Administracja państwowa nie odpowiada na wezwanie przedsiębiorców turystycznych

Logotyp TOO

19 czerwca prawie 90 przedsiębiorców zrzeszonych w Turystycznej Organizacji Otwartej (TOO) skierowało do Skarbu Państwa wezwanie do zapłaty odszkodowania na łączną kwotę ok. 141 mln zł za niezgodne z prawem działania i zaniechania przy wykonywaniu władzy publicznej. Do dzisiaj nie otrzymali odpowiedzi.

Pokrzywdzeni przedsiębiorcy z branży turystycznej nie otrzymali od Ministra Zdrowia, Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji ani Rady Ministrów stanowiska odnośnie wezwania do zapłaty odszkodowania za szkody wywołane zakazami i ograniczeniami wprowadzonymi w związku z epidemią COVID-19 przy jednoczesnym zaniechaniu wprowadzenia stanu nadzwyczajnego, pomimo upływu 14 dni od dnia złożenia wezwania.

Jak podkreślają w piśmie skierowanym do mediów, do dnia dzisiejszego żaden z organów nie podjął jakiejkolwiek próby kontaktu, nie zaproponował możliwości przystąpienia do rozmów ugodowych i wypracowania kompromisowego rozwiązania. Również do pełnomocnika adwokata Jacka Dubois nie wpłynęło również od organów żadne stanowisko na piśmie, w którym organy merytorycznie ustosunkowałyby się do złożonego wezwania.

Rada Ministrów nie widzi problemu?

Autorzy pisma, wyrażają opinię, że w ocenie Rady Ministrów fatalna sytuacja i grożąca upadłość przedsiębiorcom z branży turystycznej nie jest problemem wymagającym zajęcia się przez Radę Ministrów i ustosunkowania się do skierowanego pisma. To Rada Ministrów wydawała rozporządzenia wprowadzające zakazy i ograniczenia naruszające konstytucyjne prawa i wolności, a także to Rada Ministrów zaniechała wydania rozporządzenia o wprowadzeniu stanu nadzwyczajnego, choć przez stosowanie rozwiązań wykraczających poza środki konstytucyjnie, nieformalnie taki stan wprowadziła.

Przedsiębiorcy w piśmie zauważają, że mieli nadzieje, że przedstawiciele najwyższych władz odpowiedzialni za wprowadzone zakazy i ograniczenia a także za niewprowadzenie stanu nadzwyczajnego usiądą do rozmów i negocjacji aby wypracować kompromisowe stanowisko..

Prośba o interwencję

W liście do mediów, przedsiębiorcy informują, że zmuszeni są szukać wsparcia u innych organów. W dniu 9 lipca 2020 r. wystąpili do Rzecznika Praw Obywatelskich, Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców, Marszałka Senatu i Minister Rozwoju z prośbą o interwencję, zajęcie stanowiska, pomoc w organizacji mediacji z organami reprezentującymi Skarb Państwa, a także o podjęcie inicjatywy ustawodawczej w celu wprowadzenia rozwiązań ustawowych mających na celu udzielenie wsparcia finansowego na rzecz tych podmiotów, które zostały najbardziej dotknięte skutkami wprowadzonych bezprawnych zakazów i ograniczeń w związku z epidemią COVID-19.

Autorzy listu informują, że w sądach zaczynają być rozpoznawane pierwsze sprawy w sprawie zakazów i ograniczeń wprowadzonych rozporządzeniami Ministra Zdrowia i Rady Ministrów w związku z COVID -19. I tak, Sąd Rejonowy w Kościanie II Wydział Karny postanowieniem wydanym w sprawie o sygn. akt: II W 71/20 odmówił wszczęcia postępowania o ukaranie za czyny polegające na naruszeniu zakazu przemieszczania się na terenie Rzeczpospolitej Polskiej oraz niezastosowaniu się do obowiązku zakrywania ust i nosa w miejscu ogólnodostępnym. Sąd wskazał w tym postanowieniu, że „podmioty które wydały omawiane rozporządzenia mimo powołania się na podstawę prawną wynikającą z art. 46 ust. 2 i 4, art. 46a i art. 46b pkt 1-6 i 8-12 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń o chorób zakaźnych u ludzi, wprowadzając zakaz przemieszczania się nie działały na podstawie i w granicach tego przepisu, albowiem żaden z tych organów nie został ustawowo umocowany do ustanowienia ogólnego zakazu przemieszczania się. (…) Wobec tego brak jest podstaw pozwalających na tak daleko idącą ingerencję w prawa i wolności jednostki. Nadto, ustanowienie obowiązku stanowi także naruszenie art. 31 ust. 3 Konstytucji RP.”

