„Jeśli nie zmienicie decyzji, Polska będzie frajerem Europy.” Komisja sejmowa w sprawie ferii zimowych

Marek Kamieński, wiceprezes OSAT, na posiedzeniu komisji
Marek Kamieński, wiceprezes OSAT, na posiedzeniu komisji

Zmiany decyzji w sprawie zamknięcia hoteli i gastronomii oraz skrócenia ferii zimowych domagają się posłowie opozycji i samorządowcy z południa kraju. Temat podjęła sejmowa komisja, która skieruje w tej sprawie dezyderat do premiera.

Sejmowa Komisja Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki zajęła się dziś działaniami rządu podejmowanymi w związku z kryzysem w turystyce. Szczególny nacisk położono na branżę hotelarską i gastronomiczną, a także narciarską infrastrukturę sportowej, w związku z trwającą pandemią COVID-19. Temat podjęto na wniosek przewodniczącego komisji, Ireneusza Rasia. W posiedzeniu wzięli udział przedstawiciele branży turystycznej, samorządów, GIS oraz Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii i Polskiej Organizacji Turystycznej.

Na początek posłowie wysłuchali sprawozdania ministerstwa na temat środków pomocowych, które zostały skierowane do branży turystycznej w związku z epidemią. Omówiono pomoc w ramach TFZ, tarcz antykryzysowych, PFR, bonu turystycznego oraz niektóre rozwiązania prawne, takie jak wydłużenie czasu zwrotów zaliczek o 180 dni.

Zasadniczym tematem posiedzenia były jednak zbliżające się ferie i rządowe plany, by w czasie ich trwania uniemożliwiać działalność obiektów noclegowych i gastronomii. A także by skumulować je do dwóch tygodni jednocześnie w całej Polsce.

OSAT: dajcie pomoc samozatrudnionym

„Było zamieszanie i jest, związane z tym jak ma wyglądać wypoczynek w wakacje zimowe. Niektóre decyzje premiera były zaskakujące, a panowie z MRPiT inaczej komentowali je na forum branży. Chcemy te argumenty jeszcze raz przeanalizować i przedłożyć” – powiedział Ireneusz Raś.

„Rok turystyczny skończyliśmy w październiku i niestety nie możemy się z niego cieszyć. 13-15 proc. to był poziom sprzedaży turystyki wyjazdowej w porównaniu z rokiem poprzednim. 65-70 proc. to spadek wg WTO, a my widzimy, że jest jeszcze gorzej. Turystyka jest na łopatkach, nie wiem, czy dotrwamy do wiosny. Przeważnie zimę tylko przetrzymujemy, by potem zarobić wiosną i latem na cały rok. 3-5 proc. rok do roku to realizacja sprzedaży oferty zimowej” – powiedział Marek Kamieński, wiceprezes OSAT.

„65 proc. biur agencyjnych obecnie nie zatrudnia pracowników. Niestety, prawda jest taka, że najskuteczniejszym sposobem zaoszczędzenia w kryzysie jest zwolnienie ludzi. Proszę o zweryfikowanie tego, że agenci turystyczni nie łapią się na pomoc z PFR. Jako mikro-przedsiębiorcy czy JDG nie dostaniemy nic z tej tarczy. Mam nadzieję, że jest jakaś możliwość weryfikacji warunków tej pomoc. Mocno o to apelujemy” – dodał.

“Jesteśmy gotowi dopłacać do testów, byle przyjąć gości”

„Panie ministrze, wczoraj słyszałem ministra zdrowia, który palcem groził ludziom stojącym w kolejkach do wyciągów narciarskich, a nie w galeriach handlowych. Transmisja wirusa w galeriach handlowych jest większa niż na stokach narciarskich, ale wiem, że pan Minister Zdrowia nie skomentował tego tylko dlatego, że tam jest 23 proc. VAT, a tu – 8 proc. VAT” – zwracał uwagę Ireneusz Raś.

„Reprezentuję małe rodzinne firmy na Podhalu. Przeważają wśród nich JDG i wśród nich turystyka jest źródłem dochodu kilku pokoleń. 90 proc. firm z Podhala jest teraz w złej sytuacji. Dziś nawet otworzenie stacji narciarskich nie daje im możliwości przetrwania” – mówiła Agata Wójtowicz z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej.

„Prosimy o to, aby państwo z GIS i MRPiT popatrzyli na branżę jak na system naczyń połączonych i dadzą choć po części możliwość funkcjonowania turystyki w sezonie zimowym. Firmy są gotowe do wypracowania rozwiązań, aby działać w jeszcze większym reżimie sanitarnym. Byle można było uruchomić choćby w części, branżę hotelarską i gastronomiczną. Jesteśmy gotowi ponosić część kosztów, refundować część testów, testować swoich pracowników i przyjąć każdy reżim, który umożliwi uzyskiwanie choć niewielkich przychodów i przetrwania” – deklarowała.

