Reklama

Reklama

poniedziałek, 24 wrzesień 2018 16:04

Ulubiona kiełbasa Goethego

Napisane przez AG
Kiełbasa turyńska Kiełbasa turyńska archiwum germantravel

Wielcy ludzie mają małe słabostki. Słabostką księcia poetów była podobno turyńska kiełbasa. Nie tylko jednak on padł „ofiarą” tego przysmaku. Thüringer Mettwurst znana jest już od ponad sześciu wieków i jest jednym z symboli regionu.

Jak przystało na symbol, jest dobrze chroniona. Dbałością o szlachetność między innymi kiełbasy turyńskiej (ale i innych regionalnych mięs) zajmuje się stowarzyszenie Herkunftsverband Thüringer und Eichsfelder Wurst und Fleisch e.V.“ (stowarzyszenie domowych kiełbas i mięs Turyngii). Jedno z najsłynniejszych dań niemieckiej kuchni musi spełniać określone normy i musi być także odpowiednio przyrządzane i podawane.

Kiełbasa turyńska jest zrobiona mięsa wieprzowego z dodatkiem majeranku, kminku, czosnku.

I to jest pewne. Natomiast nie do końca nie wiadomo, jakich jeszcze składników się do niej dodaje. Tajemnica, choć dobrze znana ponad trzem tysiącom rzeźników turyńskich, jest dobrze strzeżona. Tak od ponad sześciu wieków.

Dopiero w tym wieku odkryto w Archiwum Państwowym w Weimarze pierwszy znany pisemny przepis na kiełbasę turyńską, pochodzący z 1613 roku. Dwieście dziewięć lat starsza jest pierwsza wzmianka o Thüringer Mettwurst.
Przez wieki nie zmienił się smak, nie zmienił się także sposób przyrządzania – kiełbaski turyńskie są pieczone na grillu na węglu drzewnym. Podawane zaś są z turyńską musztardą. Pojedyncza kiełbasa waży 150 gramów.

Jak ważny to element historii i kultury Turyngii świadczy fakt, że w Arnstadt istnieje muzeum pieczonej kiełbasy.

Oczywiście, kiełbasa turyńska to dla jednych pretekst, żeby tu przyjechać, dla innych – bonus, że tu przyjechali. Dystans od granicy z Polską do Turyngii nie jest wielki, można zwiedzanie jej połączyć z odwiedzinami w sąsiedniej Saksonii. A w samej Turyngii mamy wiele możliwości wędrowania. Można podróżować śladami wielkich ludzi – wspomnianego Goetheggo, Schillera, Bacha, Marcina Lutra. Można zwiedzać zabytkowe miasta (Erfurt, Weimer, Jena, Gotha, Gera, Eisenach), zamki (Wartburg, Friedenstein, Dornburger). Miłośnicy dobrej muzyki mogą tutaj przyjeżdżać na premiery, spektakle i koncerty w niebanalnych miejscach (np. na zamku Wartburg lub w katedrze w Erfurcie), zwolennicy turystyki aktywnej mogą wędrować choćby po szlaku nad wierzchołkami drzew w parku narodowym, poszukiwacze lokalnych kuchni – odwiedzać miejscowe lokale nie tylko z kiełbasą, ale i z kluskami ziemniaczanymi, szparagami, pralinkami..

www.visit-thuringia.de

Inne teksty o Turyngii czytaj: TUTAJ, TUTAJ, TUTAJ, TUTAJ, TUTAJ

Newsletter
Zapisz się na newsletter!

Wypełnij formularz - bądź na bieżąco

Codziennie aktualne informacje i fachowe wiadomości z branży turystycznej



Wypełnij formularz *Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych, podanych w niniejszym formularzu, w celu wysyłania mi newslettera. Zostałem poinformowany / zostałam poinformowana, że tak wyrażoną zgodę mogę wycofać w dowolnym momencie, a jej wycofanie jest równie łatwe, jak jej wyrażenie.

*Wyrażam zgodę na przetwarzanie mojego adresu e-mail w celu otrzymywania wiadomości marketingowych. Zostałem poinformowany / zostałam poinformowana, że tak wyrażoną zgodę mogę wycofać w dowolnym momencie, a jej wycofanie jest równie łatwe, jak jej wyrażenie.