Dubrownik odkryty na nowo. Miasto pełne historii, luksusu i śródziemnomorskich smaków
fot. Marta Andrzejewska
Nazywany Perłą Adriatyku Dubrownik od lat pozostaje jedną z największych gwiazd na turystycznej mapie Chorwacji. Krystalicznie czyste wody otaczające potężne, średniowieczne mury obronne tworzą widok, który zdobi niejedną pocztówkę. Mogłoby się wydawać, że w tym mieście odkryto już każdy zakamarek i opowiedziano każdą historię. A jednak Dubrownik wciąż potrafi zaskoczyć odwiedzających go gości.
Moje pierwsze spotkanie z Dubrownikiem miało miejsce podczas autostopowej włóczęgi po Bałkanach. Choć filmowe kadry z „Gry o tron” obiecywały magię, w mojej pamięci zapisało się głównie palące słońce i studencki budżet, w którym każde wydane euro bolało podwójnie. Miasto wydało mi się wówczas zbyt intensywne i nieznośnie zatłoczone, a żeby tu wrócić potrzebowałam ośmiu lat. Tym razem dzięki zaproszeniu sieci Adriatic Luxury Hotels moja perspektywa całkowicie się odmieniła i otworzyły się przede mną drzwi do świata luksusowych wakacji.
Luksus z widokiem na Adriatyk
fot. Hotel Excelsior Dubrovnik
Po wielogodzinnej podróży luksusowy Hotel Excelsior w Dubrowniku wita nas dokładnie tak, jak tego potrzebowaliśmy. Zanim na dobre rozpakujemy walizki, trafiamy w ręce masażystów w tutejszym spa. Kojący masaż błyskawicznie zdejmuje z nas zmęczenie spowodowane przebytą drogą, a nam trudno wyobrazić sobie lepszy początek tej bałkańskiej wycieczki.
Sam hotel od pierwszych chwil robi na mnie fenomenalne wrażenie, bezbłędnie łącząc nowoczesną elegancję z historycznym duchem miasta. Największy zachwyt przychodzi jednak w momencie, gdy otwieram balkonowe drzwi. Widok rozciągający się z mojego apartamentu natychmiast przypomina mi o tym, dlaczego Dubrownik od lat zachwyca świat. Pierwszą poranną kawę piję więc jeszcze w zaciszu pokoju, chłonąc te niezwykłe widoki i zatrzymując je tylko dla siebie. Prawdziwy poranny rytuał czeka mnie jednak piętro niżej, na słonecznym tarasie hotelowej restauracji. Tutaj panorama Adriatyku towarzyszy wystawnemu, międzynarodowemu bufetowi, uzupełnianemu o przepyszne dania à la carte.
Odpoczywając na terenie hotelu trudno nie myśleć o jego niezwykłej przeszłości. Słynny obiekt od dawna przyciąga przecież wybitne osobistości, spośród których wystarczy wymienić Cristiano Ronaldo. Czy polscy podróżni odnajdą się w tak prestiżowym otoczeniu? Okazuje się, że nasza obecność w hotelu staje się z roku na rok wyraźniejsza:
„Polscy goście są dla nas coraz ważniejszą grupą podróżnych. W ubiegłym roku odnotowaliśmy wzrost ich liczby o 11 proc. w porównaniu z 2024 rokiem, co pokazuje, że zainteresowanie luksusową ofertą Dubrownika w Polsce systematycznie rośnie” – mówi Nikoleta Kušelj, dyrektor PR sieci Adriatic Luxury Hotels.
Miasto, które wciąż skrywa sekrety

Mniej oczywiste oblicze Dubrownika pomogła nam odkryć lokalna przewodniczka, Nikolina Šteta. Dzięki jej opowieściom o przeszłości i codzienności mieszkańców zaczęliśmy wreszcie dostrzegać Dubrownik nie tylko jako słynną filmową scenerię, ale przede wszystkim jako miasto, które przez stulecia było ważnym centrum handlu i polityki nad Adriatykiem.
