ESPT: system, który rejestruje wszystko, ale nie zapewnia realnej kontroli. Tylko co trzeci wyjazd dzieci objęty ochroną

Gdy administracja publiczna twierdzi, że „nie da się” analizować rynku wypoczynku dzieci i młodzieży, Europejskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców Turystycznych pokazuje, że to nie brak danych jest problemem, lecz brak decyzji, by z nich korzystać. Przeprowadzona analiza ujawnia skalę systemowych zaniedbań i konsekwencje dla bezpieczeństwa uczestników oraz uczciwej konkurencji w turystyce.
Od lat rynek turystyki dzieci i młodzieży wydaje się funkcjonować w Polsce w stanie osobliwej równowagi pozorów. Z jednej strony mamy jeden z najbardziej regulowanych segmentów usług turystycznych, z drugiej system nadzoru, który oficjalnie przyznaje, że nie potrafi odpowiedzieć na podstawowe pytania o to, kto i na jakich zasadach organizuje wypoczynek setkom tysięcy dzieci rocznie. Odpowiedź Ministerstwo Edukacji Narodowej na wniosek o udostępnienie informacji publicznej złożony przez Europejskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców Turystycznych potwierdziła to: system bazy wypoczynku nie jest zaprojektowany do celów analitycznych ani regulacyjnych. Jego rola sprowadza się do funkcji informacyjnej dla rodziców.
Państwo widzi skalę, nie widzi struktury
Jednocześnie te same dokumenty pokazują skalę zjawiska. Każdego roku w systemie rejestrowane są dziesiątki tysięcy wypoczynków i setki tysięcy uczestników. Państwo widzi więc masę, ale nie widzi struktury. Nie potrafi rozróżnić, które wyjazdy mają charakter zarobkowy, które nie, kto jest przedsiębiorcą turystycznym, a kto działa poza ustawą o imprezach turystycznych. Administracja przyznaje, że takich danych nie da się wyodrębnić, bo „nie przewidziano takiej potrzeby” na etapie tworzenia systemu. Właśnie ten argument ESPT postanowiło zweryfikować w praktyce.
Stowarzyszenie przeprowadziło roboczą analizę ograniczoną do krótkiego, jasno zdefiniowanego okresu pierwszych dwóch tygodni ferii zimowych oraz jednego z najpopularniejszych kierunków zimowego wypoczynku dzieci i młodzieży, jakim jest Zakopane. Analiza nie korzystała z żadnych niedostępnych narzędzi ani wewnętrznych baz danych. Opierała się wyłącznie na informacjach widocznych w publicznych zgłoszeniach wypoczynku oraz na weryfikacji statusu organizatorów.
Wyniki okazały się dość wymowne. W analizowanym okresie zgłoszono 68 obozów i zimowisk dzieci i młodzieży. Tylko 21 z nich zostało zorganizowanych przez przedsiębiorców wpisanych do rejestru organizatorów turystyki. Pozostałe 47 wyjazdów realizowały inne podmioty przede wszystkim fundacje, stowarzyszenia oraz osoby fizyczne. Łącznie do Zakopanego wyjechało w tym czasie 2 748 dzieci. Zaledwie jedna trzecia z nich uczestniczyła w imprezach objętych pełnym systemem ochrony przewidzianym przez ustawę o imprezach turystycznych.
System działa, ale tylko na papierze
Oznacza to, że zdecydowana większość uczestników wypoczynku nie była objęta mechanizmami, które w innych segmentach rynku uznawane są za oczywisty standard: zabezpieczeniami finansowymi, jasną odpowiedzialnością kontraktową organizatora, obowiązkami informacyjnymi wobec klientów oraz realnym nadzorem marszałków województw. Formalnie wszystko odbywało się zgodnie z procedurą zgłoszeniową. System zadziałał. Tyle, że jak pokazuje analiza zadziałał wyłącznie na poziomie ewidencyjnym, nie regulacyjnym.
