Sześć razy Trenczyn w 2026 r.

Zamek w Trenczynie jest jednym z najważniejszych w Dolinie Wagu. /fot.: Mieczysław Pawłowicz
Zamek w Trenczynie jest jednym z najważniejszych w Dolinie Wagu. /fot.: Mieczysław Pawłowicz

Oto sześć powodów by odwiedzić okolice Trenczyna, stolicy regionu Poważe i tegoroczną Europejską Stolicę Kultury.

1. Trencin2026

Słowackie miasteczko, wspólnie z fińskim Oulu, zostało w tym roku Europejską Stolicą Kultury. Nic więc dziwnego, że będzie wprost naładowane programami wystaw, koncertów i różnych artystycznych wydarzeń: od popularnych do abstrakcyjnych. Każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Już zeszłotygodniowy weekend otwarcia dał przedsmak możliwości tego miasteczka. Najważniejsze, że nie jest to efemeryda. Trenczyn jest mocno aktywny na słowackiej mapie kultury. A po raz trzydziesty latem odbędzie się kultowy już na Słowacji Festival Pohoda. W tym roku festiwal trwać będzie o jeden dzień dłużej. Środa jest dodana specjalnie dla zespołu The Cure.

Trenczyn jest w tym roku Europejską Stolica Kultury./fot. Mieczysław Pawłowicz
Trenczyn jest w tym roku Europejską Stolica Kultury./fot. Mieczysław Pawłowicz

2. Twierdza Trenczyn

Jeśli między koncertami i wystawami znajdziemy nieco czasu to warto wybrać się na zamek. Trenczyńska warownia widoczna jest z daleka. Zresztą same malownicze ruiny też są galerią, gdzie wystawiane są instalacje sztuki współczesnej. A przede wszystkim z murów obronnych rozlega się wspaniały widok na dolinę Wagu. Od nazwy tej rzeki region nosi nazwę Poważe. Średniowieczny zamek to nie pierwsza budowla obronna w okolicy. Już w czasach rzymskich była tu placówka wojskowa. I był to najdalej na północ wysunięty posterunek legionów. O czym świadczy inskrypcja na skale. Aby ją zobaczyć trzeba wejść do najbardziej luksusowego hotelu w mieście: Elizabeth. Na pierwsze piętro i korytarz widokowy pokierują nas strzałki albo obsługa.

3. U Ścibora ze Ściborzyc

Trenczyn to jeden z głównych obiektów na Szlaku Zamków Poważa. Ten słowacki ,,szlak Orlich Gniazd” broniący doliny składa się z siedmiu obiektów. Wśród nich zwraca uwagę zamek Beckov, zbudowany przez… Ścibora ze Ściborzyc. Według legendy arystokrata polskiego pochodzenia, swego czasu właściciel całej Doliny Wagu, wybudował zamek dla swojego błazna Becko. Po zakończeniu budowla tak się spodobała Ściborowi, że zapragnął ją mieć dla siebie. Nawet teraz ruiny na wysokiej wapiennej skale robią wrażenie. Błazen zgodził się na odstąpienie podarku pod warunkiem wykupu. Ścibor miał zapłacić w złocie tyle ile Becko ważył. Jako, że błazen był drobnej postury, to szlachcic chętnie na to przystał. Ale minęło parę miesięcy między umową a ważeniem spryciarza. W tym czasie Becko zajadał się mięsiwami obficie popijając piwem. Mimo znacznego przybrania na wadze błazna, Ścibor nie wycofał się z umowy. Zapłacił i pozostała nawet nazwa Beckov.

4. U słowackiej Drakuli

Dietetycy twierdzą, że gdyby Becko popijał mięsiwo winem, nie byłby aż tak bogaty. Draškovič (niegdyś zamek, teraz bardziej przypomina pałac) w Čachticach słynie z wina i winnych degustacji.

Tu rządziła krwawa Hrabina Bathory./fot. Mieczysław Pawłowicz
Tu rządziła krwawa Hrabina Bathory./fot. Mieczysław Pawłowicz

Miejscowa winiarnia nawet nie daje rady swoich winogron przerobić i część owoców sprzedaje winiarzom z południa kraju. Najbardziej znanymi winami są tu Eliksir Młodości i Krew Bathorowej. To nawiązanie do legend, według których hrabina Bathory, właścicielka posiadłości, zabijała poddanych: głownie młode kobiety. Ich krew miała dać jej nieśmiertelność. Hrabina była ponoć bardziej krwawa niż rumuński Drakula. Jednak nie doczekała się swojego Brama Stokera, aby nagłośnił jej historię.

5 W Hammamie

Gdyby hrabina żyła w XIX wieku, to być może przedłużyłaby sobie młodość w uzdrowisku Trenčianske Teplice. Borowiny i wody wapienno-siarkowe leczą głównie narządy ruchu i schorzenia układu nerwowego. Ale nawet jeśli nie jesteśmy znerwicowani i przebodźcowani to warto tu wpaść dla… Hammamu. Zbudowany w stylu orientalnym w 1888 roku był zainspirowany egipskimi łaźniami. Pełen dekoracyjnych motywów orientalnych jest prawdziwą perełką w Domu Leczniczym Sina.

Hammam w Trencianskich Teplicach powstał w 1888 roku./fot. Mieczysław Pawłowicz
Hammam w Trencianskich Teplicach powstał w 1888 roku./fot. Mieczysław Pawłowicz

6. Browar bardzo lokalny

Trzeba lekarzom wierzyć na słowo, że wody siarkowe ukoją nerwy, nawet jeśli smakują obrzydliwie. Mnie bardziej uspokaja piwo z beczki. A tutaj bez potwierdzenia Unii Europejskiej każdy bar zasługuje na miano stolicy. W Trenczynie w większości knajp dostaniemy piwo od sąsiadów z Czech. Za to na rynku znajdziemy minibrowar Lanius. W dodatku z pięknym ceglanym wystroju. To jedno z najbardziej stylowych – i popularnych – miejsc na spotkania. Przynajmniej w czasie zimy.

W Trenczynie byliśmy na zaproszenie Narodowego Centrum Turystyki Słowackiej w Polsce.