Wakacyjna choroba może kosztować fortunę. Polacy nadal bez odpowiednich polis

fot. Cameron Cox /unsplash

Polacy wyjeżdżający na zagraniczne wakacje wciąż nie są przygotowani na realne koszty leczenia poza krajem. Choć większość zakłada, że w razie problemów zdrowotnych wyda najwyżej kilka tysięcy złotych, hospitalizacja, transport medyczny czy leczenie poza Europą mogą oznaczać rachunki liczone w dziesiątkach, a nawet setkach tysięcy złotych. Eksperci przypominają, że EKUZ nie zapewnia pełnej ochrony, a odpowiednia polisa turystyczna nadal nie jest standardem.

Przeciętny turysta jest gotowy pokryć z własnej kieszeni koszty leczenia na poziomie około 5 tys. zł, tymczasem sama hospitalizacja za granicą może kosztować kilkadziesiąt tysięcy złotych, transport medyczny do Polski od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu tysięcy euro, a leczenie w krajach takich jak USA nawet 200 tys. dolarów.

„Największym problemem planowania wakacyjnych wyjazdów jest rozdźwięk między wyobrażeniami a realnymi kosztami. Polacy jadąc na wakacje zakładają, że ewentualna pomoc medyczna będzie kosztować kilkaset złotych, maksymalnie kilka tysięcy. W praktyce nawet podstawowa wizyta lekarska za granicą to wydatek kilkuset euro, a poważniejsze przypadki oznaczają rachunki liczone w dziesiątkach, a nawet setkach tysięcy złotych” – mówi Rafał Juszkiewicz, ekspert ds. ubezpieczeń turystycznych w Compensie.

Ekspert Compensy zwraca uwagę, że Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ) nie rozwiązuje problemu.

„EKUZ daje pewien poziom bezpieczeństwa, ale jest bardzo ograniczonym narzędziem. Pokrywa wyłącznie leczenie w publicznym systemie ochrony zdrowia i tylko na takich zasadach, jakie obowiązują mieszkańców danego kraju. To oznacza, że w wielu przypadkach pacjent i tak musi dopłacić, a często – szczególnie w turystycznych regionach – korzysta się z prywatnych placówek, gdzie EKUZ nie działa w ogóle” – dodaje Rafał Juszkiewicz, ekspert ds. ubezpieczeń turystycznych w Compensie.

Karta nie obejmuje kluczowych kosztów, które najczęściej generują najwyższe rachunki. Najbardziej kosztowne elementy, takie jak transport medyczny do Polski, akcje ratownicze czy specjalistyczny transport lotniczy, w ogóle nie są pokrywane przez EKUZ. A to właśnie te usługi potrafią kosztować kilkadziesiąt tysięcy euro. W praktyce oznacza to, że bez odpowiedniego ubezpieczenia turysta zostaje z tymi wydatkami sam.

Ekspert zwraca uwagę, że szczególnie poza Europą – np. w Egipcie czy Tajlandii – EKUZ w ogóle nie obowiązuje, co oznacza konieczność pokrycia 100 proc. kosztów leczenia.

Koszty leczenia różnią się w zależności od kraju, ale już podstawowa pomoc medyczna może być dużym obciążeniem dla budżetu. Jak wynika z raportu Compensy i Global Assistance Polska średni koszt wizyty ambulatoryjnej wynosi:

  • Turcja – ok. 490 euro,
  • Egipt – ok. 450 euro,
  • Hiszpania – ok. 189 euro,
  • Włochy – ok. 227 euro,
  • Grecja – ok. 184 euro,
  • Tajlandia – ok. 377 euro.

Z analizy szkód zgłaszanych przez klientów Compensa wynika, że do najczęstszych problemów zdrowotnych turystów podczas letniego urlopu należą zatrucia pokarmowe, infekcje, oparzenia słoneczne oraz różnego rodzaju urazy i złamania. Choć wiele z nich wydaje się niegroźnych, w praktyce mogą generować wysokie koszty.

„Bardzo dużo przypadków zaczyna się niewinnie – ból brzucha, infekcja, drobny uraz. Problem polega na tym, że za granicą diagnostyka, leczenie i ewentualna hospitalizacja są znacznie droższe niż w Polsce. Do tego dochodzą koszty organizacyjne, językowe i logistyczne. W efekcie nawet prosta sytuacja może przerodzić się w bardzo poważne obciążenie finansowe” – tłumaczy Izabela Kozicka, kierownik zespołu Travel z Global Assistance Polska.

Zdaniem eksperta Compensy kluczowa jest zmiana podejścia do planowania wyjazdów. Podkreślają, że świadomość ryzyka i odpowiednie przygotowanie to dziś kluczowe elementy bezpiecznego podróżowania.

„W Polsce wciąż traktujemy ubezpieczenie turystyczne jako opcję, a nie standard. Tymczasem wyjazd bez odpowiedniej polisy to realne ryzyko finansowe. Wystarczy jeden poważniejszy przypadek, by koszty przewyższyły oszczędności życia. Dlatego planując wakacje, warto myśleć nie tylko o hotelu i atrakcjach, ale też o realnym zabezpieczeniu zdrowia i budżetu” – podsumowuje Rafał Juszkiewicz, ekspert Compensy.