O co chodzi w akcji "za pół ceny"
Zbliżają się dziesiąta rocznica pierwszej akcji „Poznań za pół ceny”. O tym, jak się rozwinęła, co dała miastu i jak jest kopiowana przez innych rozmawiamy z jej twórcą, Janem Mazurczakiem.
Czytaj więcej...
Smaki Europy we Wrocławiu
archiwum UM Wrocław Słoneczna pogoda, wakacje na horyzoncie i wiosna w pełni – to najlepszy czas na imprezy plenerowe. A mało która może konkurować z „Europą na widelcu” – festiwalem, który rozpocznie się wkrótce we Wrocławiu.
Czytaj więcej...
Best Reisen: tania ezgotyka
Best Reisen Group udowadnia, że dzięki nowej strategii produktowej wyjazdy do dalekich krajów nie muszą być drogie.
Czytaj więcej...
Sri Lanka liczy na Polaków
MM Polska jest dla Sri Lanki dość szybko rosnącym rynkiem turystyki przyjazdowej. W Warszawie po raz drugi zagościł roadshow zorganizowany przez Organizację Turystyczną Sri Lanki.
Czytaj więcej...
"Tezy Fedyka" o promocji turystyki
Większa elastyczność, wyeliminowanie dublowania działań i wyraźne określenie wskaźników oraz odpowiedzialności za prowadzone działania – to niektóre z potrzeb naprawy polskiego systemu zarządzania promocją turystyczną.
Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • O co chodzi w akcji "za pół ceny"
  • Smaki Europy we Wrocławiu
  • Best Reisen: tania ezgotyka
  • Sri Lanka liczy na Polaków
  • "Tezy Fedyka" o promocji turystyki

Reklama

Reklama

piątek, 08 wrzesień 2017 14:23

Trybunał Sprawiedliwości UE: odszkodowanie za lot łączony takie samo, jak za zwykły

Napisane przez MG
Trybunał Sprawiedliwości UE: odszkodowanie za lot łączony takie samo, jak za zwykły AG

Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że odszkodowanie dla pasażerów opóźnionego lub odwołanego lotu łączonego powinno być kalkulowane w oparciu o bezpośredni dystans pomiędzy lotniskiem startowym a docelowym.

Jak podała w komunikacie Polska Izba Turystyki, zgodnie z orzeczeniem, na wyliczenie sumy odszkodowania nie powinien mieć wpływu fakt, że dystans całego przelotu był sumą długości tras dwóch lotów łączonych. Czyli to, że dystans ten może być większy niż długość bezpośrednia trasy z punktu wylotu do punktu docelowego.

Wyrok TSUE jest związany ze sprawą trojga klientów, którzy podróżowali z Rzymu do Hamburga przez Brukselę lotem obsługiwanym przez Brussels Airlines. Ponieważ do Hamburga dotarli z opóźnieniem trzech godzin i 50 minut, złożyli pozew o odszkodowanie, w oparciu o regulację 261/2004 UE dotyczącą praw pasażerów lotniczych.

Z regulacji wynika m.in., że w przypadku opóźnienia co najmniej trzygodzinnego, pasażerowi przysługuje odszkodowanie w wysokości 250 euro za dystans do 1500 km oraz 400 euro za trasę dłuższą niż 1500 km. Dotyczy to przelotów na terenie UE.

Niemiecki sąd skierował zapytanie do TSUE, czy w przypadku lotu łączonego, całkowity dystans przelotu oznacza bezpośrednią trasę pomiędzy lotniskiem startowym a końcowym, czy faktycznie pokonywaną trasę, uwzględniającą odległość do lotniska przesiadkowego. W rozstrzyganej sprawie różnica ta decydowała bowiem o wysokości należnego odszkodowania.
TSUE wydając wyrok stwierdził, że przepisy nie precyzują, czy przy obliczaniu odszkodowania powinno się uwzględniać fakt, że lot był łączony, a nie bezpośredni. W związku z tym obie sytuacje powinny być traktowane równorzędnie przy wyliczaniu wysokości odszkodowania.

Trybunał zauważa, że wysokość odszkodowania odzwierciedla skalę niedogodności, których doznał pasażer w wyniku opóźnienia: brak możliwości przeorganizowania swoich planów podróży oraz uniknięcia konsekwencji opóźnienia bądź odwołania lotu. Według TSUE, to czy lot był bezpośredni, czy łączony, nie ma wpływu na wynikłe dla pasażera niedogodności związane z utratą czasu.
W konsekwencji, również w przypadku odszkodowań za opóźnione loty łączone, pod uwagę powinna być brana jedynie odległość pokonywana w ramach przelotu między lotniskiem startowym a docelowym.