Spacerując z Nikoliną po labiryncie starego miasta, szybko zorientowaliśmy się, że wszystkie drogi prowadzą tutaj na Stradun. Przy tym słynnym deptaku skupiły się zresztą najważniejsze zabytki, w tym spektakularny Klasztor Franciszkanów oraz mieszcząca się w nim jedna z najstarszych w Europie aptek, działająca nieprzerwanie od 1317 roku. Odkrywając te historyczne miejsca zauważyliśmy coś wyjątkowego: mimo wszechobecnych punktów z pamiątkami, komercja nie rzuca się tu nachalnie w oczy. Podczas wycieczki obyło się także bez agresywnego nagabywania, które tak często potrafi odebrać przyjemność ze zwiedzania w innych popularnych, europejskich miastach.
Jak zauważyła nasza przewodniczka, w Dubrowniku wystarczy czasem jeden krok w boczną uliczkę, aby całkowicie zmienić perspektywę i poczuć inną atmosferę miasta. W ten właśnie sposób odkryliśmy kąpielisko Buža, do którego wejście wygląda jak tajemnicza wnęka w obronnych murach. To właśnie za nią kryje się ukryta plaża, do której prowadzą strome schody wykute bezpośrednio w skale. Buža to idealny azyl dla miejscowych i wtajemniczonych podróżnych, którzy szukają resetu w miejscu, w którym trudno wyobrazić sobie tak prywatną przestrzeń. To także świetny punkt widokowy do oglądania zachodu słońca. Można tu zamówić koktajl w niewielkim barze i obserwować, jak Dubrownik skąpany w pomarańczowym świetle powoli kończy kolejny dzień.
Dubrownik warto zobaczyć dwa razy, ponieważ po zmierzchu zmienia się niemal nie do poznania. W ciągu dnia przestrzeń ta należy przede wszystkim do tłumu turystów, którzy przemierzają kamienne uliczki w poszukiwaniu kultowych kadrów. Dopiero gdy ostatnie zorganizowane wycieczki opuszczają stare miasto, a upał wreszcie ustępuje, zaczyna tu krążyć zupełnie inna energia. Restauracyjne ogródki powoli się zapełniają, z ukrytych dziedzińców i zaułków dobiega muzyka na żywo, a zabytki podświetlone ciepłym blaskiem latarni oraz światłem księżyca tworzą wręcz magiczną scenerię.
Fjaka, czyli chorwacka sztuka życia
fot. Marta Andrzejewska
Istnieje w języku chorwackim słowo, którego nie da się dosłownie przetłumaczyć, a stanowi ono absolutny klucz do zrozumienia tutejszej kultury. To fjaka, czyli dalmatyńska filozofia świętego spokoju, rzadka sztuka całkowitego zatrzymania się i czerpania niczym niezmąconej przyjemności z bieżącej chwili. Choć wielu turystów myli ją z lenistwem, nie ma z nim absolutnie nic wspólnego. Nie wynika także ze zmęczenia; fjaka to stan głębokiego wypoczynku, którego najlepiej można doświadczyć podróżując do leżącego około 50 km od Dubrownika Półwyspu Pelješac.
Półwysep od stuleci słynie ze swoich winnic, a tutejsze wzgórza porośnięte winoroślą tworzą jeden z najbardziej fotogenicznych krajobrazów w Chorwacji. Królem tutejszych upraw jest Plavac Mali, czyli najpopularniejsza odmiana czerwonego wina w kraju, której głęboki i surowy charakter doskonale oddaje specyfikę tego regionu.