Wnioski płynące z analizy ESPT nie są odosobnione. Od kilku lat podobne obserwacje pojawiają się w analizach publikowanych na naszych łamach m.in. przywoływane są dane Polskiej Izby Turystyki, z których wynika, że niecałe 30 proc. dzieci wyjeżdżających na kolonie i obozy korzysta z usług profesjonalnych organizatorów turystyki, wpisanych do rejestru i działających w ramach ustawy o imprezach turystycznych. Oznacza to, że zdecydowana większość rynku funkcjonuje poza systemem, który ustawodawca zaprojektował jako gwarancję bezpieczeństwa i ochrony konsumentów.
Formularz sprzed lat, realia sprzed wczoraj
Zdaniem ESPT jednym z kluczowych źródeł tej sytuacji jest konstrukcja samego formularza zgłoszenia wypoczynku dzieci i młodzieży. Dokument ten wciąż odwołuje się do logiki nieobowiązującej już ustawy z 1997 r. i nie uwzględnia zmian wprowadzonych w 2018 r. wraz z nową ustawą o imprezach turystycznych. W praktyce sprzyja to błędnej kwalifikacji wyjazdów i rozmyciu odpowiedzialności. Tymczasem wyłączenie spod ustawy ma charakter wyjątkowy i może być stosowane tylko wtedy, gdy łącznie spełnione są przesłanki niezarobkowości, okazjonalności oraz organizacji wypoczynku dla zamkniętej, ograniczonej grupy uczestników. Niespełnienie choćby jednej z nich oznacza pełne podleganie reżimowi ustawy.
Równolegle analiza praktyki rynkowej pokazuje rosnącą rozbieżność między deklaracjami a rzeczywistością. Część wyjazdów organizowanych przez fundacje i stowarzyszenia jest reklamowana publicznie, kierowana do szerokiego grona odbiorców i oferowana w cenach porównywalnych z ofertami komercyjnych touroperatorów. Rodzi to poważne wątpliwości co do faktycznego spełnienia przesłanki niezarobkowości, rozumianej przez prawo nie jako brak podziału zysku, lecz jako brak generowania nadwyżki ekonomicznej w ogóle.
Problem znany administracji od lat
Co istotne, problem ten nie jest nowy ani nieznany administracji. ESPT kilkukrotnie sygnalizowało go zarówno Ministerstwu Edukacji Narodowej, jak i Ministerstwu Sportu i Turystyki, w oficjalnych pismach oraz w ramach prac zespołów roboczych przy Rzeczniku Małych i Średnich Przedsiębiorców. W tym zakresie stanowisko organizacji branżowych pozostaje spójne: obecny model nadzoru tworzy iluzję kontroli, jednocześnie przerzucając ciężar regulacyjny niemal wyłącznie na legalnie działających przedsiębiorców.
Wnioski płynące z analizy ESPT są zatem jednoznaczne. Brak danych nie jest barierą techniczną, lecz konsekwencją przyjętych wiele lat temu założeń, które nie odpowiadają dzisiejszej skali i złożoności rynku. Bez dostosowania formularzy do obowiązującego prawa, umożliwienia generowania danych analitycznych i realnego uszczelnienia systemu wyłączeń, turystyka dzieci i młodzieży pozostanie obszarem strukturalnej nierówności i ograniczonej ochrony uczestników.
Jak podkreślają przedstawiciele ESPT, w obecnym kształcie system nie tylko nie rozwiązuje problemów, ale sam staje się ich częścią utrwalając patologie, za które cenę płacą zarówno uczciwi przedsiębiorcy, jak i rodzice powierzający organizatorom bezpieczeństwo swoich dzieci.
