Polanica-Zdrój na nowo. Kurort, który łączy historię, kulturę i aktywny wypoczynek

fot. Urząd Miasta w Polanicy-Zdroju

Polanica-Zdrój  jest ciekawym przykładem transformacji tradycyjnego uzdrowiska w nowoczesny kurort. Jej sercem niezmiennie pozostają leczniczy mikroklimat i wody mineralne, ale miasto tętni dziś  twórczą energią. Uczestnicząc w press tourze, z zainteresowaniem obserwowałem ten wyjątkowy mariaż, w którym uzdrowiskowy spokój harmonijnie współgra z bogatą ofertą kulturalną, sportową i kulinarną.

Liczące ok. 6 tys. mieszkańców miasteczko leży w Dolinie Bystrzycy Dusznickiej, u stóp Gór Stołowych i Gór Bystrzyckich. Znajduje się na wysokości około 380–410 m n.p.m., a otaczające je gęste lasy iglasto-liściaste tworzą łagodny podgórski mikroklimat. Historia Polanicy jako uzdrowiska sięga XIX wieku, kiedy odkryto lecznicze właściwości tutejszych źródeł nasyconych dwutlenkiem węgla. Kluczowy rozwój miasta nastąpił na przełomie XIX i XX wieku dzięki działalności Georga von Haase, który zainwestował w infrastrukturę uzdrowiskową. Architektura miejscowości do dziś zachwyca stylem eklektycznym i secesyjnym, widocznym w zabytkowych domach zdrojowych, pensjonatach i sanatoriach.

Serce uzdrowiska bije w liczącym blisko 13 hektarów Parku Zdrojowym. Zachwyca on geometrycznymi dywanami kwiatowymi, wiekowymi drzewami oraz unikalnymi, egzotycznymi krzewami. Centralnym punktem jest monumentalna, zabytkowa Pijalnia Wód Mineralnych z początku XX wieku. Łączy się ona z Halą Spacerową, w której można degustować naturalne bogactwo ziemi kłodzkiej – lecznicze wody „Wielka Pieniawa” i „Pieniawa Józefa”. Obok pijalni wzrok przyciąga zadaszona muszla koncertowa oraz słynna Kolorowa Fontanna.

Przekraczając próg Parku Zdrojowego, natychmiast odczuwa się zwolnienie tempa – elegancka, przedwojenna architektura sprawia, że człowiek czuje się jak w luksusowym kurorcie z czasów belle époque. Brak krzykliwych straganów i wszechobecny ład przestrzenny sprawiają, że jest to idealne miejsce do relaksu i niespiesznego chłonięcia atmosfery.

Manufaktura szkła, która ożywiła dawną hutę

fot. Monika Kaczmarczyk

Po chwilach parkowej zadumy przenosimy się z uzdrowiskowego centrum do  Manufaktury Szkła Barbara. Podróż odbywamy na pokładzie stylizowanej, wolno toczącej się kolejki turystycznej. Trasa pozwala spojrzeć na miasto z nieco innej perspektywy. Sama manufaktura to nowoczesna atrakcja turystyczna otwarta w zrewitalizowanym budynku legendarnej Huty Szkła Artystycznego, której tradycje sięgają lat 70. XX wieku i postaci prof. Zbigniewa Horbowego. Głównym punktem obiektu jest hala produkcyjna z płonącymi hutniczymi piecami, gdzie mistrzowie rzemiosła na żywo prowadzą spektakularne pokazy formowania szkła na gorąco. Widok z bliska, jak rzemieślnik za pomocą kleszczy i drewnianych kształtowników, zamienia płynną masę w finezyjny szklany kwiat lub figurkę zwierzęcia, to czysty pokaz artystycznego kunsztu. Nowa odsłona „Barbary” udowadnia, że Polanica potrafi ratować i podtrzymywać swoje rzemieślnicze tradycje. Miejsce to przestało być zamkniętym pomnikiem dawnego przemysłu, a stało się tętniącym życiem, nowoczesnym centrum edukacji i sztuki.

Żegnamy manufakturę i  pieszo schodzimy w dół, wzdłuż Alei Wojska Polskiego, a następnie skręcamy w stronę alejek biegnących równolegle do koryta Bystrzycy Dusznickiej. Miarowy szum rzeki i rześkie, górskie powietrze sprawiają, że droga upływa pod znakiem czystej przyjemności z chodzenia. Naszym celem jest nowoczesna, zadaszona tężnia solankowa położona na wyspie otoczonej wodą. Konstrukcja z tarniny rozpyla aerozol z jodem, bromem i magnezem, tworząc wokół siebie mikroklimat o właściwościach silnie inhalacyjnych. Tężnia uświadamia, jak umiejętnie miasto rozszerzyło swoją przestrzeń rekreacyjną poza klasyczny Park Zdrojowy, oferując dodatkowo luksusową strefę zdrowia, dostępną dla każdego spacerowicza.

