FRU: turystyka filmowa coraz silniej wpływa na wybory podróżnych

Popkultura w coraz większym stopniu wpływa na wybory podróżnicze turystów, a popularne filmy i seriale realnie kształtują zainteresowanie konkretnymi kierunkami wyjazdów wynika z analizy danych wyszukiwania lotów w serwisie FRU za lata 2024–2026. Zjawisko to określane jest często mianem turystyki filmowej lub „efektu Emily in Paris”.

Rosnąca popularność treści w mediach społecznościowych zwłaszcza na Instagramie, TikToku i YouTube sprawia, że miejsca znane z ekranów szybko zyskują globalną rozpoznawalność. Materiały pokazujące filmowe lokalizacje, kulisy produkcji czy rekonstrukcje znanych scen często bezpośrednio przekładają się na zainteresowanie podróżami do tych miejsc.

Z danych FRU wynika, że liczba wyszukiwań lotów do Palermo wzrosła o ok. 30 proc. rok do roku (2024–2025). W przypadku Dubrownika wzrost wynosi obecnie około 8 proc., jednak to właśnie serial „Gra o tron” znacząco zwiększył globalną rozpoznawalność miasta i przyczynił się do jego popularności wśród turystów zainteresowanych lokacjami filmowymi.

Film jako motor turystyki

Jednym z najczęściej przywoływanych przykładów wpływu produkcji filmowych na turystykę pozostaje trylogia „Władca Pierścieni”. Po sukcesie filmów liczba zagranicznych odwiedzających Nową Zelandię wzrosła z około 1,7 mln w 2000 roku do 2,4 mln w 2006 roku, czyli o blisko 40 proc. Jedną z najbardziej rozpoznawalnych atrakcji powstałych dzięki produkcji jest plan filmowy Hobbiton w pobliżu miasta Matamata. Miejscowość licząca wcześniej ok. 7 tys. mieszkańców przyjmuje dziś ponad 350 tys. turystów rocznie.

Podobny efekt zaobserwowano po emisji serialu „Gra o tron”. Chorwacki Dubrownik, który w produkcji pełnił rolę fikcyjnej stolicy Westeros, stał się jednym z najważniejszych miejsc na mapie turystyki filmowej w Europie. Według danych FRU najtańsze bilety lotnicze do Dubrownika można obecnie znaleźć od ok. 425 zł z Warszawy, 254 zł z Krakowa oraz 241 zł z Poznania.

Wielka Brytania przyciąga fanów popkultury

Eksperci branży turystycznej wskazują, że rok 2026 może być szczególnie korzystny dla destynacji związanych z produkcjami osadzonymi w Wielkiej Brytanii. Wśród wydarzeń przyciągających uwagę widzów znajduje się nowa ekranizacja powieści „Wichrowe wzgórza”. Premiera produkcji może zwiększyć zainteresowanie północną Anglią, zwłaszcza regionem Yorkshire, znanym z charakterystycznych wrzosowisk i historycznych posiadłości.

Popularność utrzymuje również serial „Bridgertonowie”, którego akcja rozgrywa się m.in. w Londynie i Bath. Lokacje związane z produkcją od kilku lat przyciągają turystów zainteresowanych architekturą epoki regencji i historycznymi ogrodami. Zainteresowanie podróżami inspirowanymi popkulturą utrzymuje się także wokół świata przedstawionego w serii „Harry Potter”. Jedną z najczęściej odwiedzanych atrakcji pozostaje Warner Bros. Studio Tour London – The Making of Harry Potter, gdzie można zobaczyć oryginalne scenografie i rekwizyty wykorzystane w filmach.

Technologia skraca drogę od inspiracji do rezerwacji

Podróże inspirowane popkulturą redefiniują współczesne podejście do turystyki. Destynacje przestają być jedynie fizycznymi lokalizacjami, a stają się przestrzeniami narracyjnymi, które pozwalają odwiedzającym przeżyć znane historie na nowo, tym razem w rzeczywistości. W miarę tego jak globalne produkcje zdobywają międzynarodową popularność, a dostęp do treści audiowizualnych stale rośnie, można oczekiwać dalszego wzrostu znaczenia turystyki filmowej i serialowej.

Co istotne, rozwój technologii dodatkowo skraca drogę od inspiracji do zakupu. Łowca Okazji w aplikacji Fru został wzbogacony o funkcję wyszukiwania lotów na podstawie zdjęcia. Wystarczy zrobić zrzut ekranu z filmu, serialu czy mediów społecznościowych, aby sprawdzić dostępne połączenia do miejsca widocznego w kadrze. Dla branży oznacza to nowe możliwości rozwoju a dla podróżnych zupełnie nowy wymiar odkrywania świata.