Reklama

Reklama

Reklama

czwartek, 29 styczeń 2015 14:00

Słowackie góry zimą pełne Polaków

Napisane przez Adam Gąsior
Jan Bosznovicz, dyrektor Narodowego Centrum Turystyki Słowacji Jan Bosznovicz, dyrektor Narodowego Centrum Turystyki Słowacji archiwum SACR

O tłumach na stokach słowackich, nowej gondoli planowanej w Wielkiej Fatrze i powrocie do życia uzdrowiska Zielona Żaba – opowiada w rozmowie z WasząTurystyką.pl – Jan Bosznovicz dyrektor Narodowego Centrum Turystyki Słowackiej w Warszawie,

Właśnie wrócił Pan ze Słowacji? Jak tam zima? Trwają ferie szkolne Polaków, widać nas na stokach?
Zima na szczęście w tym sezonie dopisała. We wszystkich stacjach narciarskich położonych powyżej 1000 metrów jest ponad metr śniegu. Wszyscy na Słowacji żałują jedynie, że zima przyszła tuż po Świętach Bożego Narodzenia a nie na kilka dni przed nimi. Brak śniegu zatrzymał wielu potencjalnych gości w domu. Teraz, w Tatrzańskiej Łomnicy, ale i w na stokach w Donovalach, słyszałem wokół siebie język polski. Na parkingach większość tablic rejestracyjnych samochodów to rejestracje polskie, oczywiście najwięcej z Warszawy i Mazowsza, ale, co mnie szczególnie ucieszyło – również z Zachodniopomorskiego. To oznacza, że nasze trasy, nasze hotele są na tyle atrakcyjne, że opłaca się tutaj przyjeżdżać nawet ze Szczecina.

Jakie warunki panują na trasach?
Byłem w Tatrach Wysokich i w Donovalach. W Tatrzańskiej Łomnicy od dołu do Kamiennego Satwu leży ok. metra śniegu. Co ważne, czarna trasa z Łomnickiego Siodła nad Kamienny Staw, na której wymagane jest minimum metr śniegu została po raz pierwszy od lat otwarta tak wcześnie, bo już 16 stycznia. W Donavalach również panują świetne warunki. W zasadzie, oprócz Doliny Vratnej w Małej Fatrze, gdzie na razie nie ma odpowiedniej ilości śniegu i jeżdzi się na razie tylko na stoku Paseky (gondola na Chleb jeździ, więc można nią wjecahć by podziwiać widoki), wszędzie można tej zimy szusować. Oczekujemy w najbliższych dniach kolejnych opadów śniegu, więc i we Vratnej powinno być dobrze. Tam gdzie jest śnieg, są tłumy narciarzy.

Jak oceniają Polacy stacje narciarskie na Słowacji?
Tatrzańska Łomnica leżąca przecież niedaleko Zakopanego, w ostatnich latach cieszy się wielkim powodzeniem, zwłaszcza wśród rodzin z dziećmi. Kiedy jest śnieg, nie ma lepszej dla nich stacji narciarskiej. Świetnie utrzymane trasy, nowe i szerokie są doskonałe dla uczących się jazdy na nartach. Darmowa sala zabaw „Kamzikova", nad Kamiennym Stawem, pozwala na odpoczynek od mrozu i zabawę w cieple. Wygodne, ogrzewane i z osłonami kanapy, 15-osobowa gondola, sprawiają, że łatwiej i szybciej przemieszczamy się do góry.
Tatrzańska Łomnica pod względem miejsc noclegowych już nie będzie się rozbudowywać. Zrekonstruowany jedynie będzie zabytkowy a nieczynny od lat hotel "Łomnica" przy stacji kolejowej.
W innej sytuacji jest Stary Smokowiec. Tam jest wiele miejsc noclegowych, ale nie wszystkie są wykorzystane nawet przy najlepszych warunkach śniegowych, turyści nie chcą dojeżdżać do Tatrzańskiej Łomnicy, mimo darmowego skibusa i elektryczki. W Starym Smokowcu jednak czynny jest tylko łagodny stok – Jakubowa luka. Rozmowy na temat uruchomienia nartostrady z Hrebienka do dolnej stacji kolejki i tras ze zbocza Sławkowskiego Szczytu trwają, problemem jest brak wody, trzeba wybudować zbiornik retencyjny. Firma TMR planuje zbudowanie kolejki gondolowej łączącej Hrebienok z Kamiennym Stawem, ale to melodia przyszłości. Na razie największymi atrakcjami Starego Smokowca są: lodowy kościół na Hrebienku, trasa saneczkowa z Hrebienka oraz nowa koliba, chyba najpiękniejsza w Tatrach – Kamzik (po polsku – Kozica).
Jeśli chodzi o ośrodek Donovaly to zyskał on miano słowackiej Alaski, słowackiego Aspen. Powstały nowe hotele czterogwiazdkowe, w ostatnich latach przybyło łącznie ok. 2 tysięcy łóżek, a wczesne opady śniegu sprawiły, że panują tutaj doskonałe warunki narciarskie. Kto tutaj przyjeżdża po kilku latach nieobecności, nie poznaje ośrodka. Dodatkowymi atrakcjami są: bezpłatne lodowisko przy dolnej stacji Telemix, przejażdżki psimi zaprzęgami po okolicy i skoki z góry na spadolotniach w tandemach z instruktorem.
Z mniejszych ośrodków, coraz większą popularnością cieszą się dwa leżące blisko granicy z Polską: Kubinska Hola oraz Zuberec z nową kanapą. W obu panują dobre warunki śniegowe.

Co nowego szykują Słowacy dla turystów w najbliższym czasie?
O wszystkich nowościach jeszcze za wcześnie mówić. Chciałbym jednak powiedzieć o dwóch ważnych. Trwają już zaawansowane prace projektowe i wszystko wskazuje na to, że w przyszłym sezonie ruszy nowa 8-osobowa gondola na Martinską Hole.
14 października firma Holding Synot rozpoczęła prace rekonstrukcyjne w uzdrowisku Zielona Żaba w Trenczańskich Teplicach. Prace mają przywrócić świetność tego modnego przed laty ośrodka. Architektura będzie nawiązywać do przedwojennej, wszystko będzie jednak najnowocześniejsze. Do dyspozycji gości, oprócz basenu z wodą termalną, będą boiska sportowe, mini golf, kręgle. Obiekt zostanie na nowo otwarty 1 sierpnia.

Rozmawiał: Adam Gąsior

Newsletter
Zapisz się na newsletter!

Wypełnij formularz - bądź na bieżąco

Codziennie aktualne informacje i fachowe wiadomości z branży turystycznej



Wypełnij formularz *Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych, podanych w niniejszym formularzu, w celu wysyłania mi newslettera. Zostałem poinformowany / zostałam poinformowana, że tak wyrażoną zgodę mogę wycofać w dowolnym momencie, a jej wycofanie jest równie łatwe, jak jej wyrażenie.

*Wyrażam zgodę na przetwarzanie mojego adresu e-mail w celu otrzymywania wiadomości marketingowych. Zostałem poinformowany / zostałam poinformowana, że tak wyrażoną zgodę mogę wycofać w dowolnym momencie, a jej wycofanie jest równie łatwe, jak jej wyrażenie.