Wtórowała Kamieńskiemu w sprawie PFR, podkreślając, że to narzędzie pomocy jest przeznaczone do na utrzymania pracowników. Podkreślała, że większość firm turystycznych z Podhala to JDG, a więc mają szansę tylko na zwolnienie z ZUS i postojowe. „Te instrumenty pozwoliły nam przeżyć wiosną, ale nie dadzą małym firmom przetrzymania aż do wiosny” – mówiła Agata Wójtowicz.

Wszystkie kraje się otwierają, my będziemy frajerem

Roman Krupa, wójt gminy Kościelisko, powiedział: „Ucieszyła nas wiadomość o tym, że stacje narciarskie będą mogły działać, ale chcemy, aby mogła funkcjonować cała branża. Chcemy uruchomić system testów antygentowych, a także dać możliwość korzystania z wypoczynku osobom o statusie tzw. ozdrowieńca i tym, którzy mają potwierdzoną we krwi obecność przeciwciał.”

Apelował o wydłużenie okresu ferii do 10 tygodni i rozłożenie ruchu turystycznego. Jego zdaniem decyzja o kumulacji ferii raczej doprowadzi do wzrostu liczby zakażeń.

„Za chwilę będziemy świadkami sytuacji, w której inne kraje będą działały, a obiekty w Polsce będą zamknięte. Np. Czesi 4 grudnia ruszają z turystyką zimową. Chcemy skrócenia terminu tzw. odpowiedzialności do 20 grudnia i przyspieszenia tzw. etap stabilizacji” – mówił.

„Gdy usłyszałem o wystąpieniu Pana Premiera o skrócenia okresu ferii myślałem, że jest to fake news. Nie wierzyłem w to. Branża gastronomiczna i hotelarska nie rozumieją tego postępowania. Doskonale wiecie, że wszystkie kraje alpejskie – i nie tylko one – przygotowują się do otwarcia stoków narciarskich. W Czechach wszystko rusza od piątku, oczywiście z ograniczeniami. Jeśli chcecie przez skrócenie ferii chcecie zatrzymać nas w domach, to to się nie uda. Polacy zamiast wydawać pieniądze w naszych miejscowościach w kraju, wyjadą za granicę – do Czech, na Słowację” – mówił Radosław Jęcek, burmistrz Karpacza

Ostrzegał, że w branży gastronomicznej, hotelarskiej, lockdown będzie masą nieszczęść ludzkich i bankructw.

„Poza tym, może się okazać, że Polska będzie frajerem Europy, a reszta krajów alpejskich będzie przyjmowała Polaków i zarabiała” – podkreślił.

Jarosław Kaczyński zagadnięty o ferie

Poseł Jagna Marczułajtis-Walczak podkreśliła, że sytuacja jest bardzo dramatyczna.

„Odbieram mnóstwo wiadomości, informujących mnie, że branża turystyczna po prostu umrze. Infrastruktura narciarska znajduje się w 13 województwach w kraju. Niektóre żyją tylko z turystyki, a ta zimowa przynosi im największe dochody. Ta branża została szczególnie poszkodowana, gdyż wiosną trzeba było zwracać zaliczki gościom i przenosić pobyty na inne terminy. Branża turystyczna to zespół naczyń połączonych – jeśli wyjmiemy jedno ogniwo i tylko jedno będzie działało (stacje narciarskie), a hotele i gastronomia nie – to oznacza zamknięcie sezonu zimowego, utratę miejsc pracy” – mówiła.

Przypomniała, że rząd na ostatnim posiedzeniu Sejmu nie przyjął poprawki do ustawy covidowej. Wydłużała ona okres ferii do 14 marca.

„Nawet rozmawiałam o tym osobiście z prezesem Kaczyńskim. Eksperci twierdzą, że ferie mogłyby się odbyć bezpiecznie. Ta propozycja niestety nie spotkała się z akceptacją rządu i partii rządzącej” – relacjonowała posłanka.

“Polacy nam tego nie wybaczą”

„Sytuacja jest krytyczna, rząd zaserwował nam chaos, za który płaci turystyka i zapłaci za to zwolnieniami. Trzeba sobie zdawać sprawę, jak gigantycznego przemysłu dotykamy. To jest nie do pomyślenia, że jednym nieprzemyślanym, nieskonsultowanym z nikim zdaniem możemy uderzyć w tyle miejsc pracy. Tymczasem codziennie Czesi się reklamują w naszych mediach, zachęcając do Polaków do przyjazdu do siebie. Nikt w Polsce nam tego nie wybaczy, że my zamykamy hotele i restauracje, a Czesi zapraszają polskich turystów, by wydawali pieniądze u nich i wspomagali ich biznes turystyczny” – Poseł Jakub Rutnicki.

„Widzimy, że jest tłok na stokach – tam są ludzie na zewnątrz w maskach, kombinezonach. Czym to się różni od galerii handlowych? Tym, że jest bardziej bezpiecznie, bo ludzie są lepiej zabezpieczeni” – wytykał Rutnicki.

„Wykreowaliśmy problem zamknięcia polskich gór, a teraz chcemy próbować odkręcać tę sytuację. Jest możliwość przyjmowania tzw. wyjazdów służbowych i nie dziwię się branży turystycznej, że próbuje tę lukę wykorzystać. Po co tworzyć fikcję? Panie Ministrze, przecież u Pana w hotelu też można było kupić wyjazd na święta. Można było, bo dziś już miejsca są zajęte – sprawdzałem” – dodał.

