Voucher mógłby pomóc turystyce, ale potrzebna precyzja i promocja

voucher turystyka telekonferencja
Wideokonferencja z udziałem organizatorów turystyki i agentów turystycznych

Obligatoryjność voucherów dla klientów w przypadku, gdyby organizator proponował droższe usługi, kampania promocyjna ze strony rządu i jasna instrukcja obsługi tego rozwiązania powszechna dla całej branży – to niektóre z postulatów uczestników kolejnej telekonferencji z ministrem Andrzejem Gutem-Mostowym.

W dniu głosowania nad specustawą w sp. tzw. tarczy antykryzysowej przedstawiciele Ministerstwa Rozwoju po raz kolejny wzięli udział w telekonferencji z przedsiębiorcami turystycznymi – tym razem touroperatorami i agentami turystycznymi. Poruszono przede wszystkim temat voucherów, które touroperatorzy mogą proponować klientom z mocy specustawy. Mówiono również o szczegółach tzw. tarczy antykryzysowej – przedsiębiorcy zauważyli, że przewidziane rozwiązania nie są tak naprawdę pakietem, lecz alternatywą. Skorzystanie z jednego rodzaju pomocy wyklucza zastosowanie innych rozwiązań. Mówiono po raz kolejny o zwolnieniach z ZUS dla małych i średnich przedsiębiorstw oraz o braku dostępności kredytów dla firm z PKD turystycznym.

Moderatorem był Dominik Borek, wicedyrektor departamentu turystyki w Ministerstwie Rozwoju. Ministerstwo jak zwykle wystawiło najsilniejsza reprezentację, oprócz Dominika Borka wzięli udział wiceminister Andrzej Gut-Mostowy, dyrektor departamentu turystyki, Rafał Szlachta.

Wszystkie ręce na pokład dla ratowania turystyki

Andrzej Gut-Mostowy na wstępie zauważył: „Propozycja rządowa zawiera praktycznie wszystkie nasze postulaty. Fundamentalną sprawą jest odroczenie zwrotów wpłat. Pojawiały się głosy, że to łamanie praw konsumenta, ale trzeba sobie zdać sprawę, że czasy są niezwykłe. Konsumenci i przedsiębiorcy to system naczyń połączonych. Turystyka to nasze wspólne dobro.”

Robert Andrzejczyk, prezes Polskiej Organizacji Turystycznej, zadeklarował: „My przede wszystkim oszczędzamy i pracujemy nad kampaniami promocyjnymi – zagranicznymi, ale przede wszystkim nad krajowymi. Chyba wszyscy się zgadzamy, że pierwsza „ruszy” turystyka krajowa. Na pewno będzie tak, że część rynków nie będą sobie radziła z koronawirusem. Nas najbardziej boli, że pandemia dotknęła rynki, które dostarczały nam najwięcej gości – z Europy zachodniej i Stanów Zjednoczonych.

Rafał Szlachta zapewnił, że w ministerstwie trwają prace nad dalszymi udogodnieniami dla przedsiębiorców turystycznych, m.in. nad bonami turystycznymi.

Walka o utrzymanie miejsc pracy

Według Moniki Skrodzkiej z Forum Turystyki Przyjazdowej, najważniejsze jest utrzymanie miejsc pracy. Jako przedstawiciele turystyki przyjazdowej musimy podkreślić, ze jesteśmy między młotem a kowadłem – między kontrahentami zagranicznymi a hotelarzami w Polsce. Z tymi ostatnimi mamy trochę problemów, nie chcą nam zwracać zaliczek – dodała.
Zależy nam na tym, by nota obciążeniowa za imprezę, która się nie odbyła była podatkowym kosztem.

W sprawie zatrudnienia wtórował jej Jacek Legendziewicz z krakowskiej Grupy Jordan: „Zatrudniam 240 osób, więc oczywiste jest, że dla mnie też najważniejsze jest utrzymanie miejsca pracy dla nich.”
Podkreślił, ze jest jednym z tych przedsiębiorców, którzy działają po obu stronach – z jednej strony – jako organizatorzy wyjazdów – są zadowoleni z terminu 180 dni ; z drugiej – jako organizatorzy imprez, hotelarze – nie, termin 180 dni stawia ich w bardzo złej sytuacji.
Legendziewicz zaproponował: „Proponuję porozmawiać o ustawie, za kilka dni, kiedy służby skarbowe i finansowe zaczną działać.

Kilku rozmówców podjęło temat nie uwzględnienia w zapisach ustawy pomocy dla MŚP. Mówił o tym m.in. Paweł Niewiadomski, prezes Polskiej Izby Turystyki zaznaczając, że co prawda rozwiązania, które znalazły się w ustawie zbieżne są z postulatami branży turystycznej, ale jednak jeśli chodzi o rozwiązania ogólnogospodarcze nie są one dla branży wystarczające – na przykład zniesienie opłat za ZUS dla MŚP. Temat rozszerzenia zniesienia ZUS na małych i średnich przedsiębiorców poruszył również Sebastian Nasiłowski z biura Tourist Polska, który dodał, że nad tym trwają intensywne prace w ramach Rady Przedsiębiorców przy Rzeczniku MSP.

