LOT nie chce być PUN PUT-em
Ustawa o imprezach turystycznych jest na tyle uciążliwa, że wielu przedsiębiorców rozważa wprowadzenie korekt w swojej działalności biznesowej, tak aby nie podlegać nowemu prawu.
Czytaj więcej...
O co chodzi w akcji "za pół ceny"
Zbliżają się dziesiąta rocznica pierwszej akcji „Poznań za pół ceny”. O tym, jak się rozwinęła, co dała miastu i jak jest kopiowana przez innych rozmawiamy z jej twórcą, Janem Mazurczakiem.
Czytaj więcej...
Smaki Europy we Wrocławiu
archiwum UM Wrocław Słoneczna pogoda, wakacje na horyzoncie i wiosna w pełni – to najlepszy czas na imprezy plenerowe. A mało która może konkurować z „Europą na widelcu” – festiwalem, który rozpocznie się wkrótce we Wrocławiu.
Czytaj więcej...
Sri Lanka liczy na Polaków
MM Polska jest dla Sri Lanki dość szybko rosnącym rynkiem turystyki przyjazdowej. W Warszawie po raz drugi zagościł roadshow zorganizowany przez Organizację Turystyczną Sri Lanki.
Czytaj więcej...
"Tezy Fedyka" o promocji turystyki
Większa elastyczność, wyeliminowanie dublowania działań i wyraźne określenie wskaźników oraz odpowiedzialności za prowadzone działania – to niektóre z potrzeb naprawy polskiego systemu zarządzania promocją turystyczną.
Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • LOT nie chce być PUN PUT-em
  • O co chodzi w akcji "za pół ceny"
  • Smaki Europy we Wrocławiu
  • Sri Lanka liczy na Polaków
  • "Tezy Fedyka" o promocji turystyki

Reklama

Reklama

czwartek, 20 październik 2016 13:43

Karyntia: u nas jest najwięcej słońca

Napisane przez MG
Karyntia: u nas jest najwięcej słońca archiwum KaerntenWerbung

W zimowe miesiące w ośrodkach narciarskich w Karyntii występuje o 100 godzin słońca więcej w porównaniu z lokalizacjami na północ od głównej grani Alp.

Elke Maidic odpowiedzialna w Karyntii za marketing i PR, podkreśliła podczas spotkania z dziennikarzami w Warszawie: “Dokładną liczbę można na bieżąco sprawdzać na zimowy zegarze słonecznym obok stacji górskiej w Nassfeld. Wykorzystujemy swoje położenie geograficzne i my w Karyntii z jednej strony mamy południowe, “słoneczne” podejście do życia, z drugiej zaś strony - jest w nas dawny cesarsko-królewski porządek. Położenie na styku trzech krajów: Austrii, Włoch i Słowenii, sprawia, że z każdego z tych krajów czerpiemy co najlepsze - na przykład nasza kuchnia jest miksem trzech kuchni. Co do śniegu, nasze stacje położone są na wysokości od 1 721 m do 2 250 m, więc ze śniegiem nigdy nie mamy kłopotu. Zresztą, doceniają to Polacy coraz liczniej odwiedzający Karyntię. Wśród turystów goszczących u nas zima jesteście już na 5. miejscu. Latem Polaków odnotowujemy mniej, ale każdego roku wzrost liczby turystów z Polski osiąga 10-12 proc.”

Wśród wielu zalet regionu warto wspomnieć, że cały dzień w słońcu z nartami można spędzić na przykład w Ski-Challenge Stella Ronda w Gerlitzen Alpe w samym sercu Karyntii. A w innym ośrodku narciarski, Turracher Höhe, napoje są serwowane gościom w słonecznym miejscu stoku przez specjalnego lokaja. W wielu karynckich chatach jest dostępne bezpłatnie mleczko do opalania z odpowiednim filtrem. Warto wziąć udział w porannych wycieczkach na nartach „Early Morning Skiing”. W wybranych terminach w ośrodkach Goldeck i Turrach dzień na nartach rozpoczyna się już o godzinie 6:30. Wziąć udział w krótkim wypadzie i kreślić pierwsze ślady na porannym śniegu to prawdziwa rozkosz. Na wycieczki „Ski vor 9” (narty przed dziewiątą) w Bad Kleinkirchheim zaprasza sam Mistrz Olimpijski Franz Klammer.

„Jeden na wszystkie” to dewiza karynckiego TOPSKIpassu. Jest on uniwersalnym kluczem do wszystkich ośrodków narciarskich Karyntii i Tyrolu Wschodniego. Oprócz niego dostępne są także regionalne karnety z wieloma dodatkowymi atrakcjami. Dzięki włączeniu do nich na przykład wstępu na baseny termalne w Bad Kleinkirchheim lub darmowych tygodni „Ski for free” stanowią one świetną ofertę dla każdego portfela.