Co ma piernik do turystyki?
Jednym z gości III Forum Promocji Turystycznej będzie Andrzej Olszewski, twórca Żywego Muzeum Piernika. Opowie o tym, jak stworzyć produkt, który sam w sobie stanowi promocję dla miasta.
Czytaj więcej...
Promocja turystyki - co poszło źle
Trudno dziś uwierzyć w to, że na początku wieku na naszych rozwiązaniach w zarządzaniu promocją turystyczną wzorowały się inne kraje. Co poszło nie tak - dowiemy się na III Forum Promocji Turystycznej
Czytaj więcej...
Wiceprezydent Wrocławia na Forum
Magdalena Piasecka, wiceprezydent Wrocławia będzie gościem III Forum Promocji Turystycznej, które odbędzie 19 kwietnia we Wrocławiu.
Czytaj więcej...
Warszawa czarterem z Radomia
Prezes PPL powiedział, że Lotnisko w Radomiu rekomendowane jako komplementarne dla Lotniska Chopina – podała PAP.
Czytaj więcej...
Naprawa zarządzania promocją
archiwum prywatne Ile wiemy o tym, na czym polega system zarządzania promocją turystyczną? Jakich reform oczekuje środowisko? I jak wyglądają propozycje zmian, opracowane przez Wojciecha Fedyka?
Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Co ma piernik do turystyki?
  • Promocja turystyki - co poszło źle
  • Wiceprezydent Wrocławia na Forum
  • Warszawa czarterem z Radomia
  • Naprawa zarządzania promocją

Reklama

Reklama

wtorek, 06 styczeń 2015 18:53

Morsy zjechały się na kąpiele do Kołobrzegu

Napisane przez AG
Morsy zjechały się na kąpiele do Kołobrzegu AG

Ponad 900 miłośników zimowych kąpieli w morzu uczestniczyło przez pięć dni w III Światowym Zlocie Morsów w Kołobrzegu. Przez co najmniej trzy noce korzystali z gościny ośrodka Verano. Prawie 500 dodatkowych morsów zjechało na poniedziałkową, tradycyjną wspólną kąpiel w morzu. W sumie reprezentowanych było ponad 50 klubów z całej Polski.

Hasło imprezy brzmiało: „Co powie ryba, gdy mors po Bałtyku zimą pływa". Pierwszy zlot w Kołobrzegu odbył się dwa lata temu. Jak podkreślił prezes Regionalnego Stowarzyszenia Uzdrowiskowo – Turystycznego w Kołobrzegu, Ryszard Woźniak: „Celem było wypromowanie imprezy cyklicznej, która popularyzuje region, miasto i jednocześnie zdrowy tryb życia. Doprowadziliśmy do wykreowania nowego produktu turystycznego, który poza sezonem letnim przyciąga do Kołobrzegu dużą grupę odwiedzających. Duża część z nich przyjeżdża do nas potem w weekendy, na wczasy rekreacyjne. Morsowanie stało się modne i jednocześnie medialne. Miasto od początku bardzo angażowało się w organizację imprez dla morsów."

Morsy to dla obserwujących ich z boku, dziwni ludzie. Gdy większość spacerujących po plaży w Kołobrzegu okutana jest w puchowe kurtki, zimowe czapki, szaliki i rękawiczki – oni ubrani w kostiumy kąpielowe (i czasami czapki) robią kilkunastominutową rozgrzewkę. Potem chwytając się za ręce wbiegają do lodowatej (kilka stopni Celsjusza) wody, w której pluskają się, tańczą, kładą przez kilka minut. Potem wskakują do bani z gorącą wodą. Przez pięć dni na początku stycznia takie widoki były na kołobrzeskiej plaży normą.

Ryszard Woźniak dodał: „Ekstremalne warunki pogodowe nie odstraszyły amatorów zimowych kąpieli morskich i każdego dnia wchodzili oni do wody z uśmiechem na twarzy. Bo morsy to ludzie weseli, dowcipni, z którymi dobrze się przebywa i dobrze się bawi."

Warto podkreślić, że w Kołobrzegu morsują m.in., oczywiście prezes Klubu Morsów Jerzy Ignatiuk, prezes Ryszard Woźniak oraz prezydent miasta Janusz Gromek i wiceprezydent Jacek Woźniak.
Na tegoroczny zlot zjechali się przedstawiciele ponad 50 klubów z całej Polski. Na wspólną, niedzielną kąpiel, przyjechały morsy (oraz foczki) z bliżej położonych miejscowości, na kilka dni – z wielu miejscowości, praktycznie z całego kraju. Najdalej chyba z Wrocławia, Rzeszowa, Białegostoku. Zagranicę reprezentowały morsy z Australii, Rosji, Szwecji (filia kołobrzeskiego klubu z Goeteborga), Niemiec (Brema).

