Spacer bulwarem nadmorskim w Baku

fot. AG

Bulwar nadmorski w Baku to obowiązkowy punkt programu wycieczki po tym mieście. Morska bryza, sąsiedztwo parku z licznymi knajpkami, niebanalne widoki na nowoczesną architekturę – tutaj przychodzi się odpocząć i zrobić pamiątkowe zdjęcia.

Jak wiele pięknych miejsc w Baku, tak i promenadę nadmorską jako pierwszy zaprojektował polski architekt Kazimierz Skórewicz. Było to w 1902 roku. Jego następcą został również Polak – Məmməd Həsən Hacınski. Z kolei istniejący do dzisiaj budynek dawnego pierwszego kina w Baku o nazwie „Fenonem” (dzisiaj mieści się tutaj Teatr Lalkowy) to dzieło kolejnego polskiego architekta – Józefa Płoszki. Prace nad stojącą wówczas w centrum promenady budowlą zakończyły się w 1910 roku.

Poważna rekonstrukcja bulwaru została rozpoczęta w 2008 roku. Przez lata poprzedzające ją podniósł się poziom Morza Kaspijskiego, część starego nabrzeża została zalana jego wodami. Obecna promenada jest podniesiona o kilka metrów, powierzchnia jest odnowiona.

Bulwar ma długość prawie 7 kilometrów, ale w planach jest przedłużenie go do 26 kilometrów.

Większość turystów spaceruje główną częścią bulwaru. Po jednej stronie mają morze, od którego wieje orzeźwiająca bryza, pod drugiej – park, w którym ustawiono liczne knajpki i małe sklepiki oraz fontanny i place zabaw dla dzieci.

fot. AG

Kiedy stoimy twarzą w stronę morza, nasz horyzont ograniczają: z lewej strony kończąca się budowa dwóch wielkich nowych budynków (jeden w kształcie opony zakopanej w ziemi), z prawej – nowoczesny budynek hali widowiskowo-koncertowej Crystal Hall, zbudowanej z okazji finału konkursu piosenki Eurowizji, który odbył się tutaj w 2012 roku.

fot. AG

Na bulwarze o każdej porze dnia przechadzają się liczni zarówno turyści, jak i mieszkańcy miasta. W pobliżu kolejnego futurystycznego budynku – Muzeum Dywanów – zaskakuje nas widok kilku kanałów wodnych ocienionych wysokimi drzewami. Mostki łączące brzegi i… gondole płynące powoli przywodzą do głowy oczywiste skojarzenia. I rzeczywiście, miejsce to nazywa się Mała Wenecja (Kiçik Venesiya).

fot. AG

Na horyzoncie ponad domami centrum miasta wznoszą się najsłynniejsze budynki Baku – Ogniste Wieże (Flame Towers). Kosztujące 350 milionów dolarów i wysokie na 190 metrów wieżowce ze szkła i żelaza przypominają falujące gigantyczne płomienie. Warto wrócić na promenadę w nocy, by obejrzeć pokaz świateł na fasadach budynków.

fot. AG

Do Baku najwygodniej dolecieć samolotem PLL LOT z Warszawy. Narodowy przewoźnik zainaugurował loty między obu stolicami w sobotę 28 maja i w tym sezonie chce przewieźć na tej trasie 20 tysięcy pasażerów.

fot. AG
fot. AG
fot. AG

LOT połączył Warszawę z Baku