Wyniki sprzedaży biletów lotniczych w kwietniu: Nihil Novi – znowu Dubaj, Malediwy i Seszele

Co przynoszą wyniki kwietnia? WNT na stałe wskakuje na podium? Czy ceny na Dubaj wkrótce spadną?

Niestety w kwietniu nie zobaczyliśmy jeszcze żadnego sygnału świadczącego o powrocie ruchu służbowego. Nadal na szczycie klasyfikacji rządzi Dubaj, wyprzedzając o włos Malediwy. Wśród agentów widać już wynik przejęć zrealizowanych przez WNT, który wspiął się po długiej przerwie na 3. miejsce.

Destynacje – Dubaj z wysoką ceną o włos przed Malediwami

Wśród sprzedawanych destynacji nadal niepodzielnie rządzi Dubaj. Choć akurat w tym miesiącu pierwsze miejsce licząc wartość brutto sprzedaży utrzymał ledwo o włos. Gdybyśmy spojrzeli na ilości biletów, to Malediwy są o 3 bilety lepsze. Warto zwrócić uwagę na dość wysoką średnią cenę dla Dubaju sięgająca 2000 zł netto. Ciekawe jak sytuacja cenowa się zmieni wraz z pojawieniem się konkurencji, LOT w zeszłym tygodniu oferował Dubaj za 1499zl brutto. W odpowiedzi na ekspansję polskiego przewoźnika Emirates ogłosił powrót do codziennych lotów z Warszawy.

Z innych egzotyków, podium zamykają Seszele ,a dalej wysoko znajdziemy nadal modne Zanzibar i Cancun. Ta ostatnia destynacja czeka wciąż na ogłoszenie bezpośrednich lotów przez polskiego przewoźnika. Plany były bardzo ambitne, by latać na Jukatan z 3 portów w Europie Centralnej. Czy doczekamy się ich realizacji? W kontekście problemów covidowych w Azji – Cancun wydaje się naturalnym wyborem na zimę 2021/2.

Agenci – WNT wreszcie na podium – Primapol nadal bardzo wysoko

Gdy spojrzymy na klasyfikacje agentów, to tu na pierwsze pozycje wracają dawni liderzy eSky i eTravel. Ich pozycja nie jest jednak oparta na sprzedaży egzotyki w tym Dubaju. Esky wciąż potrafi korzystać z marketingowej maszyny, ściągając ruch na podróże nie koniecznie związane z wylotami z Polski, z kolei eTravel korzysta z międzynarodowych partnerstw. Choć w przypadku Egenci to może się niestety wkrótce radykalnie zmienić.

Amex GBT przejmuje Egencie – konsekwencje dla polskiego rynku

Na dalszych pozycjach silny konsolidator Primapol, choć, gdy zliczymy wspólny wynik grupy WNT, to jej przypadnie trzecie miejsce. Agent z Kielnarowej zaczyna odcinać kupony ze swoich inwestycji w obszar obsługi tour operatorów – przejęci klienci zapewniają mu np. pozycje nr 1 w sprzedaży Dubaju.

Na dalszych pozycjach znajdujemy min rosnące TUI, jak i wyspecjalizowany w sprzedaży marynarskiej Polaris.

Malediwy i Seszele – tu rządzi TUI

Ciekawie prezentuje się klasyfikacja agentów, gdy wybierzemy tylko te dwie wymienione destynacje. W tym przypadku liderem jest TUI. Być może sukces na tych destynacjach zachęci niemieckiego giganta do większego przyjrzenia się Dubajowi, gdzie wydaje się ze nie docenił mniejszej konkurencji.

Dalsze pozycje zajmuje arcyskuteczny Primapol, WNT i wreszcie agent obsługujący luksusowe biura – Carter/Luxury Travel. Taka klasyfikacja świadczy, że segment luxury FIT ma się wciąż bardzo dobrze.

Czy maj pokaże zamiany – ruszą liderzy rynku TO, a może LOT z greckimi kierunkami ?

Wciąż nie bardzo widać na rynku biletów lotniczych wyników największych polskich tour operatorów – z pewnością w dużej mierze postawili oni na chartery. I tu starają się położyć największy nacisk sprzedażowy. Skuteczne działania TUI w dynamicznej sprzedaży egzotyki powinny im jednak dać do myślenia. Miejmy nadzieje, że w maju zobaczymy wreszcie większe sprzedaże Itaki, Rainbow czy Ecco.

Impuls do zmian może też przyjść wraz ze zbliżaniem się wakacyjnych operacji PLL LOT. Ostatnie informacje o uruchomieniu potężnej liczby nowych kierunków do Grecji każą domniemać, że LOT będzie zmuszony postawić mocniej na sprzedaż indywidualną.

LOT poleci do 14 lotnisk w Grecji

Wszyscy czekamy też na wznowienie ruchu biznesowego, mimo iż kalendarz (zbliżające się lato) i opóźnienia w szczepieniach w Polsce zdają się nie sprzyjać agentom obsługującym ruch służbowy. Należy się liczyć, że na odbicie trzeba będzie czekać do jesieni. Wcześniej iskierkę nadziei może dać Expo, które wygeneruje solidną liczbę rezerwacji. A przy okazji dodatkowo dzięki konkurencji na linii LOT vs Emirates będzie można liczyć na zwiększony ruch turystyczny korzystający z obniżonych cen biletów lotniczych na kierunku Dubaj.