Szara strefa nie kończy się na turystyce dzieci i młodzieży
Analiza dotycząca wypoczynku dzieci i młodzieży nie jest zaskoczeniem, lecz kolejnym potwierdzeniem zjawiska, które opisujemy od lat. Szara strefa w turystyce nie ogranicza się do jednego obszaru w branży. Raport MSiT: jedna trzecia biznesu turystycznego to szara strefa pokazuje, że w 2019 r. jedna trzecia całego biznesu turystycznego w Polsce znajdowała się poza formalnym systemem regulacyjnym, co oznaczało utratę ok. 1,8 mld zł podatków i wpływów do budżetu państwa.
W kolejnych publikacjach zwracaliśmy uwagę na zjawisko „armii nielegalnych firm”, które od lat działa w turystyce, korzystając z luk w przepisach, przewlekłych postępowań i nieskutecznej egzekucji prawa. Jak wynika z analiz branżowych, jedynie niewielka część spraw zgłaszanych przez urzędy marszałkowskie kończy się realnym zakazem działalności, a część podmiotów objętych decyzjami administracyjnymi nadal funkcjonuje w praktyce.
W tym kontekście turystyka dzieci i młodzieży nie jest wyjątkiem, lecz jednym z obszarów, w których skutki systemowych zaniedbań widać szczególnie wyraźnie. Brak skutecznego nadzoru, niejednoznaczne przepisy i iluzja kontroli tworzonej przez formalne rejestry to problemy, które od lat towarzyszą całej branży.
POWIĄZANE WPISY
4 lutego 2026
Gdzie na zimowy wypoczynek w Polsce? Internauci wskazali najlepsze miejsca
Trzecia edycja plebiscytu „Zimowe Gwiazdy Travelist” dobiegła końca. Internauci z całej…
0 Komentarzy2 Minuty
4 lutego 2026
Save the date! XVIII Forum Promocji Turystycznej już 27 kwietnia 2026 roku w Młynach Rothera w Bydgoszczy
Redakcja portalu Wasza Turystyka zaprasza na XVIII edycję Forum Promocji Turystycznej,…
0 Komentarzy1 Minuty
4 lutego 2026
Raport Google i A&M: Europa kończy wyścig na liczby. Polska turystyka musi nauczyć się zarabiać na jakości
Choć globalna liczba podróży międzynarodowych do 2050 roku ma się podwoić, Europa…
0 Komentarzy5 Minuty
3 lutego 2026
54. Ogólnopolski Zjazd Przewodników Świętokrzyskich odbędzie się w Sandomierzu. W programie prelekcje, zwiedzanie i regionalne biesiady
Sandomierz stanie się gospodarzem 54. Ogólnopolskiego Zjazdu Przewodników…
0 Komentarzy1 Minuty
2 lutego 2026
Przez cały rok i na dłużej – Węgry rozpoczynają promocję w Polsce. W działaniach marketingowych pomoże agencja Kleber Group
Międzynarodowa agencja PR-owa Kleber Group ogłosiła nawiązanie współpracy z organizacją…
0 Komentarzy2 Minuty
26 stycznia 2026
Łódź inwestuje w eventy. Fundusz Wsparcia Spotkań oferuje wsparcie organizatorom wydarzeń biznesowych
Łódź uruchamia nowy program wsparcia dla branży eventowej - Łódzki Fundusz Spotkań.…
0 Komentarzy2 Minuty
26 stycznia 2026
Katar wzmacnia relacje z polskim rynkiem MICE i leisure
22 stycznia 2026 roku w Warszawie odbyło się branżowe spotkanie networkingowe Connect.…
0 Komentarzy2 Minuty
23 stycznia 2026
Dobry rok i długofalowa strategia. Polska stawia na jakość i zasięg
Polska turystyka ma za sobą wyjątkowo udany rok i wyraźnie patrzy w przyszłość. Coraz…
0 Komentarzy4 Minuty
23 stycznia 2026
Travelist: 10 miejsc w Polsce, które przyciągną turystów w 2026 roku
Magazyn Travelist opublikował listę 10 miejsc w Polsce, które w 2026 roku mogą…
0 Komentarzy8 Minuty