Uzupełnieniem zabaw, tańców, kąpieli była kilkugodzinna konferencja naukowa „Wpływ morsowania na organizm człowieka". Referaty wygłosili reprezentanci dwóch uczelni: Katedry i Zakładu Fizjologii z Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu oraz Katedry Biologii Medycznej Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Otwierający wykład „Podsumowanie wyników badań osób morsujących przeprowadzonych w Kołobrzegu w sezonie 2013/2014", wygłosiły prof. Hanna Krauss i mgr Emilia Korek. Wnioski z przeprowadzonych przez nie badań są zaskakujące: zarówno masa ciała, jak i wskaźnik BMI, wartość i zawartość tkanki tłuszczowej były u morsów praktycznie bez zmian na początku i na końcu półrocznego sezonu. Co więcej, zdecydowana większość morsów cierpi na nadwagę. Jednak, jednocześnie morsy rzadziej zapadają na choroby (i to nie tylko przeziębienie, grypa, angina) i przede wszystkim – mają dużo więcej sił witalnych a co za tym idzie – optymizmu.
Inne wykłady dotykały takich problemów jak m.in.: „Nadciśnienie tętnicze – cichy morderca XXI wieku", „Wpływ zimna na układ kostno-stawowy", „Podstawy żywienia w sporcie", „Wpływ hipotermii na ośrodkowy układ nerwowy", „Jezioro Czarne niczym rzeka Styks – czy zimowe kąpiele wzmacniają morsów jak Achillesa jego mitologiczna kąpiel?", „Talasoterapia jako element turystyki medycznej."

Prezes Kołobrzeskiego Klubu Morsów, Jerzy Ignatiuk, powiedział: „Promujemy morsowanie jako element turystyki sportowo-uzdrowiskowej. Zimowe wizyty morsów przekładają się na późniejsze ich przyjazdy latem. Dwa lata temu, 6 stycznia, w inauguracyjnej działalność naszego klubu kąpieli, wzięło udział 300 osób. Dzięki temu, że morsy trzymają się kalendarza – pierwsze kąpiele w październiku, ostatnie w kwietniu – aktywizują miejscowości martwe poza sezonem letnim, Jest wiele imprez morsów w Polsce i zastanawiając się nad organizacją naszego zlotu mieliśmy trudność ze znalezieniem wolnego terminu. W końcu zdecydowaliśmy się na początek stycznia. Morsowanie w morzu to darmowe poddawanie się zabiegom SPA: wyzwalanie energii kinetycznej i cieplnej, biczowanie i masaż przez fale morskie, kąpiel solankowa, inhalacja, wdychanie jodu. Warto podkreślić, że morsowanie jest dla każdego. W kąpielach uczestniczą naukowcy i rzemieślnicy, uczniowie, studenci, urzędnicy. W tym roku najstarszy mors ma 86 lat, najmłodszy – 3 lata. W wodzie wszyscy są równi."

Dwoma najważniejszymi, poza kąpielami, imprezami zlotu była parada oraz Bal Morsów. W pierwszej morsy przemaszerowały od mola do Kamiennego Szańca. Na plaży przy tej restauracji, przez kilka dni odbywały się wszystkie zajęcia nadmorskie, tutaj był pobijany rekord Guinessa w długości kąpieli w lodzie. Tutaj też, rok temu pobito rekord Guinessa w liczbie jednoczesnej kąpieli morsów (było ich 1352). Tutaj w tym roku jednocześnie weszły do wody wszystkie morsy. W tym, po raz pierwszy, popularny aktor Tomasz Stockinger. Jak powiedział w rozmowie z WasząTurystyką.pl: „Przyjeżdżam od wielu lat zimą do Kołobrzegu. Uprawiam sporty, latem chętnie biorę zimny prysznic, ale do tego roku nie odważyłem się zanurzyć w morzu. Zrobiłem jednak to i jestem bardzo zadowolony, że zostałem morsem. Będę się starał rozpropagować tę formę aktywności wśród aktorów, bo jak do tej pory, nie wiem o nikim z tego środowiska, kto jest morsem."

Innym debiutantem był Aleksander Doba, wsławiony dwukrotnym przepłynięciem Atlantyku kajakiem. On z kolei, przed wejściem do wody powiedział: „Trochę się pietram, ale pokazałem już na oceanie, że Polak potrafi. Więc i wejść w styczniu do Bałtyku można."

Podczas balu Morsa w hali Millenium, oprócz szalonych tańców, była chwila na wręczenie nagród. Nagrody za popularyzowanie morsowania otrzymali m.in.: wspomniany Tomasz Stockinger, prof. Hanna Krauss, Aleksander Doba (który dwukrotnie pokonał Atlantyk kajakiem a w tym roku również zadebiutował jako mors), świeżo upieczony rekordzista w kąpieli w lodzie – Zbigniew Falkowski. Wyróżnione zostały kluby morsów z Polski – w różnych kategoriach. Podczas zabawy wybrano również królową i króla balu, poczęstowano wszystkich uczestników tortem a najważniejsze – bawiono się wspaniale do rana.