Gry jako narzędzie do promocji regionów/ parków narodowych i lokalnych atrakcji turystycznych

Czy gry mogą być narzędziem promocji turystycznej ? Polska branża gier rośnie jak na drożdżach, jest w czym wybierać?

Ekspansja polskich producentów gier na świecie powoduje iż otwiera się szansa na cross promocje dla polskiej ( i nie tylko ) turystyki.

Polscy producenci to nie tylko produkcje typu AAA sporo jest budżetowych solidnych gier

Naturalnie prawie wszyscy słyszeli o CyberPanku czy Wiedźminie III , to jest już najwyższa globalna kategoria gier. Z takimi tytułami mogą marketingowo współpracować tylko potężne organizacje.

W Polsce mamy też jednak setki firm produkujących mniejsze gry. W tym te z ciekawego segmentu ambitnych treściowo gier tzw. Indie. Dla przykładu sama grupa PlayWay posiada w swoim portfolio przeszło 150 tytułów na wishliście platformy sprzedażowej Steam. To stanowi globalnie blisko 20 procent wszystkich oczekujących na wydanie tytułów.

Znaleźć pokrewną tematykę do promocji regionu czy atrakcji turystycznej

Naturalnie sztuką jest znalezienie wśród producentów gier partnera/tytułu  który pasowałby do regionu/atrakcji którą chcemy promować. Przykładowo już w lutym odbędzie się premiera gry Rustler od Games Operators, Awizowany jako “GTA w średniowieczu”, ma niewątpliwie  turystyczny potencjał kooperacyjny. Pozytywne emocje budzi też zapowiedziana przez Slavic Games gra strategiczna, osadzona w średniowieczu Manor Lords.

Można sobie bowiem wyobrazić dodanie do gry realnych lokalizacji danego regionu, np. w polskich realiach mógłby  to być zamki Jury Krakowsko -Częstochowskiej, Świętokrzyskie czy nawet Mazowieckie warownie z czasów niezależnego Księstwa Mazowieckiego. Partnerstwo z grą która ma szanse sprzedać się w setkach tysięcy egzemplarzy może być kuszącym pomysłem.

Dla producenta gier to tez możliwość promocji off-line – na przykład dystrybucji kodów zniżkowych czy ofert na kolejne gry. A także gadżetów. Wszak wskazane wyżej atrakcje są często fizycznie odwiedzane przez setki tysięcy ludzi rocznie. Nie wspominając o odwiedzinach ich stron internetowych.

Gry związane z dziką przyrodą /naturą mogłyby promować np. Parki Narodowe ?

Tak jak wskazany wyżej Rustler ma potencjał dla atrakcji związanych ze średniowieczem tak innego rodzaju partnerów mogą skusić gry takie jak Natural Instincts. Tutaj mamy pomagać dzikim zwierzętom przetrwać a nawet planować ich ekspansje. Ciekawie prezentuje się też zapowiadana przez Movie Games proekologiczna produkcja Save the forest.

Taka tematyka dobrze współgra z Parkami Narodowymi lub regionami których ewidentnymi zaletami turystycznymi jest natura. Tak jest np. na Polesiu gdzie właściwie brak przyciągających turystę atrakcji materialnych, potencjał ma tu też niewątpliwie Roztocze. Dodatki do gry(tzw. DLC) nawiązujące do nazw regionów z pewnością rzuciłyby się w oczy, i zaciekawiły potencjalnych graczy-turystów.

Można też sobie wyobrazić iż w czasach post pandemicznych część z polskich “czystych” regionów głównie tych ze ściany wschodniej, będzie chciało prowadzić kampanie zachęcające do relokacji / osiedlania się w tych miejscach na stałe. W skuteczności takich działań mógłby pomóc pokazane w grze walory natury i realne krajobrazy.

Roztocze – kraina malowniczego wypoczynku

Inny ciekawy potencjał to wsparcie zagrożonych gatunków /ich reintrodukcja. Gry mógłby wesprzeć akcje zbierania środków na takie właśnie cele. Podobnie ma się rzecz z działaniami na rzecz przeciwdziałania suszy i wysychania terenów wartościowych z uwagi na migracje ptaków( Poleski Park Narodowy/Biebrzański Park Narodowy).

Pionierzy zyskają wielki efekt viralny

Turystyka niesie za sobą wielki viralny potencjał. Warto wspomnieć jaką popularnością cieszyły się newsy opisujące pomalowanie samolotów ANA w elementy zwiane z gwiezdnymi wojnami. Nie inaczej było w przypadku Air New Zeland i historii związanej z TrylogiąTolkiena.

Swego czasu podobne rozmowy toczono z CD Projektem w LOT ale do porozumienia nie doszło. Teraz o nie będzie trudno bo firmy stoją po innej stronie barykady jeżeli chodzi o promowane wartości.

Warto pamiętać iż ten kto pierwszy postawi na taką współpracę może doczekać się wielkiego darmowego rozgłosu w intrenecie. Sami producenci gier mogliby je jeszcze wzmocnić, potencjał cross promocji w przypadku wspomnianych wyżej firm np. z grupy  PlayWay jest potężny. Firma ta poczyniła wielki postęp w sztuce promowania swoich  debiutujących produkcji przy użyciu już wydanych/pokrewnych hitów.

Czy to muszą być wielkie koszty

Produkcja gier budżetowych jak te wymienione powyżej(Rustler Manor Lords  Animal Instincts Save the forest) nie pochłania wielkich kwot zwykle są to kwoty rzędu kilkuset tysięcy rzadziej przekraczające milion,. Producenci takich gier z pewnością chętnie rozważyliby wsparcie i wspólną kooperacje z organizacjami turystycznymi czy regionami.

Trudno założyć iż od razu znajdziemy perełkę taką jak This War of Mine która z małej produkcji pozwoliła urosnąć studiu 11 bit do wartości kilkuset milionowej kapitalizacji giełdowej. Przy okazji warto wspomnieć iż gra wygenerowała ponad 500 000 USD dla fundacji World Child Charity.

Wydaj się jednak iż nawet związanie się z producentem który sprzeda kilkaset tysięcy/milion kopii gry może dać pożądany efekt turystycznym organizacjom.

Czekamy na pionierów tego typu działań na rynku polskim.