Wzrost liczby umów o 2,6 proc. i ponad 9,6 mln pasażerów. Rynek turystyczny stabilny po wstrząsie geopolitycznym

fot. M.M.

Polski rynek turystyki zorganizowanej zakończył pierwsze półrocze 2026 roku na plusie, mimo marcowego załamania sprzedaży wywołanego sytuacją geopolityczną. Liczba zawartych umów wzrosła rok do roku o 2,6 proc., a od początku czerwca do końca sierpnia z dziewięciu polskich lotnisk wyleciało ponad 9,6 mln pasażerów. Dane te przedstawiono podczas dzisiejszej konferencji prasowej połączonej z premierą raportu Polskiej Izby Turystyki „Zagraniczne wakacje Polaków”.

Punktem odniesienia dla tegorocznych wyników pozostaje dobry 2025 rok, w którym liczba umów zwiększyła się o 11,8 proc., a liczba podróżnych o 10,4 proc. Początek 2026 roku wskazywał na kontynuację tego trendu: w styczniu sprzedaż była o 5 proc. wyższa niż rok wcześniej, a w lutym wzrosła o 14,8 proc. Dalszy przebieg półrocza pokazał jednak, jak szybko na decyzje klientów wpływają wydarzenia międzynarodowe.

Marzec przerwał dobrą passę

Dobre wyniki ze stycznia i lutego przerwał marcowy konflikt w Zatoce Perskiej. Liczba zawartych umów spadła wówczas o 13,1 proc. rok do roku, a pierwszy kwartał zakończył się wynikiem o 1,3 proc. niższym niż przed rokiem. Wojna w regionie wpłynęła również na wcześniej dokonane rezerwacje. W pierwszym półroczu liczba korekt umów wzrosła aż o 61,6 proc. – klienci zmieniali terminy, kierunki lub inne elementy wyjazdu.

Sprzedaż wycieczek odbudowywała się stopniowo. W kwietniu liczba zawartych umów była jeszcze o 1,2 proc. mniejsza niż rok wcześniej, a w maju o 1,1 proc. Dopiero czerwiec przyniósł poprawę i wzrost sprzedaży o 3,2 proc. Ostatecznie liczba umów w drugim kwartale zwiększyła się o 1,4 proc., a całe półrocze zakończyło się wzrostem na poziomie 2,6 proc.

Rośnie liczba organizatorów turystyki

Na polskim rynku przybywa przy tym firm zajmujących się organizacją wyjazdów. Według danych Centralnej Ewidencji Organizatorów Turystyki w systemie zarejestrowano w tym roku 5798 podmiotów. To 243 więcej niż pod koniec 2025 roku.

Skalę rynku opisuje nie tylko liczba działających na nim przedsiębiorców, lecz także wartość sprzedawanych wyjazdów. W sezonie letnim średnia cena zagranicznych wakacji wyniosła 3263 zł w przeliczeniu na jednego uczestnika. Przeciętna wartość całej rezerwacji była natomiast niemal trzykrotnie wyższa i sięgnęła 9513 zł. Zestawienie to obejmuje zarówno tradycyjne imprezy turystyczne, jak i pakiety dynamiczne.

Turcja liderem rynku, ale w pakietach prowadzą Włochy

Turcja pozostaje najpopularniejszym kierunkiem wakacyjnych wyjazdów sprzedawanych przez biura podróży. W zestawieniu obejmującym zarówno sprzedaż multiagentów wybrało ją 28,3 proc. podróżnych. Drugie miejsce zajęła Grecja z udziałem 18 proc., a trzecie Egipt – 13,6 proc. Łącznie na te trzy kraje przypadło 59,9 proc. analizowanych rezerwacji. Dalej uplasowały się Hiszpania – 9,6 proc., Bułgaria – 7,5 proc., Tunezja – 7,3 proc. oraz Włochy – 4 proc. Pierwszą dziesiątkę uzupełniły Albania – 1,8 proc., Cypr – 1,4 proc. i Chorwacja – 1,1 proc.

Podobnie wygląda czołówka tradycyjnej sprzedaży agencyjnej. Jej skład nie zmienił się w porównaniu z poprzednim sezonem, przesunęły się natomiast udziały poszczególnych kierunków.