Oto cała treść listu:

Pokrzywdzeni przedsiębiorcy z branży turystycznej nie otrzymali od Ministra Zdrowia, Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji ani Rady Ministrów stanowiska odnośnie wezwania do zapłaty odszkodowania za szkody wywołane zakazami i ograniczeniami wprowadzonymi w związku z epidemią COVID-19 przy jednoczesnym zaniechaniu wprowadzenia stanu nadzwyczajnego, pomimo upływu 14 dni od dnia złożenia wezwania. Do dnia dzisiejszego żaden z organów nie podjął jakiejkolwiek próby kontaktu, nie zaproponował możliwości przystąpienia do rozmów ugodowych i wypracowania kompromisowego rozwiązania.

Do dnia dzisiejszego do pełnomocnika adw. Jacka Dubois nie wpłynęło również od organów żadne stanowisko na piśmie, w którym organy merytorycznie ustosunkowałyby się do złożonego wezwania. Ostatnie posiedzenie Rady Ministrów odbyło się w odległym, jak na czasy epidemii, terminie, bo 16 czerwca 2020 r., zaś wezwanie do zapłaty wpłynęło do Rady Ministrów 18 czerwca 2020 r.

To pozwala twierdzić, że w ocenie Rady Ministrów fatalna sytuacja i grożąca upadłość przedsiębiorcom z branży turystycznej nie jest problemem wymagającym zajęcia się przez Radę Ministrów i ustosunkowania się do skierowanego pisma, choć to Rada Ministrów jest w tej sprawie jednym z organów właściwych do reprezentowania Skarbu Państwa. To Rada Ministrów wydawała rozporządzenia wprowadzające zakazy i ograniczenia naruszające konstytucyjne prawa i wolności, a także to Rada Ministrów zaniechała wydania rozporządzenia o wprowadzeniu stanu nadzwyczajnego, choć przez stosowanie rozwiązań wykraczających poza środki konstytucyjnie, nieformalnie taki stan wprowadziła.

Nikt z przedsiębiorców nie oczekiwał, że Państwo na drugi dzień po skierowaniu wezwania wypłaci miliony złotych odszkodowania, ale wszyscy mieli nadzieje, że przedstawiciele najwyższych władz odpowiedzialni za wprowadzone zakazy i ograniczenia a także za niewprowadzenie stanu nadzwyczajnego usiądą do rozmów i negocjacji aby wypracować kompromisowe stanowisko. Organy bez względu na to, czy roszczenie uznają powinny przynajmniej zając stanowisko, a nie ignorować problemy przedsiębiorców znajdujących się w krytycznej sytuacji. Przedsiębiorcy wolą usiąść do rozmów niż toczyć walkę w sądzie, niemniej do tego potrzebna jest chęć ze strony adresatów wezwania, którzy na chwilę obecną nie wykazują niestety zainteresowania problemem.

Kierując wezwanie do zapłaty przedsiębiorcy chcieli również zwrócić uwagę na możliwe do wprowadzenia na drodze legislacyjnej rozwiązania, które zmniejszą ich szkody i pozwolą przetrwać ten trudny okres. Stąd też na konferencji prasowej w dniu 19 czerwca 2020 r. zaprezentowali swoje stanowisko i problemy, przedstawili postulaty dotyczące działań naprawczych oraz pomocowych ze strony Państwa niezbędnych, aby uratować branżę. Nie mieli okazji oficjalnie ich przedstawić organom, ponieważ żaden z organów, do których skierowane zostało wezwanie nie podjął nawet próby kontaktu z przedsiębiorcami, a Minister Rozwoju, która organizuje spotkania z przedstawicielami branży turystycznej, nie podjęła takich rozmów z tą grupą przedsiębiorców, którzy skierowali wezwanie. Na chwilę obecną efektem tych spotkań nie są żadne akty prawne czy choćby ich projekty skierowane w stronę przedsiębiorców z branży turystycznej. Uchwalono przepisy dotyczące bonu turystycznego, ale jak czytamy na stronach rządowych „Polski Bon Turystyczny jest narzędziem, który ma na celu wsparcie finansowe polskich rodzin, osłabionej przez skutki pandemii COVID-19. Dopłata do wypoczynku pośrednio pomoże osłabionej branży turystycznej.”. (https://www.gov.pl/web/rozwoj/bonturystyczny). Pomoc przedsiębiorcom ma tu aspekt drugorzędny, jak sam przyznaje Ministerstwo Rozwoju.

Dalszy brak reakcji ze strony organów Państwa może doprowadzić do upadłości małych i średnich przedsiębiorstw i pozbawić osoby tworzące te firmy środków umożliwiających normalną egzystencję. „Od lutego jesteśmy bez żadnych dochodów (…) Ja mam w portfelu w tej chwili 140 zł i to są wszystkie pieniądze, jakie mam dla siebie i syna do końca lipca, na wszystkie potrzeby, choćby jedzenie. To nie są żarty, to bardzo poważna sytuacja” mówił na konferencji prasowej jeden z przedstawicieli branży.

