Lekcje w terenie szansą dla turystyki młodzieżowej

lekcje w terenie
fot. Grażyna Chyra / Pracownia na Polanie / https://www.facebook.com/pracownianapolanie

Powrót do partnerskich relacji ze szkołami warto stopniować np. zachęcając jeszcze jesienią do wyjazdów 1 dniowych o charakterze edukacyjnym. Czy po pandemii „Lekcje w terenie” mogą być ciekawą propozycją biur podróży specjalizujących się w turystyce szkolnej?

Wiele biur specjalizujących się w turystyce szkolnej szczególnie mocno odczuło skutki pandemii.

Przyjmując optymistyczne prognozy, że jesienią uczniowie powrócą do swoich placówek, trudno liczyć na to, że jeszcze w tym roku nastąpi boom wycieczkowy i że wielu nauczycieli zainicjuje zorganizowanie dłuższych wyjazdów ze swoimi klasami.

Tradycyjnie zdecydowanie atrakcyjniejszą i preferowaną przez pedagogów porą roku na wycieczki szkolne jest wiosna.
Jesienią po długiej przerwie w normalnym procesie nauczania priorytetem będzie potrzeba odrabiania zaległości, powtórna adaptacja i powrót szkół do normalnego trybu pracy.

Pomysł na lekcje w terenie

Organizatorów wyjazdów nie powinno to jednak demotywować i skłaniać do odpuszczenia kolejnego sezonu nawet w obliczu zauważalnego spadku zaufania do biur podróży.

Zdecydowana większość touroperatorów na „bezczynność” nie może już sobie dłużej pozwolić.

Powrót do partnerskich relacji ze szkołami warto stopniować np. zachęcając jeszcze jesienią do wyjazdów jednodniowych o charakterze edukacyjnym.

Ciekawym pomysłem mogą być „Lekcje w terenie”. Mimo, że wielu nauczycieli nie ma do nich przekonania, to są też tacy, którzy samodzielnie tworzą autorskie programy dostosowane do swojego przedmiotu zauważając w nich dużą wartość dydaktyczną.

Czy jest tu” teren do zagospodarowania” przez biura podróży?

Przede wszystkim po pandemii na początku prawdopodobnie łatwiej będzie zachęcić nauczycieli do wycieczek krótszych, a potrzeba organizowania takich wyjazdów będzie podyktowana koniecznością reintegracji dzieci i młodzieży po wielomiesięcznej izolacji. Jednym ze skutków zdalnego nauczania są problemy emocjonalno-społeczne, a wspólny wyjazdy wydają się pozytywną drogą do ich rozwiązywania.

Jeśli jednocześnie uda się przekonać dyrekcję i nauczyciela, że taki wjazd nie będzie czasem straconym pod względem możliwości realizacji podstawy programowej, to dla biur może to być szansa na przynajmniej symboliczne wznowienie działalności i pierwszy etap powrotu do normalności.

Najtrudniejszym zadaniem będzie znalezienie ambitnych nauczycieli, którzy docenią walory i możliwości wykorzystania aktywnej formy nauki i integracji w swojej klasie poza terenem szkoły.

Warto poświecić najpierw trochę czasu na zapoznanie się z podstawa programową i przygotowanie lub przeprogramowanie swoich dotychczasowych ofert pod konkretne tematy z różnych przedmiotów. Czasem wystarczy zajrzeć do podręczników własnych dzieci i spróbować samodzielnie stworzyć niszową ofertę. Dyrektorzy szkół powinni zauważyć korzyści i fakt, że podczas wyjazdów uczniowie rozwijają umiejętności twórczego myślenia, kreatywność, a przede wszystkim wzmacniają motywację do nauki, jeśli wiedza będzie im przekazywana w sposób ciekawy i nowatorski.

Czy przykładowo nauka o ekosystemie na lekcji przyrody nie będzie łatwiej przyswajalna i ciekawsza w trakcie wycieczki do lasu?
„Lekcje w terenie”, to szansa dla muzeów, skansenów, izb regionalnych i innych placówek, które również ucierpiały z powodu pandemii, a które do takich lekcji są już przygotowane i dysponują profesjonalną kadrą przewodnicką oraz dydaktyczną. Placówki te mogą być bezcennymi partnerami dla organizatorów ‘Lekcji w terenie” i tu warto skonfrontować ich ofertę z tematami realizowanymi w szkołach.

Czym biura mogą jeszcze zachęcić szkoły do takiej współpracy?

Nie zapominajmy o bonie turystycznym! Wielu rodzin nie będzie stać na wczasy lub dopłatę do obozów. Jeśli planowany termin ważności bonu (do końca marca 2022) nie zostanie wydłużony, to prawdopodobnie istotna część dzieci i młodzieży w ogóle z niego nie skorzysta.

Dla rodziców informacja, że wyjazd może być zrealizowany za darmo będzie silnym argumentem za tym, aby dziecko wyjechało przynajmniej na krótką wycieczkę jeszcze w bieżącym roku.