Koniec dublowania składki na TFG
MM Sprzedaż imprez turystycznych drugiemu touroperatorowi w celu dalszej odsprzedaży nie będzie podlegała przepisom nowej ustawy. Według interpretacji PIT, składkę na TFG będzie musiał płacić tylko ten organizator, który podpisze umowę z klientem.
Czytaj więcej...
LOT nie chce być PUN PUT-em
Ustawa o imprezach turystycznych jest na tyle uciążliwa, że wielu przedsiębiorców rozważa wprowadzenie korekt w swojej działalności biznesowej, tak aby nie podlegać nowemu prawu.
Czytaj więcej...
O co chodzi w akcji "za pół ceny"
Zbliżają się dziesiąta rocznica pierwszej akcji „Poznań za pół ceny”. O tym, jak się rozwinęła, co dała miastu i jak jest kopiowana przez innych rozmawiamy z jej twórcą, Janem Mazurczakiem.
Czytaj więcej...
Smaki Europy we Wrocławiu
archiwum UM Wrocław Słoneczna pogoda, wakacje na horyzoncie i wiosna w pełni – to najlepszy czas na imprezy plenerowe. A mało która może konkurować z „Europą na widelcu” – festiwalem, który rozpocznie się wkrótce we Wrocławiu.
Czytaj więcej...
Sri Lanka liczy na Polaków
MM Polska jest dla Sri Lanki dość szybko rosnącym rynkiem turystyki przyjazdowej. W Warszawie po raz drugi zagościł roadshow zorganizowany przez Organizację Turystyczną Sri Lanki.
Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Koniec dublowania składki na TFG
  • LOT nie chce być PUN PUT-em
  • O co chodzi w akcji "za pół ceny"
  • Smaki Europy we Wrocławiu
  • Sri Lanka liczy na Polaków

Reklama

Reklama

czwartek, 29 wrzesień 2016 17:48

Budafok - winnica Budapesztu

Napisane przez AG
Wina w piwnicy Liscpince w Budafok. Wina w piwnicy Liscpince w Budafok. AG

Dla wycieczek odwiedzających stolicę Węgier, jedna z jej dzielnic - Budafok, powinna być obowiązkowym punktem programu. Rzadko w którym wielkim mieście znajduje się tak wiele winnic i piwnic winnych.

Kilkanaście minut jazdy busem od centrum stolicy Węgier wystarczy, by posmakować najlepszych win węgierskich. Budafok to obecnie jedna z dzielnic Budapesztu, tutejsze piwnice wykute w wapiennych skałach od ok. 300 lat wykorzystywane są na przechowywanie win. Spośród ok 100 kilometrów tutejszych piwnic aż 40 km to piwnice winne. Część z nich można zwiedzać.

Jedną z piwnic udostępnianych do zwiedzania jest Liscpince. Wewnątrz przez cały rok panuje stała temperatura od 11 do 15 stopni Celsjusza., wilgotność wynosi 80 proc.
Jeszcze na początku XX wieku w Budafoku było 300 producentów wina. Obecnie w miejscowych piwnicach przechowywana jest jedna trzecia wszystkich win produkowanych na Węgrzech. Liscpince przechowuje wina produkowane na 45 hektarach. Rocznie firma produkuje 11 tysięcy hektolitrów i na rynek wypuszcza około 20 gatunków win. Niektórych można spróbować podczas degustacji w piwnicy. Degustacja kosztuje od 22 euro od osoby, najmniejsza liczba win próbowanych podczas degustacji to siedem. Gospodarze przyjmują różne grupy, sale moga w sumie pomieścić 100 osób. Program standardowy to zwiedzanie piwnic, degustacja siedmiu win, program folklorystyczny. Program oczywiście można modyfikować na życzenie. Piwnica dysponuje dwiema salami degustacyjnymi - na 40 i na 60 osób.

Szampan po węgiersku
Kilka minut jazdy dzieli nas od królestwa węgierskiego szampana. W Preszburgu (dzisiejsza Bratysława) juz w roku 1825 rozpoczęto produkcje węgierskiego szampana. Od 1882 roku rozpoczeła się produkcja szmpana w Budafok. Historia węgierskiego szampana związana jest z postacią Józefa Törleya, który dzięki pomocy francuskiego specjalisty Louisa François uruchomił w Budafoku produkcje wina. Obaj wspólnicy rozeszli sie potem, jednak obaj produkowali przede wszystkim szampany. W roku 1890 wytwórnia Torley dysponowała piwnicami o powierzchni 20 tys. metrów kwadratowych. Pod koniec XIX wieku Törley również zdobył przywilej cesarskiego dostawcy. To właśnie tutaj po raz pierwszy na Węgrzech zastosowanie degorżowanie (usuwanie osadu z butelki poprzez zamrażanie go). W Budafok, które przez wieki nosiło nazwę Promontor, przed II wojną światową funkcjonowało 11 wytwórni szampana. W 1910 roku Torley produkował 2 mln butelek. Po wojnie zakład znjacjonalizowano i nosił nazwę Hungaria. W latach 80-tych XX wieku produkowano tutaj 30 mln butelek. W 1992 roku fabrykę sprywatyzowano, w 2005 roku powstało Törley Pezsgőpincészet Kft. - produkujące rocznie 10-12 milionów butelek, i mającego około 35 proc.udziału w rynku. 30 proc. trafia na eksport. Hungaria będąca częścią przedsięborstwa produkuje 1,5 mln butelek a firma Francois - 80 tys. Szampany Torleya trafiają do 50 krajów.
Przy fabryce istnieje muzeum. Możemy w nim obejrzeć sprzęt winiarski, stare zdjęcia, dokumenty, usłyszeć o historii produkcji Torleya. Dla grup do 15 osób, cena biletu (zwiedzanie muzeum, piwnic i degustacja jednego wina) wynosi 22 500 forintów (ok. 352 zł) za grupę. Dodatkowe kieliszki kosztuja 500 forintów za sztukę (7 zł). Grupy powyżej 15 osób płacą za biet 1 500 (ok. 22 zł) forintów od osoby

www.licspince.hu
http://www.torley.hu/torleymuzeum
http://www.torley.hu/eng/torley-museum_visiting-in-groups