Skutki związane z COVID-19 dotknęły znaczną ilość branż. Niemniej branża turystyczna, obok branży rozrywkowej, jest tą która poniosła największe skutki epidemii, dlatego wymaga szczególnej uwagi i wprowadzenia szczególnych rozwiązań. Bon turystyczny tego problemu nie załatwia a ponadto skierowany jest tylko to części przedsiębiorstw z branży turystycznej – tymi, którzy zajmują się turystyką krajową.

Jeżeli organy władzy dalej pozostaną obojętne na część sektora turystycznego, w szczególności będą pomijać podmioty zajmujące się turystyką zagraniczną, autokarową czy młodzieżową, to dramatyczna sytuacja tej branży może tylko się pogłębiać, a to powoduje, że może się okazać, że otrzymane w ramach tzw. tarcz antykryzysowych pożyczki i subwencje trzeba będzie zwrócić, gdyż przedsiębiorcy nie będą np. w stanie utrzymać stanu zatrudnienia, zwłaszcza po upływie 180-dniowego terminu, w którym muszą zwrócić konsumentom wpłacone przez nich zaliczki za odwołane wyjazdy.

W takiej sytuacji przedsiębiorcy zmuszeni są szukać wsparcia u innych organów. W dniu 9 lipca 2020 r. wystąpili do Rzecznika Praw Obywatelskich, Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców, Marszałka Senatu i Minister Rozwoju z prośbą o interwencję, zajęcie stanowiska, pomoc w organizacji mediacji z organami reprezentującymi Skarb Państwa, a także o podjęcie inicjatywy ustawodawczej w celu wprowadzenia rozwiązań ustawowych mających na celu udzielenie wsparcia finansowego na rzecz tych podmiotów, które zostały najbardziej dotknięte skutkami wprowadzonych bezprawnych zakazów i ograniczeń w związku z epidemią COVID-19, w szczególności wprowadzenia rozwiązań umożliwiających uproszczone dochodzenie rekompensaty strat majątkowych poniesionych w następstwie ograniczenia wolności i praw człowieka i obywatela w związku z epidemią COVID-19, bowiem dotychczasowe wsparcie udzielone podmiotom z branży turystycznej w ramach tzw. tarcz antykryzysowych jest niewystarczające, nie zostali objęci nim wszyscy przedsiębiorcy, a fatalna sytuacja tych podmiotów rodzi ryzyko, że część otrzymanych środków pieniężnych (pożyczka z środków Funduszu Pracy, subwencja Polskiego Funduszu Rozwoju) będzie musiała zostać przez nich zwrócona z uwagi na realny w najbliższym czasie brak możliwości utrzymania ciągłości zatrudnienia i prowadzenia działalności gospodarczej w dotychczasowym sektorze szeroko rozumianych usług turystycznych.

Każdego dnia do Turystycznej Organizacji Otwartej zgłaszają się nowi przedsiębiorcy działający w ramach szeroko rozumianej branży turystycznej, których sytuacja zmusza także do wystąpienia z żądaniem rekompensaty poniesionych szkód do Skarbu Państwa. Planowane są kolejne wezwania od przedsiębiorców z branży turystycznej, których sytuacja nadal nie ulega żadnej poprawie. Zainteresowana podobnymi działaniami jest branża rozrywkowa, która obok branży turystycznej, poniosła największe straty w wyniku działań i zaniechań organów Państwa w związku z epidemią.

Choć Skarb Państwa milczy, to w sądach zaczynają być rozpoznawane pierwsze sprawy w sprawie zakazów i ograniczeń wprowadzonych rozporządzeniami Ministra Zdrowia i Rady Ministrów w związku z COVID -19. I tak, Sąd Rejonowy w Kościanie II Wydział Karny postanowieniem wydanym w sprawie o sygn. akt: II W 71/20 odmówił wszczęcia postępowania o ukaranie za czyny polegające na naruszeniu zakazu przemieszczania się na terenie Rzeczpospolitej Polskiej oraz niezastosowaniu się do obowiązku zakrywania ust i nosa w miejscu ogólnodostępnym. Sąd wskazał w tym postanowieniu, że „podmioty które wydały omawiane rozporządzenia mimo powołania się na podstawę prawną wynikającą z art. 46 ust. 2 i 4, art. 46a i art. 46b pkt 1-6 i 8-12 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń o chorób zakaźnych u ludzi, wprowadzając zakaz przemieszczania się nie działały na podstawie i w granicach tego przepisu, albowiem żaden z tych organów nie został ustawowo umocowany do ustanowienia ogólnego zakazu przemieszczania się. (…) Wobec tego brak jest podstaw pozwalających na tak daleko idącą ingerencję w prawa i wolności jednostki. Nadto, ustanowienie obowiązku stanowi także naruszenie art. 31 ust. 3 Konstytucji RP.”

Na analogicznych argumentach, opiera się stanowisko co do wprowadzonych zakazów i ograniczeń i niewprowadzenia stanu wyjątkowego, prezentowane w wezwaniu do zapłaty.