Turcja utrzymała prowadzenie, choć jej wynik obniżył się z 32,5 do 31,4 proc. Następnie Grecja umocniła się na drugiej pozycji, zwiększając udział z 17,4 do 18,5 proc. W przypadku Egiptu nastąpił natomiast spadek z 16,9 do 15,3 proc. Największą zmianę odnotowała Hiszpania, której udział wzrósł z 6,8 do 8,7 proc. Wyraźnie zyskała również Bułgaria – z 5,5 do 6,9 proc., a wynik Tunezji zmniejszył się z 8,7 do 8,2 proc. Wzrosty wyników zanotowały także: Cypr – z 2,3 do 2,7 proc., Albania – z 1,8 do 2,1 proc. oraz Włochy – z 1,3 do 1,7 proc. Udział Chorwacji pozostał zbliżony do ubiegłorocznego i wyniósł 0,9 proc. wobec wcześniejszego 1 proc.

Zupełnie inny układ przynosi zestawienie pakietów dynamicznych. W tym segmencie prowadzą Włochy z udziałem 22,3 proc., przed Hiszpanią – 17,8 proc. i Grecją – 14 proc. Kolejne miejsca zajęły: Bułgaria – 11,9 proc., Malta – 10 proc., Cypr – 4,2 proc., Albania – 4 proc., Turcja – 3,9 proc., Chorwacja – 2,4 proc. oraz Węgry – 1,3 proc.

Regionalny ranking bez zmiany lidera

Wśród regionów sprzedawanych przez biura podróży zdecydowanie prowadzi Riwiera Turecka, na którą przypadło 21,6 proc. wszystkich rezerwacji. Jej przewaga nad pozostałymi kierunkami jest wyraźna: zajmujące kolejne miejsca Hurghada i Marsa Alam osiągnęły odpowiednio 6,5 i 6 proc. Dalej uplasowały się Riwiera Egejska z udziałem 5,5 proc. oraz Kreta – 4,9 proc. W czołówce znalazły się także Sharm el Sheikh – 3,7 proc., Słoneczny Brzeg – 3,5 proc., Zakynthos – 2,4 proc. i Dżerba – 2,2 proc.

Ponad 9,6 mln pasażerów wyleciało z dziewięciu polskich lotnisk

Od 1 czerwca do 28 sierpnia 2026 roku z dziewięciu polskich portów lotniczych objętych analizą wyleciało łącznie 9 665 820 pasażerów. Z danych Polskich Portów Lotniczych i Związku Regionalnych Portów Lotniczych wynika, że ponad 7,17 mln osób skorzystało z połączeń regularnych, a blisko 2,5 mln – z czarterów. Najwięcej pasażerów obsłużono w lipcu – prawie 3,7 mln. W czerwcu ich liczba przekroczyła 3,43 mln, natomiast od początku sierpnia do końca miesiąca wyniosła ponad 2,53 mln.

Najczęściej wybieranym państwem docelowym była Hiszpania, do której poleciało 939 940 osób. Kolejne miejsca zajęły Włochy – 887 531, Turcja – 840 072 oraz Grecja – 797 511. W pierwszej dziesiątce znalazły się również Wielka Brytania – 692 121, Niemcy – 477 651, Egipt – 416 917, Bułgaria – 218 072, Tunezja – 151 306 i Chorwacja – 106 745. Tuż za nią uplasowała się Albania z wynikiem 104 547 pasażerów.

Statystyki lotnicze nie pokazują jednak pełnej popularności kierunków, do których Polacy podróżowali w te wakacje, często docierając na miejsce samochodami. Najlepszym tego przykładem jest Chorwacja. Choć w zestawieniu pasażerów zajęła dziesiąte miejsce, od maja do 20 sierpnia odwiedziło ją 908 501 turystów z Polski. Popularność kraju widać także w rezerwacjach noclegów: Zadar znalazł się wśród najczęściej wybieranych przez Polaków miast zarówno na booking.com, jak i na airbnb.