Teatr Zdrojowy i duch dawnej Polanicy

Wzniesiony w 1925 roku Teatr Zdrojowy to architektoniczna perełka uzdrowiska. Elewację frontową zdobi elegancki, kolumnowy portyk w stylu toskańskim, który zaprasza do kameralnego wnętrza. Choć budynek przeszedł gruntowną modernizację na potrzeby Międzynarodowego Centrum Konferencyjno-Kulturalnego, w pełni zachował swój unikalny charakter przedwojennego teatru „u wód”. Od listopada 1952 roku oficjalnie nosi imię wybitnej polskiej aktorki Mieczysławy Ćwiklińskiej. Występowała Ona osobiście na tutejszych deskach, co dla kuracjuszy stanowiło niebywałą sensację.

Porównując stan teatru z dawnymi latami, widać gigantyczny skok jakościowy. Przestrzeń połączyła w sobie cyfrową nowoczesność  z duszą przedwojennego salonu artystycznego.  W przeciwieństwie do wielu martwych zabytków, ten budynek autentycznie żyje przez 365 dni w roku. Fakt ten dowodzi, że Polanica odzyskała swój dawny status kulturalnej stolicy regionu.

Ciekawym rozwiązaniem jest Punkt Informacji Turystycznej, prowadzony właśnie przez Teatr Zdrojowy – Centrum Kultury. Pełni on kluczową rolę w kreowaniu doświadczeń gości odwiedzających kurort. Działa jako miejsce, które nie tylko wyposaża turystów w mapy czy przewodniki, ale też aktywnie kieruje ich ku bogatej ofercie kulturalnej. Dzięki takiemu połączeniu funkcji, punkt realnie kształtuje i wzbogaca czas wolny turystów, ułatwiając im odkrywanie wszystkich atrakcji Polanicy-Zdroju i Ziemi Kłodzkiej. Dodatkowo w punkcie można wypożyczyć figury do gry w położonym tuż obok Parku Szachowym z wielką plenerową szachownicą.

Nie można nie wspomnieć o lokalnej gastronomii. Obiad czy kolacja w Villi Polanica to pokaz najwyższego kunsztu – szef kuchni udowadnia, że lokalne tradycje mogą stać się podstawą dla nowoczesnego fine diningu na najwyższym poziomie. Z kolei kontrast między nowoczesną formą dań w Villi, a tradycyjną, pełną domowego ciepła gościnnością w Restauracji Europa pokazuje, jak różnorodne i bogate jest kulinarne oblicze dzisiejszego uzdrowiska. Obiad w Hotelu Polanica Resort & SPA stawia kropkę nad „i” całego press touru – wysoki standard obsługi i idealnie zbilansowane dania udowadniają, że infrastruktura gastronomiczna miasta w niczym nie ustępuje renomowanym europejskim kurortom.

Miasto niedźwiadków i rowerów

fot. Ewa Wolniewicz

Na zakończenie krótko o polanickich niedźwiadkach. To symbol i nieoficjalna maskotka Polanicy-Zdroju, silnie zakorzeniona zarówno w lokalnych legendach, jak i w faktach naukowych. Słynny, monumentalny Pomnik Niedźwiedzia Polarnego stoi w leśnej części Parku Zdrojowego od 1910 roku. Współcześnie miasto wzbogaciło swoją przestrzeń o szlak kilkunastu miniaturowych figurek z brązu, które na wzór wrocławskich krasnali prowadzą turystów po najciekawszych zakątkach kurortu. Poszukiwanie małych figurek z brązu zamienia zwykły spacer w angażującą grę terenową.

W ostatnim dniu naszej wizyty w niedzielę, w ramach festiwalu „Na Zdrowie!”, Polanica-Zdrój oficjalnie otworzyła MTB Cross Country Park zlokalizowany przy ul. Okrzei. Ta imponująca i nowoczesna inwestycja o wartości ponad 6,5 mln złotych powstała z myślą o przywróceniu uzdrowisku statusu jednej z rowerowych stolic Polski. Wydarzenie miało rangę prawdziwego święta sportu, a jego absolutną gwiazdą i ambasadorką była Maja Włoszczowska, dwukrotna wicemistrzyni olimpijska. Dopełnieniem uroczystości było oficjalne odsłonięcie najnowszego, 14. już polanickiego niedźwiadka. Zgodnie z duchem minionego weekendu, odlany z brązu maluch przybrał formę rowerzysty.

Dla mieszkańców i turystów to jasny komunikat: miasto ucieka od wizerunku kurortu „tylko dla seniorów”. Inwestycja tej skali to potężny zastrzyk energii, który idealnie uzupełnia ofertę prozdrowotną o nowoczesny sport ekstremalny na światowym poziomie. Już w lipcu 2026 roku Polanica stanie się główną areną Mistrzostw Polski MTB w Kolarstwie Górskim.

Niech ten spektakularny renesans Polanicy-Zdroju trwa nieprzerwanie, a kolejne lata przynoszą miastu równie śmiałe inwestycje, które z dumą będą pisać przyszłość dolnośląskiego uzdrowiska.