Ryanair podsumował rok finansowy podczas konferencji. Przewoźnik zapowiada kolejne wzrosty

fot. Piotr Adamczyk

Dzisiaj w Warszawie odbyła się konferencja Ryanaira, podczas której grupa przedstawiła wyniki finansowe za rok 2025-2026 i omówiła perspektywy na kolejne miesiące. Wśród kluczowych wątków znalazły się rosnące wolumeny oraz utrzymująca się przewaga kosztowa nad konkurencją, ale też coraz bardziej widoczne ograniczenia po stronie operacyjnej  – od opóźnień w dostawach samolotów, po przeciążenie infrastruktury lotniskowej w Europie.

Przypomnijmy, że Ryanair zakończył rok finansowy 2025-2026 z 208,4 mln pasażerów, co oznacza wzrost o 4 proc. rok do roku. Wskaźnik wypełnienia miejsc pozostał na poziomie 94 proc., co spółka traktuje jako optymalny poziom w obecnym modelu operacyjnym.

Przychody grupy wzrosły o 11 proc. do 15,54 mld euro, przy jednoczesnym 6-procentowym wzroście kosztów operacyjnych. Zysk po opodatkowaniu wyniósł 2,26 mld euro i był o 40 proc. wyższy niż rok wcześniej.

Spółka podkreśliła, że wzrosty były napędzane zarówno wyższym popytem, jak i poprawą przychodów jednostkowych. Średnia cena biletu wzrosła o 10 proc. do 51 euro, a przychód na pasażera o 7 proc.

Przewaga kosztowa i stabilna sytuacja finansowa

Jednym z najmocniej podkreślanych wątków konferencji była różnica kosztowa względem konkurencji, którą Ryanair uznaje za podstawę swojej przewagi w Europie. Według danych prezentowanych przez spółkę koszt przypadający na jednego pasażera wynosi około 36 euro. Dla porównania w przypadku Wizz Aira ma to być 62 euro, easyJeta 90 euro, Lufthansy 178 euro, a Air France-KLM 253 euro. Zarząd wskazuje, że różnice te wynikają przede wszystkim z modelu operacyjnego: dużej skali działalności oraz własnego podejścia do finansowania i floty.

Ryanair opisuje swoją sytuację finansową jako stabilną i odporną na wahania rynkowe. Na koniec roku aktywa grupy wyniosły 19,7 mld euro, w tym 3,6 mld euro gotówki. Dług netto został ograniczony do 2,1 mld euro.

Podczas konferencji przedstawiciele spółki zapowiedzieli spłatę ostatnich obligacji zaciągniętych w okresie pandemii. W ocenie zarządu ma to doprowadzić do sytuacji, w której grupa będzie funkcjonować bez istotnego zadłużenia finansowego:

„Będziemy jedyną linią lotniczą w Europie i prawdopodobnie jedną z nielicznych na świecie, która nie będzie miała zadłużenia. Mamy de facto wszystkie samoloty własne, nie mamy kredytów ani obligacji” – podkreślano podczas spotkania z mediami.

Mniej nowych tras, więcej częstotliwości

W zakresie siatki połączeń Ryanair nie zapowiada istotnych zmian, ale raczej dalszą optymalizację już istniejącej sieci. Jak podkreślano podczas konferencji, w Europie „coraz trudniej znaleźć kierunki, do których przewoźnik jeszcze nie lata”, co naturalnie ogranicza ekspansję siatki połączeń.

Oznacza to przesunięcie akcentu z otwierania nowych tras na zwiększanie częstotliwości rejsów oraz lepsze wykorzystanie istniejących baz operacyjnych. Dotyczy to także Polski, gdzie Ryanair konsekwentnie rozbudowuje swoją obecność. Liczba samolotów bazowanych w kraju wzrosła w ostatnim roku z 44 do 52, co przełożyło się szerszą ofertę w większości lotnisk regionalnych: od Krakowa i Wrocławia, przez Gdańsk i Poznań, po Katowice i Modlin.

Zarząd zapowiedział również, że nowe trasy będą pojawiać się selektywnie – przede wszystkim tam, gdzie możliwy jest szybki wzrost ruchu i efektywne wykorzystanie samolotów. Wśród przykładów wskazywano rynki o rosnącym znaczeniu turystycznym, takie jak Maroko, a także wybrane kierunki w Europie Południowej.

Przeciążone lotniska i ryzyko zakłóceń operacyjnych

Podczas konferencji poruszono również problemy wynikające z ograniczeń infrastruktury europejskich lotnisk, które według Ryanaira, coraz wyraźniej wpływają na sprawność operacji w szczycie sezonu letniego. Przewoźnik zwracał uwagę na przeciążenie portów lotniczych oraz służb granicznych, wskazując przede wszystkim na wydłużone kolejki do kontroli paszportowej i punktów kontroli bezpieczeństwa.

Choć jako przykład ponownie przywołano Kraków, gdzie w okresach największego ruchu dochodzi do wielogodzinnych oczekiwań na odprawę graniczną, według przewoźnika problem ma charakter systemowy i dotyczy szerzej całej branży lotniczej, a nie pojedynczych portów.

Ryanair zapowiada kolejny rok wzrostów

Ryanair zakłada dalszy wzrost ruchu o około 4 proc. w kolejnym roku finansowym, przy jednoczesnym wzroście kosztów operacyjnych. Spółka wskazuje przede wszystkim na wyższe wydatki na paliwo i rosnące obciążenia regulacyjne związane z polityką klimatyczną.