Touroperatorzy: konflikt na Bliskim Wschodzie nie wpłynął na stabilność na rynku. Sprzedaż na lato pozostaje wysoka

fot. Unsplash

Biura podróży musiały sprowadzić tysiące turystów z Bliskiego Wschodu po wybuchu konfliktu, ale lato 2026 wcale nie straciło na atrakcyjności. Jak informują przedstawiciele branży, sprzedaż wakacyjnych wyjazdów pozostaje wysoka.

Konflikt w regionie Bliskiego Wschodu doprowadził do czasowego wstrzymania wyjazdów turystycznych do takich miejsc jak Dubaj, Jordania czy Oman. Tysiące turystów musiało zmienić swoje plany podróży, a część biur podróży uruchomiła specjalne operacje powrotne, aby zapewnić klientom bezpieczny powrót do kraju.

Zakończona 14 marca br. operacja, zorganizowana przez biuro Exim Tours, objęła 1250 klientów – około 450 z kierunków egzotycznych i blisko 800 z ZEA. Równocześnie Itaka sprowadziła ponad 700 osób z Dubaju, a Rainbow około 1270 turystów z całego regionu Bliskiego Wschodu. Jak podkreślają przedstawiciele biur, wszystkie powroty przebiegły sprawnie, co pokazuje znaczenie profesjonalnego wsparcia touroperatorów w sytuacjach kryzysowych.

„Proces sprowadzenia klientów do kraju przebiegł bardzo sprawnie, biorąc pod uwagę działanie w warunkach konfliktu zbrojnego. Ponad 700 osób z Dubaju przewieźliśmy autokarami do Maskatu w Omanie, a stamtąd samolotami do Polski. Korzystanie z usług touroperatora ma więc swoje zalety, ponieważ klienci indywidualni znaleźli się w dużo trudniejszej sytuacji, a wielu z nich wciąż czeka na powrót” – skomentował Piotr Henicz, wiceprezes Itaka Holdings.

„Od pierwszych dni sytuacji kryzysowej pracowaliśmy nad dodatkowymi połączeniami lotniczymi i wykorzystaniem wszystkich dostępnych możliwości transportu. Chciałbym podziękować naszym wszystkim pracownikom, którzy przez ostatnie dni pozostawali w stałym kontakcie z klientami i koordynowali działania związane z ich powrotem do kraju. Dzięki ich ogromnemu zaangażowaniu udało się bezpiecznie sprowadzić wszystkich naszych klientów do Polski” – mówi Marcin Małysz, prezes Exim Tours.

Rynek stabilny, sprzedaż na lato wysoka

Po początkowych dniach niepokoju wywołanych konfliktem na Bliskim Wschodzie zainteresowanie podróżami do innych regionów świata utrzymuje się na stabilnym poziomie. Touroperatorzy podkreślają, że sprzedaż wyjazdów na lato przebiega zgodnie z planem i rośnie z każdym dniem, a lato jest w dużej mierze wyprzedane. Obecne napięcia nie wpływają zatem znacząco na ruch turystyczny w popularnych kierunkach.

„Nie odnotowaliśmy masowych rezygnacji z takich miejsc jak Turcja, Egipt, Albania czy Cypr. Wszystkie te miejsca sprzedają się bardzo dobrze. Sprzedaż nie tylko nie zahamowała, ale w wielu przypadkach wykazuje tendencję wzrostową, co pokazuje odporność rynku na kryzysy w innych regionach świata” – informuje Piotr Henicz, wiceprezes Itaka Holdings.

„Poza pierwszymi dniami po wybuchu konfliktu ilość rezerwacji na lato utrzymuje się na dobrym poziomie. Lato jest wyprzedane bardzo dobrze, a klienci nadal rezerwują zarówno Grecję, Turcję, Egipt, Hiszpanię, jak i Albanię” – dodaje Maciej Szczechura, prezes zarządu Rainbow.

Jak informują przedstawiciele branży, największe zmiany dotyczą obecnie krajów objętych ostrzeżeniami czwartym stopniem Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz obsługiwanych przez Turystyczny Fundusz Pomocowy. W przypadku tych wycieczek część turystów zgłasza chęć zwrotu środków, ale większość decyduje się na przeniesienie wyjazdów na inne terminy lub alternatywne kierunki. Klienci w tej sytuacji najczęściej wybierają sprawdzone miejsca w Europie, takie jak Hiszpania, Włochy czy Grecja.

Czy Dubaj wróci do turystycznej formy?

Jak podkreślają przedstawiciele branży turystycznej, powrót turystów do Dubaju i innych krajów regionu wiąże się przede wszystkim z oceną poziomu bezpieczeństwa oraz decyzją instytucji państwowych. Kluczowe znaczenie mają ostrzeżenia Ministerstwa Spraw Zagranicznych – dopóki obowiązuje najwyższy, czwarty stopień, touroperatorzy nie mogą organizować wyjazdów, nawet jeśli połączenia lotnicze są dostępne. Warto przypomnieć, że linie lotnicze, takie jak Emirates, stopniowo odbudowują siatkę połączeń i przywróciły już znaczną część rejsów sprzed kryzysu – około 80 proc. Nie przekłada się to jednak bezpośrednio na możliwość sprzedaży wyjazdów zorganizowanych.

O ile działania zbrojne się zakończą, prognozy dotyczące powrotu turystów do Dubaju pozostają umiarkowanie optymistyczne. Doświadczenia z wcześniejszych kryzysów pokazują, że po ustabilizowaniu sytuacji i obniżeniu poziomu ostrzeżeń, turyści stosunkowo szybko wracają do popularnych destynacji.

„Historia pokazuje, że Polacy są odporni na takie sytuacje. Najważniejsze jest, aby było bezpiecznie, a bezpieczeństwo oznacza obniżenie ostrzeżeń MSZ z czwartego stopnia na niższy poziom. Wtedy Polacy szybko wrócą do tych miejsc” – komentuje Piotr Henicz, wiceprezes Itaka Holdings.

„Są opinie, że Dubaj stracił na atrakcyjności i już nigdy nie będzie postrzegany tak samo. Ja się z tym nie zgadzam. Różne kryzysy w innych miejscach w przeszłości pokazały, że gdy sytuacja się uspokaja, turyści szybko wracają do tych kierunków. Uważam, że podobnie będzie w Dubaju. Oczywiście pod warunkiem, że zakończą się tam działania zbrojne i region stanie się bezpieczny” – dodaje Maciej Szczechura, prezes zarządu Rainbow.

Jeśli chodzi o ewentualny spadek cen wycieczek po zakończeniu konfliktu, sytuacja nie jest przesądzona. Całkowita cena wyjazdu zależy od kosztów operacyjnych i marż touroperatora, więc koszty przelotów prawdopodobnie pozostaną na podobnym poziomie. Eksperci przewidują, że możliwe są jednak czasowe obniżki cen noclegów. Hotele mogą wprowadzać promocje, aby ponownie przyciągnąć turystów i ożywić ruch turystyczny w regionie. Podobne mechanizmy obserwowano m.in. w Izraelu, gdzie po okresach napięć wprowadzano promocje i dopłaty, aby odbudować ruch turystyczny. A więc scenariusz ten jest możliwy również i w tym przypadku, choć ewentualne obniżki, według ekspertów, raczej nie pojawią się od razu.