Mniej pasażerów w Jasionce. Powodem są zmiany w siatce i wojna na Bliskim Wschodzie

fot. Robert-Neumann

Jasionka notuje w tym roku niższy ruch pasażerski. Od stycznia z usług lotniska skorzystało 388,5 tys. osób, czyli o 10 proc. mniej niż rok wcześniej. Jednym z kluczowych czynników wpływających na wyniki jest zawieszenie połączeń do Frankfurtu oraz wojna na Bliskim Wschodzie – poinformowano w komunikacie.

Z usług Portu Lotniczego Rzeszów-Jasionka od początku roku skorzystało 388,5 tys. podróżnych. To o 10 proc. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. W samym maju lotnisko obsłużyło 94,8 tys. pasażerów i zrealizowało 1163 operacje lotnicze. Mimo niższego ruchu pasażerskiego, wyższe wyniki odnotowali dwaj najwięksi przewoźnicy operujący z Jasionki. Ryanair przewiózł 44,1 tys. pasażerów, co oznacza wynik lepszy o 3,8 proc. niż rok wcześniej. Z kolei Polskie Linie Lotnicze LOT obsłużyły niemal 23 tys. podróżnych, notując wzrost na poziomie 6 proc.

Największym zainteresowaniem wśród połączeń regularnych cieszyły się rejsy do Warszawy, Londynu-Stansted, Londynu-Luton, Bristolu oraz chorwackiego Zadaru. W ruchu wakacyjnym najwięcej pasażerów wybierało Antalyę, Heraklion, Rodos, Hurghadę i Marsa Alam.

Zmiany w siatce uderzają w Jasionkę

Jak podkreślono w komunikacie, na wyniki lotniska wpływ mają wydarzenia wykraczające poza sam region. Branża lotnicza od miesięcy mierzy się z rosnącymi kosztami operacyjnymi, zmianami w siatkach połączeń oraz skutkami wojny na Bliskim Wschodzie. Dodatkowo część touroperatorów i linii lotniczych zdecydowała się przesunąć rozpoczęcie części programu czarterowego na późniejsze terminy sezonu.

Jednym z czynników, które najmocniej odbiły się na tegorocznych wynikach Jasionki, jest zawieszenie połączeń do Frankfurtu. Stało się to po decyzji Grupy Lufthansa o zamknięciu spółki Lufthansa CityLine, obsługującej część regionalnych tras przewoźnika. W efekcie rejsy między Rzeszowem a Frankfurtem zostały wycofane ze sprzedaży co najmniej do przyszłego roku.

Według szacunków zarządzających lotniskiem brak tego połączenia może przełożyć się na utratę około 80 tys. pasażerów do końca 2026 roku. Dla regionalnego portu jest to znacząca liczba, zwłaszcza że Frankfurt pełni funkcję jednego z najważniejszych europejskich hubów przesiadkowych dla pasażerów podróżujących z Podkarpacia do dalszych kierunków.

Lato zdecyduje o wyniku

Władze lotniska deklarują, że prowadzą rozmowy z przewoźnikami i analizują możliwości dalszego rozwoju siatki połączeń. Port liczy na utrzymanie atrakcyjnej oferty zarówno dla mieszkańców Podkarpacia, jak i pasażerów z sąsiednich regionów.

„Jako władze lotniska trzymamy rękę na pulsie i z najwyższą uwagą śledzimywydarzenia zachodzące na rynku lotniczym oraz u kluczowych dla nas przewoźników. Wiemy, jak istotne dla naszego regionu są połączenia do dużych europejskich hubów oraz atrakcyjnych destynacji wakacyjnych. Mogę zapewnić, że nasz zespół nieustannie pracuje nad tym, aby niezależny od nas proces zawirowań rynkowych byłjak najmniej odczuwalny dla pasażerów” – mówi Adam Hamryszczak, prezes Portu Lotniczego Rzeszów-Jasionka im. Rodziny Ulmów.

Najbliższe miesiące pokażą, na ile letni sezon wakacyjny pozwoli ograniczyć tegoroczny spadek. Dla lotniska kluczowe będzie nie tylko powodzenie oferty czarterowej, ale także utrzymanie połączeń z najważniejszymi europejskimi hubami przesiadkowymi.