Reklama

Reklama

środa, 18 grudzień 2013 20:00

Ruszył drugi etap chińskiej kampanii POT

Napisane przez AG
Fragment baneru nowej kampanii POT na rynek azjatycki Fragment baneru nowej kampanii POT na rynek azjatycki archiwum POT

Polska Organizacja Turystyczna chce, żeby do Polski przyjeżdżało więcej turystów z Chin, Indii oraz Japonii i rozpoczęła mocną kampanię promocyjna w tych krajach.

Projekt „Lubię Polskę!" jest realizowany ze środków unijnych a jego celem jest wzmocnienie pozycji konkurencyjnej Polski na międzynarodowym rynku usług turystycznych. Budżet projektu wynosi 50 mln zł, z czego na działania promocyjne na rynku chińskim przypadło 85 proc. tej kwoty. Pozostałe 15 proc na Indie i Japonię. Struktura budżetu uwzględnia politykę gospodarczą kraju.
O dynamice rozwoju turystyki świadczy najlepiej przykład Chin - Dzięki gwałtownej urbanizacji, rosnącym dochodom i złagodzeniu ograniczeń wyjazdów zagranicznych liczba chińskich turystów wzrosła z 10 mln w 2000 r. do 83 mln w 2012. W 2012 roku Chińscy turyści wydali 102 mld USD na podróże zagraniczne. Jest to suma pięciokrotnie wyższa niż w 2005 roku i o 40 proc. wyższa niż w roku 2011.
Na konferencji prasowej prezentującej kampanię, wiceprezes POT Elżbieta Wąsowicz-Zaborek powiedziała: „Te trzy rynki mają największy potencjał turystyczny w Azji. Bardzo nam zależy na tym, żeby ten kawałek tortu jakim jest ten rynek, o który bije się cały świat, należał za kilka lat do nas. Mamy niedosyt jeśli chodzi o liczbę turystów z krajów., choć obserwujemy jej lekki wzrost."

Projekt „Lubię Polskę!" składa się czterech komponentów.
Pierwszy to kampania wizerunkowo-produktowa na trzech wymienionych rynkach. Obejmuje ona m.in. reklamę, warsztaty branżowe, podróże studyjne, współpracę z branża turystyczną, działania PR i skierowana jest do różnych grup docelowych.
Drugi komponent to badania rynkowe w segmencie konsumentów, przygotowanie, przeprowadzenie i ocena kampanii promocyjnej.
Trzeci to profesjonalny program informacyjno-edukacyjny dla gestorów bazy hotelowej i gastronomicznej oraz polskich touroperatorów.
Czwarty komponent to promocja projektu „Lubię Polskę!" a więc konferencje, strony www, newslettery, materiały informacyjne.
Lider projektu Emilia Kubik powiedziała: „Celem kampanii jest budowa rzetelnego wizerunki Polski, zwiększenie rozpoznawalności i wiedzy o naszym kraju, edukacja na temat produktów turystycznych. Przyjęta strategia zakłada ciągłą obecność informacji o Polsce, generowanie jak największego zasięgu akcji informacyjnej.
Najważniejszym z tych trzech rynków jest oczywiście rynek chiński. Nie tylko dlatego, że jest największy, ale dlatego, że charakteryzuje się największą dynamiką wzrostu ruchu turystycznego – z 10 milionów turystów chińskich w roku 2000 do 83 mln w roku ubiegłym. Polskę odwiedziło tylko 35 tysięcy.
Określiliśmy grupę docelową projektu. Są to mieszkańcy największych miast w Chinach, w wieku 30 – 60 lat, grupa najzamożniejszych mieszkańców tych miast, licząca ok 20 proc. ogółu. To do nich ma trafić przekaz promocyjny. Im mogą się podobać trzy polskie miasta – Gdańsk, Warszawa, Kraków; obiekty unikatowe (Wieliczka, Malbork) oraz zainteresować pobyty tematyczne.
Słabością naszego rynku jest mała liczba przewodników z językiem mandaryńskim oraz słaba, wśród naszej branży turystycznej, znajomość kultury i zwyczajów Chińczyków.
Jeśli chodzi o rynek Indii, to spore dla nich znaczenie mają wyjazdy typu incentive, MICE do Europy. Tu słabością największą jest za mała znajomość tamtego rynku. Natomiast dużym plusem – działalność na naszym rynku linii lotniczych Emirates i Qatar. Proponują bardzo dogodną sieć połączeń z Polską a dodatkowo Hindusi bardzo tych przewoźników cenią i chwalą.
Nasz projekt skierowany jest również do środowisk opiniotwórczych, blogerów, dziennikarzy, zaś w Indiach dodatkowo do branży filmowej. Oczywiście przede wszystkim do konsumentów, touroperatorów, organizatorów spotkań korporacyjnych.
W kampanii chcemy pokazać Polskę oczami turysty."

