Reklama

Reklama

poniedziałek, 09 lipiec 2018 13:28

Opłata turystyczna podstawą systemu promocji

Napisane przez MM
Andrzej Kindler, wiceprezes PIT, przewodniczący Rady POT Andrzej Kindler, wiceprezes PIT, przewodniczący Rady POT

Należy wprowadzić opłatę turystyczną, która będzie stała, równa, prosta, zrozumiała i nieunikniona. Jej wprowadzenie powinno wyeliminować opłatę klimatyczną – twierdzi przewodniczący Rady POT i wiceprezes PIT, Andrzej Kindler.

Na łamach portalu WaszaTurystyka.pl rozpoczęliśmy jakiś czas temu debatę o tym, czy należałoby wprowadzić w Polsce opłatę turystyczną. Kontynuujemy temat, pytając fachowców o opinie na temat szczegółowych rozwiązań. O to, czy wprowadzić opłatę, jaka powinna być jej wysokość, czy powinno się ją zróżnicować i w jaki sposób pytać będziemy branżowych ekspertów z różnych środowisk. Dziś publikujemy wypowiedź Andrzeja Kindlera, współwłaściciela firmy Szarpie Travel, a także przewodniczącego Rady Polskiej Organizacji Turystycznej i wiceprezesa Polskiej Izby Turystyki:

 

„Osobiście uważam, że opłata turystyczna powinna być podstawą finansowania systemu promocji i rozwoju turystyki w Polsce. Ciężko mówić o samej kwocie, czy jej zróżnicowaniu, bez mówienia o tym jak powinien wyglądać ten system. A mam tu dość jasne stanowisko. Według mnie dzisiejszy „system POT-ROT-LOT” powinien być ewolucyjnie przemodelowany, głównie dlatego, że dziś nie jest już „systemem”.

Jednym z głównych elementów tego, co ja rozumiem jako „system”, jest opłata turystyczna, która powinna w połowie zasilać bezpośrednio budżet gminy (i finansować koszty ruchu turystycznego, jak np. wywóz odpadów, sprzątanie, itp.), a w połowie finansować rozwój i promocję turystyki przez zasilanie w odpowiedniej proporcji budżetów LOT i ROT. W drobnej części powinna też uzupełniać budżet zadaniowy POT. LOT (ta systemowa i finansowana z opłaty) powinna terytorialne pokrywać się z gminą, ewentualnie kilkoma gminami. Te powinny bezwzględnie być członkami tych organizacji. W przypadku, gry na terenie danej gminy nie działałaby LOT-u, zadania i finansowanie powinny przechodzić na ROT (z tym samym warunkiem, że obowiązkowe powinno być członkostwo, albo inna forma udziału województwa).

Dla mnie dziś najbardziej stabilna jest rola ROT-ów i wydaje mi się, że ich działanie promujące region jest najbardziej bezpośrednio wpływające na gospodarkę turystyczną. Sporo uwag mam do funkcjonowania LOT-ów, które w wielu przypadkach działają świetnie, ale zdarzają się takie, których funkcjonowania ciężko zrozumieć. W praktyce bowiem prowadzą działalność konkurencyjną do swoich członków. Jeśli chodzi o POT, to od dłuższego czasu walczę, podkreślając to na każdym kroku, żeby cel działań bezpośrednio przekładał się na gospodarkę. Czyli był konsumowany przez przedsiębiorców.

Wysokość opłaty to wtórna sprawa i trochę zależna od tego, co ostatecznie miałaby finansować. Ale poziom ok. 2 PLN jest tym, o którym pewnie trzeba by dyskutować. Połowa tej kwoty, w przeliczeniu na noclegi, to kilkanaście milionów złotych bezpośrednio finansujących system.

Jeśli chodzi o zróżnicowanie opłaty w zależności od terytorium czy obiektu, to powinno ono być minimalne. Im prostsza opłata, tym lepiej. Powinna być stała, równa, prosta, zrozumiała i nieunikniona. Zdecydowanie jej wprowadzenie powinno wyeliminować opłatę klimatyczną.

Mam oczywiście świadomość problemów związanych z taką opłatą i z jej egzekwowaniem, w tym olbrzymiego problemu szarej strefy w świadczeniu usług noclegowych.”