Drugim skarbem tego miejsca są owoce morza i ich tradycje kulinarne, słynne od czasów starożytnych. Region już w erze rzymskiej był znany z hodowli ostryg, docenianych na cesarskich dworach jako jedne z najlepszych na starym kontynencie. Do dziś ostrygi z Mali Ston pozostają kulinarnym symbolem wybrzeża, a ich smak i tradycyjny sposób pozyskiwania zostały objęte oficjalną ochroną. Aby w pełni zrozumieć ten fenomen, warto wybrać się w rejs niewielką łodzią wprost do tutejszych platform hodowlanych. Próbowanie ostryg świeżo wyłowionych z głębin Adriatyku, otwieranych na naszych oczach i skropionych kroplami cytryny, to doświadczenie, które zostaje w pamięci na długo.
W okolicznych rodzinnych konobach i restauracjach zlokalizowanych na półwyspie nikt nie próbuje przyspieszać wskazówek zegara. Tutaj przy stole zostaje się dłużej, a najlepiej na kilka długich godzin. Rozmawia się o rzeczach ważnych i błahych, próbując kolejnych smaków i po prostu celebrując życie. To właśnie podczas takiej biesiady na naszych stołach wylądowały lokalne klasyki: sałatka z ośmiornicy, pachnące dymem grillowane ryby oraz risotto z owocami morza. A wszystkie te dania łączyła absolutna świeżość i bezkompromisowa jakość produktu, która usatysfakcjonuje nawet największych koneserów.
fot. Marta Andrzejewska
Południowa Dalmacja czeka na odkrycie
Ogromnym atutem regionu pozostaje jego dostępność z Polski. Dzięki bezpośrednim połączeniom lotniczym Dubrownik jest dziś dla polskich turystów osiągalny w kilka godzin. Z Warszawy realizowanych jest siedem rejsów tygodniowo, a z Gdańska, Wrocławia i Krakowa – po cztery loty w tygodniu. Warto więc spakować walizkę i na własnej skórze przekonać się, czym jest chorwcka fjaka.
POWIĄZANE WPISY
9 lipca 2026
Nowy Targ poza utartym szlakiem. Natura, historia i smaki stolicy Podhala
Przez lata wielu turystów traktowało Nowy Targ jedynie jako przystanek w drodze pod…
0 Komentarzy13 Minuty
6 lipca 2026
Trzy dni, 265 mikrowypraw i zupełnie inny Śląsk. Kierunek GZM udowadnia, że przygoda zaczyna się kilka przystanków od domu
Żeby przeżyć przygodę, wcale nie trzeba jechać na drugi koniec świata.…
0 Komentarzy16 Minuty
4 lipca 2026
Rimini i Riccione, czyli włoska sztuka życia nad Adriatykiem
Nowe loty z Polski, wielomilionowe inwestycje w promenady, dziedzictwo Federico…
0 Komentarzy6 Minuty
29 czerwca 2026
MICE poza schematem. Dolny Śląsk stawia na autentyczne doświadczenia
Przemysł spotkań w Polsce przez lata przyzwyczaił organizatorów wydarzeń do sprawdzonych,…
0 Komentarzy10 Minuty
20 czerwca 2026
Dziki Zachód otwarty w Europa Park
18 czerwca br. uroczyście otwarto Silver Lake City. To nowy obszar w największym…
0 Komentarzy2 Minuty
6 czerwca 2026
Perły czeskiego Kraju Pardubickiego
Kraj Pardubicki, czyli województwo pardubickie wszyscy znamy z tranzytów na południe…
0 Komentarzy7 Minuty
1 czerwca 2026
July Morning – bułgarskie święto zrodzone z winylu
O świcie 1 lipca Bułgaria budzi się inaczej niż reszta Europy. Na klifach Kaliakry, w…
0 Komentarzy7 Minuty
28 maja 2026
Polanica-Zdrój na nowo. Kurort, który łączy historię, kulturę i aktywny wypoczynek
Polanica-Zdrój jest ciekawym przykładem transformacji tradycyjnego uzdrowiska w…
0 Komentarzy8 Minuty
23 maja 2026
Cypr kusi górskimi atrakcjami
Cypr ma ponad 330 dni słonecznych w roku. Wiosna to najlepszy czas na wypoczynek dla tych…
0 Komentarzy5 Minuty