Realizacja projektu została podzielona na dwa etapy. Pierwszy, rozpoczęty w kwietniu, trwał do października. Obejmował on podróże studyjne, działania PR, roadshowy, szkolenia dla branży turystycznej w Polsce, przygotowanie kampanii promocyjnej.
Drugi etap rozpoczęty w listopadzie, zakończy się w czerwcu przyszłego roku. Obejmie kampanię w mediach, działania PR, event dla branży filmowej w Indiach, projekt e-learningowy dla branży w chinach i Indiach, kolejne szkolenia dla branży, outdoor na terenie Polski.
Jeśli chodzi o wspomniane szkolenia (patrz artykuł „Polska branża szkoli się, by przyjąć turystów z Azji" w dziale Biura), to odpowiedzialny za nie Jacek Janowski zapowiedział, ze w przyszłym roku odbędzie się drugi etap – 10 dni warsztatowych będących kontynuacją tegorocznych zajęć. Jak podkreślił: „70 proc. czasu zajmą tym razem zajęcia w podgrupach, warsztaty a tylko 30 proc. to będą wykłady."


W ramach projektu „Lubię Polskę!" do tej pory zorganizowano dziewięć podróży studyjnych dla touroperatorów (planowanych jest jeszcze 4 w przyszłym roku), pięć dla dziennikarzy (sześć planowanych na rok 2014) i jedna dla przedstawicieli dwóch firm producenckich z branży filmowej w Indiach. Nasz kraj odwiedziło 42 touroperatorów z Chin, 16 z Indii i 17 z Japonii, natomiast 9 polskich touroperatorów odwiedziło Indie, 7- Chiny i 5 – Japonię.
Odpowiadając na pytanie przedstawiciela WaszejTurystyki.pl, , o to, jakich efektów spodziewa się POT po kampanii, Elżbieta Wąsowicz-Zaborek stwierdziła m.in.: „Rynek azjatycki jest ciężki jako punkt startowy. Praktycznie na nim nie istniejemy. Z trzech rynków, na które kierujemy nasze działania, w roku 2011 do Polski przyjechały 84 tysięcy turystów. Chcielibyśmy, żeby w roku przyszłym ta liczba wzrosłą do ok 109 tysięcy. Ważniejsze jednak jest dla nas, żeby Polska znalazła się na liście potencjalnych celów wyjazdów w przyszłości. Walczymy o tę grupę gości z Francją, która absolutny hit turystyczny – Paryż i z rynkiem brytyjskim. Dobrze byłoby, gdyby turyści z Azji, jadąc na przykład do Francji, po drodze zaglądali na trzy dni do naszego kraju. Przed nami gigantyczna praca, ale nie tylko przed nami, również przed branżą turystyczną. Najważniejsze bowiem są kontakty z branżą z tamtych rynków. Być może też potrzebne będą jakieś wspólne działania, swoista „koalicja" z naszymi sąsiadami. Nie ma szans, żeby Polska była monodestynacją dla turysty azjatyckiego. Jadąc do Europy na tydzień lub dwa niech spędzi dwie noce, trzy dni u nas. To będzie sukces kampanii."