Niewiadomski zwrócił uwagę również na to, że istnieje potrzeba dalszych prac nad kolejnymi postulatami i w związku z tym ważnym problemem pojawiającym się w ostatnich tygodniach, jest szwankująca komunikacja wewnątrz branży. Za dużo w naszych kontaktach jest polityki, autopromocji, fake newsów – powiedział prezes PIT

Będą zwolnienia

Według Sławomira Szulca, prezesa PZOT, niedługo zaczną się zwolnienia u touroperatorów. Chcemy ratować miejsca pracy, ale musimy ratować też nasze firmy. W ostatnich dniach mamy więcej pracy niż dotychczas. Musimy szybko obsłużyć wszystkich klientów – większość z nich mocno niezadowolonych – którym sprzedawaliśmy imprezy przez ostatnie pół roku – powiedział.

Piotr Henicz wiceprezes Itaki, przyznał: „Wczoraj musieliśmy zwolnić 30 osób. Od kilku miesięcy w każdym tygodniu przyjmowaliśmy nowych ludzi, każdy pracownik był na wagę złota. Obecnie przychody nasze spadły do zera a turyście rezygnują nie tylko z wyjazdów w miesiącach letnich, ale nawet zimą. A miesiące letnie to u nas 80 proc. obrotu rocznego.

Voucher może uratować branżę

Według Henicza, sprawa voucherów jest dla nas bardzo ważna. Ale voucher musi być zachęcający, więc jego wartość musi być nieco wyższa (o kilka, kilkanaście procent) od wartości ewentualnego zwrotu wpłaty. Ponadto – i to jest najważniejsza sprawa – voucher musi być kontynuacją umowy między agentem a touroperatorem w imieniu klienta.

Henicz powiedział: „Jako Itaka deklarujemy, że voucher, który otrzyma od nas klient, będzie do zrealizowania tylko u tego agenta, u którego umowa została zawarta.
Jesteśmy wszyscy po tej samej stronie: agenci, touroperatorzy i klienci. Żyjemy w symbiozie. Klienci powinni być świadomi, że pieniądze, które wpłacili nie leżą u nas na koncie. One zostały wpłacone do hoteli, które czekają na naszych klientów.”

Marcin Chiliński, z zarządu OSAT, podkreślił: Jesteśmy na pierwszej linii frontu. Bez przerwy odbieramy telefony od naszych klientów, tłumaczymy im wszystko w imieniu całej branży. W związku z tym chcielibyśmy, żeby przepisy, które zostaną uchwalone, były przedstawiane w sposób jak najbardziej klarowny i prosty a przede wszystkim, by stosowane były przez cały rynek.

Agenci według Chilińskiego oceniają vouchery za bardzo dobry pomysł. Żeby on był skuteczny i klienci dawali się do niego przekonać, muszą zadziałać dwa elementy – przypisanie vochuera do punktu agencyjnego oraz jasna procedura dotycząca voucherów, która powinna być stosowana przez wszystkich touroperatorów.

Dariusz Wojtal z zarządu PIT, dodał: „Potrzebna jest kampania medialna, która wsparłaby ideę voucherów. Na razie klienci na słowo voucher reagują dość nerwowo.”

Rafał Szlachta zapewnił że departament turystyki opublikuje instrukcję wydawania voucherów a minister Gut-Mostowy dodał, że Ministerstwo Rozwoju na pewno zorganizuje akcję promującą vouchery. Na pytanie o to czy vouchery powinny być na firmę a nie imienne, zgodził się, z opinią, że dla hotelu nie jest ważne komu sprzeda usługę, ważne jest, że sprzeda. Jeśli będzie potrzebne doszlifowanie tego aspektu, dodamy aneksy – dodał.

Jasność przekazu

Andrzej Kindler z zarządu PIT, zaznaczył, że konieczna jest kampania społeczna wyjaśniająca, co po wprowadzeniu nowych przepisów czeka naszych klientów. Po konsultacji z UOKiK Ministerstwo Rozwoju powinno przygotować prostą infografikę i promować ją. Kilka milionów umów dotyczy wyjazdów w najbliższych miesięcy a chaos informacyjny może przynieść fatalne skutki.

Rafał Szlachta szybko odpowiedział: Infografiki promocyjne już są przygotowywane.

Banki muszą pomóc

Kindler powtórzył zdanie pojawiające się we wszystkich dotychczasowych dyskusjach – Branża turystyczna nie przeżyje bez wsparcia sektora bankowego. Obecnie banki nie udzielają kredytów przedsiębiorcom z branży turystycznej i hotelowej. Mówił o tym również Artur Matiaszczyk, Trade & Travel Company

Według niego, konieczne są rozmowy Ministerstwa Rozwoju z Ministerstwem Edukacji, tak by minister edukacji miał świadomość, że decyzje, które podejmuje dotyczą tylko uczniów i ich edukacji, organizacji edukacji, ale także umów zawartych z biurami podróży, wypoczynku dzieci i młodzieży organizowanego przez naszą branże.
Rafał Szlachta, uspokoił, że być może w przyszłym tygodniu odbędzie takie rozmowy i podane zostaną szczegóły ustaleń.

Zapis o 180 dniach zgodny z Dyrektywą

Jacek Torbicz z Krakowskiej Izby Turystyki, zauważył, że jego zdaniem zapis dotyczący 180 dnia na zwrot wpłat jest niezgodny z zapisany Dyrektywy unijnej, w którym mowa jest o 14 dniach. Czy nie skończymy w związku z tym w sądach – zapytał

Dominik Borek wyjaśnił, że dyrektywa głosi, że zwrot następuje 14 dni od momentu rozwiązania umowy. My w ten zapis nie ingeruje, my wpisujemy, ze rozwiązanie umowy następuje po 180 dniach – powiedział dyrektor Borek

Marzena Markowska

Zastępczyni redaktora naczelnego portalu WaszaTurystyka.pl


POWIĄZANE WPISY