O co chodzi w akcji "za pół ceny"
Zbliżają się dziesiąta rocznica pierwszej akcji „Poznań za pół ceny”. O tym, jak się rozwinęła, co dała miastu i jak jest kopiowana przez innych rozmawiamy z jej twórcą, Janem Mazurczakiem.
Czytaj więcej...
Smaki Europy we Wrocławiu
archiwum UM Wrocław Słoneczna pogoda, wakacje na horyzoncie i wiosna w pełni – to najlepszy czas na imprezy plenerowe. A mało która może konkurować z „Europą na widelcu” – festiwalem, który rozpocznie się wkrótce we Wrocławiu.
Czytaj więcej...
Best Reisen: tania ezgotyka
Best Reisen Group udowadnia, że dzięki nowej strategii produktowej wyjazdy do dalekich krajów nie muszą być drogie.
Czytaj więcej...
Sri Lanka liczy na Polaków
MM Polska jest dla Sri Lanki dość szybko rosnącym rynkiem turystyki przyjazdowej. W Warszawie po raz drugi zagościł roadshow zorganizowany przez Organizację Turystyczną Sri Lanki.
Czytaj więcej...
"Tezy Fedyka" o promocji turystyki
Większa elastyczność, wyeliminowanie dublowania działań i wyraźne określenie wskaźników oraz odpowiedzialności za prowadzone działania – to niektóre z potrzeb naprawy polskiego systemu zarządzania promocją turystyczną.
Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • O co chodzi w akcji "za pół ceny"
  • Smaki Europy we Wrocławiu
  • Best Reisen: tania ezgotyka
  • Sri Lanka liczy na Polaków
  • "Tezy Fedyka" o promocji turystyki

Reklama

Reklama

wtorek, 15 maj 2018 11:40

Kolejna atrakcja Bałtowa – park miniatur

Napisane przez AG
Miniatura zamku Ogrodzieniec Miniatura zamku Ogrodzieniec AG

Otwarty 1 maja na terenie Bałtowskiego Kompleksu Turystycznego park miniatur „Polska w miniaturze” od razu stał się przebojem.

Teren parku „Polska w miniaturze” ma kształt Polski (wymiary mniej więcej 100 na 100 metrów), przez środek poprowadzono kanały wodne oznaczające w przybliżeniu Wisłę, Wartę i Odrę.
Na razie w parku ustawiono 50 miniatur zamków i pałaców z całej Polski. Wędrując po terenie kraju możemy porównywać style architektoniczne, wielkość i rozmach budowli. Wszystkie model są wykonane w klasycznej dla parków miniatur na całym świecie skali – 1:25. Jako że budowle stoją w niewielkiej od siebie odległości, zwiedzający mogą porównać ich rozmiary. Wszystkie modele przedstawiają zamki i pałace za czasów ich świetności. Mamy więc cały (a nie ruiny) zamek w Kazimierzu Dolnym, Chęcinach, jak nowy – zamek Krzyżtopór w Ujeździe.
Przy każdym z obiektów umieszczono tablicę z informacjami historycznymi oraz zdjęciem, jak dany zamek wygląda obecnie. Ciekawie jest porównywać modele z naszymi wspomnieniami ze zwiedzania poszczególnych obiektów.
Zwiedzanie zajmuje mniej więcej półtorej godziny, dla rodzin a dziećmi przygotowano drewniane wózki do przewożenia zmęczonych szkrabów.

Czy czegoś brakuje w parku? Prawdopodobnie każdy zwiedzający ma swoje ulubione zamki, pałace polskie i któregoś z ich być może brakuje. Mi brakowało trzech: Zamku na Wawelu (ale chyba jest na niego przygotowane miejsce), pałacu w Krasiczynie (a jest na przykład mniej ciekawy architektonicznie zamek rzeszowski) oraz Zamku Książ. Ale być może pojawią się w przyszłości.
Park miniatur położony jest na wzgórzu, przy górnej stacji wyciągu krzesełkowego. Można się tam dostać właśnie wyciągiem (w pierwszych dniach maja goście mogli zrobić to za darmo), pieszo lub żółtymi autobusami dowożącymi turystów posiadających Pakiet Przygoda lub Pakiet Kompleksowy) na „safari” (przy Parku miniatur jest przystanek autobusów, możemy po zwiedzeniu parku, wsiąść do następnego autobusu).
Jeśli nie mamy wykupionego któregoś z pakietów, bilet wstępu kosztuje 14 złotych.

https://juraparkbaltow.pl/atrakcje/polska-w-miniaturze/