All inclusive i tygodniowy pobyt najczęstszym wyborem

Najpopularniejszą formułą wyżywienia pozostaje all inclusive, wybrane przez 82,18 proc. klientów. Pozostałe opcje mają znacznie mniejszy udział w rezerwacjach. Na nocleg ze śniadaniem zdecydowało się 7,34 proc. podróżnych, na dwa posiłki dziennie – 5,13 proc., a na pobyt bez wyżywienia – 2,73 proc. Pełne wyżywienie wybrało 0,4 proc. osób.

Wyraźnie dominuje również tygodniowy model wypoczynku. Wyjazdy trwające siedem lub osiem dni stanowiły 68,41 proc. wszystkich analizowanych podróży. W tradycyjnej ofercie touroperatorów ich udział sięgał około 73 proc. Krótsze pobyty, od jednego do sześciu dni, odpowiadały za 17,81 proc. rezerwacji, natomiast na wyjazdy trwające od dziewięciu do 13 dni przypadało 12,37 proc. Na pełne dwa tygodnie decydowało się zaledwie 1,41 proc. klientów. Ponad połowa tych wszystkich rezerwacji dotyczyła pobytów w hotelach czterogwiazdkowych, które były najczęściej wybieraną kategorią zakwaterowania.

Uzupełnieniem tego modelu wypoczynku jest podróż samolotem, uwzględniona w 98,11 proc. analizowanych rezerwacji. Pozostałe środki transportu wybierano sporadycznie: na dojazd własny przypadało 0,99 proc., a na przejazd autokarem – 0,9 proc.

Czerwiec zbliża się do poziomu wakacyjnych miesięcy

Wyjazdy w sezonie letnim 2026 rozłożyły się niemal równomiernie między czerwcem, lipcem i sierpniem. Największy udział miał lipiec – 29,2 proc., nieznacznie wyprzedzając sierpień z wynikiem 28,8 proc. Na czerwiec przypadło natomiast 25,6 proc. podróży, zaledwie o 3,6 pkt proc. mniej niż na najpopularniejszy miesiąc sezonu.

Wrzesień odpowiadał za pozostałe 16,3 proc., przy czym w momencie opracowywania danych sprzedaż wyjazdów na ten miesiąc nie była jeszcze zakończona. Wyniki potwierdzają, że duża część wakacyjnego ruchu przypada już na okres przed rozpoczęciem i po zakończeniu szkolnych wakacji.

Podczas prezentacji raportu PIT wskazywano, że terminy wrześniowe i październikowe wybierają m.in. młodzi dorośli podróżujący w grupach znajomych oraz rodziny z dziećmi w wieku przedszkolnym. Mogą one przesunąć urlop poza lipiec i sierpień, korzystając z niższych cen i mniejszego natężenia ruchu w kurortach. To dobra wiadomość dla  touroperatorów, którzy mogą dłuższej utrzymać programy czarterowe i lepiej wykorzystać zakontraktowane miejsca w samolotach.

Biura sprzedają już wyjazdy na 2027 rok

Sprzedaż wyjazdów na lato 2026 była rozłożona na wiele miesięcy. Rozpoczęła się w październiku 2025 roku, kiedy dokonano 5,42 proc. wszystkich analizowanych rezerwacji. W listopadzie ich udział wyniósł 2,87 proc., w grudniu – 3,04 proc., w styczniu – 8,05 proc., a w lutym – 7,92 proc. Po słabszym marcu, na który przypadło 5,3 proc. zakupów i kwietniu z wynikiem 6,06 proc. sprzedaż zaczęła przyspieszać. W maju osiągnęła 11,5 proc., w czerwcu – 17,95 proc., a w lipcu – 20,74 proc.

Wysoki wynik lipca nie oznacza jednak, że klienci kupowali wówczas wyłącznie wakacje na ostatnią chwilę. Z 890 743 podróżnych objętych umowami zgłoszonymi w tym miesiącu do Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego 33 proc. miało rozpocząć wyjazd jeszcze w lipcu, a 31,7 proc. – w sierpniu. Kolejne 16,1 proc. planowało podróż we wrześniu, natomiast 19,2 proc. miało wyruszyć w październiku lub później.

W lipcu 2026 roku biura prowadziły także sprzedaż wyjazdów na kolejny rok. Podróże rozpoczynające się w 2027 roku kupiło już 84 231 osób, czyli 9,5 proc.