Kolejne kategorie firm turystycznych wykluczone z „tarczy finansowej 2.0”

firm-wykluczone-z-tarczy
fot. Tumisu / Pixabay

Choć działają w branży turystycznej i mają zarejestrowaną odpowiednią grupę i klasę PKD, kolejne grupy firm nie otrzymują pomocy z „tarczy finansowej” 2.0. Na wykluczenia zwraca uwagę Turystyczna Organizacja Otwarta.

Do licznych uwag branży do drugiej wersji „tarczy finansowej” dołączają kolejne. Jak zauważa TOO, PFR w ramach „tarczy finansowej 2.0” dyskwalifikuje wnioski firm, które zarejestrowały się określając całą grupę lub klasę PKD, bez doprecyzowania konkretnej podklasy. Chodzi o PKD poboczne, które również uprawnia do otrzymania pomocy (jedynie w przypadku PKD głównego wymagane jest określenie podklasy podczas rejestracji firmy w KRS).

PKD właściwe, ale bez podklasy

Jak zauważa TOO, w zdecydowanej większości przypadków PKD turystycznych, wymagana podklasa jest jedyną występującą w takiej klasie. Czyli np. w przypadku hoteli w klasie 55.10 jedyną podklasą będzie 55.10.Z, podobnie w klasach 79.11. i 79.12 jedynymi podklasami są: agenci turystyczni, organizatorzy turystyki i pośrednicy turystyczni.

Jednym słowem, w przypadku firm turystycznych nie ma możliwości, aby przedsiębiorstwo posługujące się wyłącznie daną klasą nie wykonywało de facto działalności określonych podklasą objętą pomocą z PFR. A mimo to, wnioski te są odrzucane z powodu niespełnienia tej jednej formalności – posiadania w rejestrze konkretnej podklasy PKD.

„Przypadki przedsiębiorców z klasami PKD lub grupami PKD w dokumentach rejestracyjnych podlegają automatycznemu odrzuceniu i wydaniu negatywnej decyzji co do przyznania subwencji. Wyklucza to firmy z możliwości złożenia odwołania. Sprawa jest bardzo istotna, bo regulamin nie daje, w przypadku negatywnego rozpatrzenia wniosku, możliwości złożenia odwołania. Firmy te zostają zdyskwalifikowane z powodu obowiązujących ograniczeń wprowadzonych przez Ustawę o KRS. Wykluczenie takie stanowi naruszenie zapisów Ustawy Prawo Przedsiębiorców, o równym traktowaniu podmiotów gospodarczych” – czytamy w piśmie TOO.

„Już na szkoleniu PFR usłyszeliśmy, że takie wnioski będą z automatu odrzucane i to się dzieje. Widzimy, że to dotyczy bezpośrednio naszych członków, więc zwracamy na to uwagę. Mamy jednocześnie świadomość, że więcej problemów będzie się pojawiało wraz z liczbą składanych wniosków i otrzymywanych decyzji” – wyjaśnia Anna Ptak z zarzrądu TOO.

Gwóźdź do trumny firm restrukturyzujących się

TOO zauważa też, „tarcza finansowa” po raz kolejny wyklucza z programu firmy będące w trakcie restrukturyzacji.

„Tym razem jest to większy problem niż w przypadku pierwszej wersji „tarczy” PFR, ponieważ na skutek przedłużającej się sytuacji kryzysowej takich firm może być dużo więcej” – wyjaśnia Anna Ptak.

Organizacja przypomina, że restrukturyzacja to proces mający na celu uchronienia spółki od upadłości i przez to również mogący uratować miejsca pracy. Pozbawienie firmy pomocy z uwagi na to, że poddała się temu procesowi, jest „karaniem za próbę zapewnienia funkcjonowania przedsiębiorstwa.”

Turystyka zimowa nie ma jak wykazać spadku

Kolejnym aspektem „tarczy finansowej”, podkreślanym przez TOO, jest wykluczenie z możliwości otrzymania subwencji firm wyspecjalizowanych w turystyce zimowej. Wynika to z faktu, że większość swoich przychodów realizują w pierwszym kwartale roku, lecz nie mają jak wykazać tego spadku w dostępnych w regulaminie okresach porównawczych.

„Konstrukcja okresów przychodowych możliwych do porównania w regulaminie wyklucza przedsiębiorstwa turystyczne, które w sposób szczególny zostały dotknięte obostrzeniami pod koniec 2020 – chodzi o cały sektor wyjazdów zimowych. Przedsiębiorstwa te gros swoich przychodów realizują w pierwszym kwartale roku, co nie zostało przewidziane w okresach porównawczych subwencji PFR 2.0” – uzasadnia TOO.

„Firmy z sektora wyjazdów narciarskich nie mają możliwości wykazania spadku przychodów w trzech ostatnich kwartałach roku pomimo, iż zostały pozbawione możliwości działalności gospodarczej. Spadek taki odnotowały w pierwszym kwartale 2020 roku oraz odnotują
dopiero w pierwszym kwartale 2021 roku, który będzie wypadkową całej kondycji branży narciarskiej. Wnioskujemy o umożliwienie tym firmom możliwości wykazania spadku przychodów w oparciu o wprowadzenie dodatkowego kryterium tj. 1 kwartału 2020 do 1 kwartału 2019 roku lub możliwości porównania całego roku 2020 do 2019” – apeluje organizacja.

Powrót problemu z VAT marżą

Jak sygnalizuje Anna Ptak, z rynku płyną już głosy o tym, że w tarczy 2.0 dla mikro-firm powrócił znany z wiosny 20202 roku problem zaniżania subwencji dla touroperatorów rozliczających się na zasadzie VAT marży. Ponieważ firmy te odprowadzają VAT jedynie od marży, wysokość ich przychodów, podawanych we wnioskach o subwencję była negatywnie weryfikowana na podstawie danych z rejestrów VAT. Branża turystyczna interweniowała wtedy w PFR i w większości przypadków sprawę udało się załatwić pozytywnie dla przedsiębiorców. Dziś jednak problem powraca w przypadku mikro-firm, dla których subwencje nadal wylicza się na podstawie przychodów.

„Są już pierwsze takie problemy, ale na razie mamy tylko kilka takich zgłoszeń. Myślę, że wiele osób liczy, że w będzie można to wyprostować w ramach odwołania od decyzji PFR” – wyjaśnia Anna Ptak.

PIT: wnioski biur podróży do PFR są odrzucane

Marzena Markowska

Zastępca redaktora naczelnego portalu WaszaTurystyka.pl


POWIĄZANE WPISY

Privacy Preference Center