Mundial 2026 zwiększył zainteresowanie podróżami do Hiszpanii i Argentyny

fot. Yves Alarie /unsplash

Po zakończeniu piłkarskich emocji wielu podróżnych zamiast wracać do codzienności planuje wyjazdy do krajów, które przyciągały uwagę podczas Mundialu 2026. Z danych Skyscanner wynika, że w decydującej fazie turnieju między 11 a 19 lipca zainteresowanie lotami z Polski do Argentyny wzrosło rok do roku o 69 proc., a do Hiszpanii o 23 proc.

Analiza wyszukiwarki pokazuje jednak, że podróżni coraz częściej wybierają mniej oczywiste kierunki, rezygnując z najpopularniejszych miast na rzecz miejsc oferujących bardziej lokalny charakter i spokojniejszą atmosferę. Największy wzrost zainteresowania odnotowano w przypadku Minorki (+279 proc.), Bilbao (+106 proc.), Buenos Aires (+68 proc.), Sewilli (+60 proc.) oraz Bristolu (+56 proc.). Według Skyscanner to właśnie takie destynacje mogą być alternatywą dla najbardziej obleganych kierunków turystycznych.

Hiszpania poza Barceloną i Madrytem

Zwycięstwo Hiszpanii to dobry pretekst, by spojrzeć poza Madryt i Barcelonę. W kluczowej fazie turnieju wyszukiwania lotów do Hiszpanii wzrosły o 23 proc. rok do roku, a szczególnie interesujące okazały się kierunki oferujące zupełnie inne oblicze kraju.

Największy wzrost wyszukiwań odnotowała Minorka (+279 proc.) to propozycja dla osób, które po intensywnych emocjach szukają spokojnych zatok, turkusowej wody i śródziemnomorskiego rytmu. Miłośnicy miejskich wyjazdów mogą z kolei obrać kierunek na Bilbao (+106 proc.), gdzie baskijską kuchnię, architekturę i wieczory przy pintxos można połączyć z odkrywaniem ukrytych perełek. Na popularności zyskała też Sewilla (+60 proc.), pełna flamenco, tapas i andaluzyjskiego temperamentu.

Argentyna nadal przyciąga kibiców

Zainteresowanie lotami do Argentyny wzrosło o 69 proc. rok do roku, a największą popularnością cieszy się Buenos Aires, gdzie liczba wyszukiwań zwiększyła się o 68 proc. Stolica Argentyny pozostaje miejscem silnie związanym z piłką nożną, ale jednocześnie oferuje bogatą scenę kulinarną, tango oraz charakterystyczne dzielnice, takie jak San Telmo, Palermo czy La Boca.

Brytyjskie miasta zyskują na popularności

Choć Anglia kojarzy się przede wszystkim z Londynem, Manchesterem czy Liverpoolem, dane Skyscanner wskazują na rosnące zainteresowanie mniej oczywistymi kierunkami. Wśród nich wyróżniają się Bristol, gdzie liczba wyszukiwań wzrosła o 56 proc., oraz Nottingham z wynikiem +48 proc. Oba miasta przyciągają ofertą kulturalną, historią oraz lokalnym charakterem.

Francja nie tylko przez pryzmat Paryża

Wśród francuskich kierunków największy wzrost zainteresowania odnotowała Marsylia (+27 proc.), do której w sierpniu można polecieć z Polski już od około 220 zł w obie strony.

Rosnącą popularnością cieszą się również Lyon (+23 proc.) oraz Nicea (+15 proc.). Według Skyscanner podróżni coraz częściej traktują Francję jako kierunek do odkrywania poza najbardziej znanymi miastami, łącząc pobyty miejskie z wypoczynkiem nad Morzem Śródziemnym.

Elastyczność pomaga znaleźć lepsze oferty

Zdaniem Skyscanner największe szanse na atrakcyjne ceny mają osoby elastycznie podchodzące do planowania podróży. Zmiana daty wyjazdu, wybór alternatywnego lotniska czy mniej popularnej destynacji może znacząco wpłynąć na koszt całego wyjazdu.

Dane wykorzystane w analizie pochodzą z wyszukiwań lotów realizowanych przez użytkowników Skyscanner w okresie od 11 do 19 lipca 2026 roku i porównują je z analogicznym okresem roku poprzedniego.