Turystyczne podziemie może pogorszyć epidemię

„Dziś właściwie powinniśmy rozmawiać o tym, co będzie się działo, co będzie się działo w czasie wakacji letnich i jakie są strategie w zależności od rozwoju epidemii. To, że rozmawiamy o zimie świadczy o tym, że państwo nie przygotowali żadnej strategii. A tymczasem dopiero, że telefon prezydenta Dudy do wicepremiera Gowina sprawia, że otwieracie stoki narciarskie” – mówił poseł Tomasz Zimoch.

„Kiedy ministerstwo zaczęło przygotowywać się do sezonu zimowego i czym się różni sytuacja u nas od tej w krajach europejskich, które planują otwierać turystykę zimową? Jak wygląda dziś poziom zachorowań w naszych gminach górskich i jakie są prognozy na kolejne okresy? Czy ta tendencja nie pozwoli na to, aby turystyka funkcjonowała? Co jest powodem tego, że rząd nie chce przedłużenia ferii? Dziś dzieci są na zdalnym, ryzyko zarażenia się jest niewielkie, dlaczego zatem przesunięcie ruchu turystycznego ma być niemożliwe? Obawiam się podziemia turystycznego, które spowoduje niekontrolowany wzrost zakażeń” – dopytywała posłanka Małgorzata Niemczyk.

Według niej ograniczenia niepotrzebnie nakładane są na osoby będące ozdrowieńcami, ponieważ one mogłyby bez problemu i bezpiecznie poruszać się do kraju, korzystając w wypoczynku i pomagając gospodarce.

Branżo, pilnuj reżimu sanitarnego

„Jeszcze raz trzeba rozważyć wydłużenie ferii zimowych. W zaleceniach dla branży należałoby podkreślać, że stawiamy na turystykę rodzinną. Przecież osoby mieszkające ze sobą w jednym gospodarstwie domowym mogłyby bezpiecznie podróżować wspólnie. Czy chcemy, żeby polscy przedsiębiorcy tracili na tym, że nie potrafiliśmy przygotować odpowiednich obostrzeń sanitarnych?” – podsumował Ireneusz Raś.

„Apeluję o przestrzeganie wszystkich zasad, żeby obrazki kolejek i tłoku nie szkodziły branży. Bardzo ważna jest wspólna odpowiedzialność” – podkreślił.

Szczepionka nadzieją dla turystyki

Andrzej Gut-Mostowy, sekretarz stanu w MRPiT, odpowiedział:

„Inne kraje mogą mieć inną sytuację epidemiczną i dlatego właśnie otwierać część gospodarki, lecz nie jest to w gestii naszego ministerstwa, tylko ministerstwa zdrowia. W sprawie wydłużenia ferii, słowa prezesa GIS zostawiają pewną nadzieję. Może się okazać, że sytuacja epidemiologiczna pozwoli na zmodyfikowanie pewnych decyzji. Ale żyjemy w takich czasach, że priorytetem jest wyłącznie zdrowie społeczeństwa i szybkie opanowanie epidemii. Taką strategię wdrażają nawet kraje o wiele bardziej uzależnione od turystyki niż Polska, choćby Egipt. W chwili, gdy fala zakażeń opadnie, turystyka wróci do swoich pierwotnych poziomów, a może i je przewyższy. Jest w tym sporo optymizmu, ale też wiemy, że już w styczniu, lutym, szczepionka będzie dostępna. Gdy ona pojawi się na rynku i będzie do niej dostęp, turystyka międzynarodowa szybko odżyje.”

„Deklarujemy pełną współpracę i zobowiązujemy się monitować, jaka jest sytuacja pozwalająca na uwolnienie pobytów turystycznych. Również rekompensaty dla samorządów są na agendzie stosownych osób decyzyjnych. Jeśli chodzi o JDG w PFR i innych formach pomocy, uważamy, że słuszne jest pochylenie się nad tą sytuacją ponownie” – dodał.

Dominik Borek również odniósł się do tematu wsparcia dla JDG z kwestia tarczy 2.0 PFR. „Należy wskazać, że w tarczy branżowej 6.0 jest możliwość wydania stosownych rozporządzeń w sprawie przyznawania postojowego za wskazany okres firmom z kolejnym kodom PKD. Mikrodotacje i dopłaty do wynagrodzeń – to będą wkrótce możliwości dostępne w ramach rozporządzeń” – powiedział.

Jak zapowiedział Ireneusz Raś, posłowie komisji wspólnie wystosują dezyderat do premiera w sprawie turystyki i ferii zimowych. Do jutra posłowie mają czas, by zgłaszać wnioski.

Ferie zimowe w jednym terminie. Wyszło rozporządzenie MEN

 

Marzena Markowska

Zastępca redaktora naczelnego portalu WaszaTurystyka.pl


POWIĄZANE WPISY

Privacy Preference Center