Amex GBT przejmuje Egencie – konsekwencje dla polskiego rynku

Ciekawe przejęcie na globalnym rynku biznes travel. Jakie konsekwencje niesie dla Polski ? Czy to znak, że duzi gracze patrzą na rynek małych i średnich firm?

Kolejna bardzo istotna informacja dotarła ze światowego rynku biznes travel. Jeden z globalnym liderów American Express GBT uzgodnił przejęcie biznesowej odnogi Expedii Egenci. Co to może oznaczać w kontekście polskiego rynku? Z pewnością co najmniej dwie indykacje, globalni gracze pochylą się nad segmentem małych i średnich przedsiębiorstw, zaczyna się też czas przejęć i fuzji na rynku.

Egencia a rynek polski – tutaj stracić może eTravel ?

Mimo, że Egencia nie była przesadnie aktywna handlowo na naszym rynku, to o jednak nie można stwierdzić, iż jej obecności nie była w ogóle widoczna. Od wielu lat biuro współpracowało z liderem polskiego rynku biznes travel, a mianowicie eTravel. eTravel świadczyło dla Egencii min usługi tickingu.

Międzynarodowe partnerstwa były dla polskiej spółki jednym z mocnych wsparć w okresie kryzysu związanego z covidem. Teraz jedno z nich z pewnością stanie pod znakiem zapytania. American Express (polski oddział) chętnie sam obsłuży dotychczasowych klientów serwisowanych via eTravel.

Przejęcie Egencii to znak, że wielcy gracze zwrócą się  w stronę SME

Ważniejszą konsekwencją dla rynków takich jak Polska, może być jednak inny płynący z tej transakcji wniosek. Wielcy gracze mogą mocniej przyjrzeć się rynkowi małych i średnich przedsiębiorstw. A w szczególności lokalnym polskim championom, których przecież mamy z każdym rokiem więcej. Postępująca internacjonalizacja polskich przedsiębiorstw jest widoczna m.in w zainteresowaniu tegoroczną wystawą Expo w Dubaju.

Covid uderzył w sposób szczególny w rynek wielkich globalnych korporacji, wiele z nich wprowadziło całkowity zakaz podróży. W średnim terminie także ten segment najszybciej będzie je redukował używając justification tool, czy zwracając szczególną uwagę na aspekt sustainability i eliminacje śladu węglowego.

Segment małych i średnich firm nie jest aż tak bardzo podatny na te trendy. Co więcej, podróżuje on dużo na rynku wewnętrznym. A ten rodzaj podróży odradza się najszybciej. Z pewnością te trendy nie umknęły światowym gigantom.

Zaczyna się czas fuzji i przejęć – czy w Polsce są jeszcze potencjalne cele

Transakcja przejęcia Egencii zdaje się wyznaczać trend na rynku. Wchodzimy w czas przejęć i przeorganizowania w szeregach TMC (biur zarządzających kompleksowo biznes travel). Że coś jest na rzeczy pokazuje ogłoszony właśnie w tym tygodniu inny zakup. Chodzi o przejecie przez TripActions – aspirującego amerykańskiego gracza – agencji Reed&Mackay wyspecjalizowanej w obsłudze klienta high-end.

Ta ostatnia transakcja pokazuje, że klasyczni gracze biznes travel szukają uzupełnienia swoich portfeli produktowych. Niewątpliwie obsługa luksusowych FIT ma bardzo wiele synergii z klasycznym biznes travel. Jeżeli tylko kupujący zdołają utrzymać wysoki poziom obsługi i kulturę organizacyjną przejmowanych podmiotów mogą liczyć na benefity.

Jeżeli chodzi o Polskę, to duży proces konsolidacji dokonał się już przed pandemią. Obecnie napływające informacje, a szczególnie ta o zamknięciu działu biznes travel przez eSky pokazują, że o potencjalnych kupców nie jest łatwo.

Quo Vadis agencje biznesowe – eSky zamyka, WNT idzie w obsługę touroperatorów

Potencjalnych obiektów przejęć dla światowych graczy, jest na polskim rynku niewiele. Z pewnością światowych liderów może zainteresować wspomniany już na początku eTravel. Portfel tego agenta jest niezwykle interesujący. Ma on też doświadczenie we wdrożeniach narzędzi do samodzielnej rezerwacji.

Być może polskim rynkiem zainteresują się gracze ze wschodu? Swego czasu mówiło się też o zainteresowaniu firm z Izraela. Z tego kraju pochodzi bardzo wiele innowacyjnych start-upów z obszaru biznes travel. Mogłyby one dać krajowemu rynkowi ciekawy technologiczny impuls.

Zainteresowanie globalnych graczy rynkiem SME da też technologiczny impuls

Z pewnością w ślad za inwestycjami globalnych graczy w rynek SME pójdzie tendencja do zwiększenia adopcji narzędzi do samodzielnych rezerwacji/obsługi biznes travel. To co na zachodzie w wielu krajach jest standardem, w Polsce wciąż ma problemy z przebiciem się.

Nawet bardzo duże polskie firmy z rosnących branż często albo nie korzystają z usług agentów, albo robią to w ograniczonej formie angażując często małe nawet non-iatowskie agencje. Z pewnością nie sprzyja to byciu na bieżąco z technologią, jak i potencjalnym oszczędnością w obszarze biznes travel. Być może wysiłki globalnych graczy pójdą w kierunku popularyzacji większej dostępności/tańszych narzędzi do automatycznej rezerwacji podróży służbowych.

Czekamy na rozwój wypadków z pewnością światowe trendy już za moment znajdą odbicie na polskim rynku agentów obsługujących podróże służbowe.