Koszaliński Hotel Gromada już po remoncie

fot: Agnieszka Orsa

Najstarszy, reprezentacyjny koszaliński hotel przeszedł metamorfozę. Standard pokoi podniesiono do poziomu czterech gwiazdek odbyło się Zmiany, jakie zaszły na parterze Hotelu Gromada, można podziwiać od pierwszych dni grudnia. Projekt aranżacji wnętrz przygotowała renomowana pracownia Gierałtowski i Partnerzy – Extract Design.

Hotel powstał w roku 1960 pod nazwą Jałta, w miejscu zburzonego w 1945 roku Schumachers Hotel, który z kolei stał na miejscu daenego zajazdu. Lokalizacja znakomita, opisywana w przedwojennej reklamie jako „2 minuty Przez pewien czas hotel nosiła nazwę Arka

Wiesław Świś, prezes hotelowej spółki, powiedział: “Sukcesywnie odnawialiśmy część pokoi, by nadać im standard czterogwiazdkowy. Wszystko w reakcji na zapotrzebowanie ze strony gości, a trzeba wiedzieć, że mamy wielu takich, którzy systematycznie do nas powracają. Zmiany przyjęli oni z uznaniem, co nas ogromnie cieszy.”

W końcu przyszła pora na recepcję, lobby i drink bar.

Małgorzata Filowiat-Bogdan, dyrektor hotelu dodała: „To są miejsca, bardzo ważne z punktu widzenia wizerunku obiektu. Chcieliśmy, by lobby i sąsiadujący z nim drink bar zachęcały do spotkań, bo przecież przyjezdni nie tylko nocują, ale również spędzają u nas czas. I udało się nam stworzyć takie warunki.”

Nowa aranżacja i dekoracja wnętrz parteru to dzieło znanej pracowni Piotra Gierałtowskiego.

Wieslaw Świś podkreślił: „Wybraliśmy partnera pewnego, który zna się na rzeczy, bo ma imponujące portfolio z takimi markami w roli klientów jak VOLVO, Casino – grupa ZPR SA, sieć kin HELIOS, a nawet REGAL CINEMAS oraz pracę dla klientów z branży hotelarskiej w Polsce i za granicą. Dostaliśmy to, czego oczekiwaliśmy.

Piotr Gierałtowski skomentował: „Dużo podróżujemy, obserwujemy to, co się dzieje w architekturze wnętrz hotelowych na świecie i wyciągamy wnioski. Kiedyś były dwa rodzaje hoteli. Do jednych ludzie przyjeżdżali odpocząć podczas urlopu, czyli na dłużej, a więc wszystkie funkcje – takie jak gastronomia i wielkość pokoi – zyskiwały na znaczeniu. Drugi rodzaj to hotele biznesowe, na jedną lub dwie noce podczas delegacji. W tej chwili styl podróżowania zmienia się i często sama możliwość przenocowania w wygodnym łóżku z własną łazienką przestaje wystarczać. Ludzie wybierają hotel pod kątem nie tylko lokalizacji, ale i wystroju, atmosfery. To dzięki temu wracają. W naszym przekonaniu koszaliński hotel jest bardzo przyjazną przestrzenią dla jednych i drugich. Bar hotelowy staraliśmy się jak najbardziej otworzyć i połączyć z lobby w taki sposób, by gość mógł zejść tam, zamówić drinka czy kawę i w lobby hotelowym popracować przy laptopie albo poznać innych ludzi.
To co rzuca się od razu w oczy osobie, która zna Hotel Gromada a odwiedza go obecnie, to dużo jaśniejsze wnętrze, bardziej uporządkowane, jakby przestronniejsze, a przecież jego powierzchnia się nie zmieniła. Wywołać takie wrażenie to był nasz i klienta cel. W projektach przywiązujemy bardzo dużą wagę do światła. Staramy się nim grać w taki sposób, by podkreślało ono walory materiałów, które stosujemy oraz budowało ciepły klimat. Z kolei zastosowanie jasnych barw – od bieli do szarości z elementami czerni, lekko miejscami przełamanymi beżami, to nawiązanie do dominującego obecnie stylu, pożądanego przez hotelowych gości.”

W lobby pojawiły się nowe meble. Sofy, fotele i stoliki są wybrane z gotowej kolekcji. Meble nieruchome, jak lada recepcyjna, bar i inne elementy zabudowy, zostały wykonane według projektu Extract Design na zamówienie.

Projektanci pozostawili w niezmienionej postaci obłożone marmurem kolumny hotelowego parteru.

Piotr Gierałtowski skomentował: „Obecnie biały marmur w rozmaitych odmianach jest modnym materiałem, stosowanym przez najlepszych designerów. Do tego warto podkreślać, że miejsce ma historię i to również był argument na rzecz pozostawienia tego fragmentu poprzedniego urządzenia. Historia to jedna z niewielu rzeczy, których nie da się kupić. Gościom przypominamy w ten sposób, że to miejsce nie istnieje od tygodnia, a od wielu lat. Nic tak nie zaświadcza o tradycji jak porządny kamień.”

Warto wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy w związku z modernizacją parteru hotelu. Galeria sztuki prowadzona przez Berenikę Żesławską może teraz lepiej eksponować oferowane malarstwo i rzeźbę. Prace plastyków w naturalny sposób stają się ozdobami lobby.

Dzięki czterem salom konferencyjnym o zróżnicowanej powierzchni hotel może również gościć uczestników konferencji i szkoleń. W bocznych jego częściach działają: kasyno, ekskluzywny butik oraz salon optyczny. W długo nieczynnych podziemiach hotelu, które w czasach PRL miały funkcję schronu, Stowarzyszenie Historyczno-Eksploracyjne Odkrywcy urządziło coś na kształt małego muzeum. Po uprzednim telefonicznym umówieniu się, można je zwiedzać w czwartki. Wśród zgromadzonych pamiątek znajdują się również te, które nawiązują do tradycji przedwojennego Hotelu Schumachera oraz powojennej Jałty.

 

Marzena Markowska

Zastępca redaktora naczelnego portalu WaszaTurystyka.pl


POWIĄZANE WPISY

Privacy Preference Center