O co chodzi w akcji "za pół ceny"
Zbliżają się dziesiąta rocznica pierwszej akcji „Poznań za pół ceny”. O tym, jak się rozwinęła, co dała miastu i jak jest kopiowana przez innych rozmawiamy z jej twórcą, Janem Mazurczakiem.
Czytaj więcej...
Smaki Europy we Wrocławiu
archiwum UM Wrocław Słoneczna pogoda, wakacje na horyzoncie i wiosna w pełni – to najlepszy czas na imprezy plenerowe. A mało która może konkurować z „Europą na widelcu” – festiwalem, który rozpocznie się wkrótce we Wrocławiu.
Czytaj więcej...
Best Reisen: tania ezgotyka
Best Reisen Group udowadnia, że dzięki nowej strategii produktowej wyjazdy do dalekich krajów nie muszą być drogie.
Czytaj więcej...
Sri Lanka liczy na Polaków
MM Polska jest dla Sri Lanki dość szybko rosnącym rynkiem turystyki przyjazdowej. W Warszawie po raz drugi zagościł roadshow zorganizowany przez Organizację Turystyczną Sri Lanki.
Czytaj więcej...
"Tezy Fedyka" o promocji turystyki
Większa elastyczność, wyeliminowanie dublowania działań i wyraźne określenie wskaźników oraz odpowiedzialności za prowadzone działania – to niektóre z potrzeb naprawy polskiego systemu zarządzania promocją turystyczną.
Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • O co chodzi w akcji "za pół ceny"
  • Smaki Europy we Wrocławiu
  • Best Reisen: tania ezgotyka
  • Sri Lanka liczy na Polaków
  • "Tezy Fedyka" o promocji turystyki

Reklama

Reklama

wtorek, 02 styczeń 2018 16:39

Komentujesz? Podpisz się!

Napisane przez Cezary Molski, Jarek Szegidewicz
Komentujesz? Podpisz się! Pixabay

Dwóch naszych stałych czytelników, komentatorów i ekspertów występuje z apelem do osób zamieszczających swoje opinie pod artykułami na naszym portalu. Tekst ten powstał wyłącznie z inicjatywy autorów. Zamieszczamy go poniżej w całości i podpisujemy się pod tym apelem.

Portal Wasza Turystyka zamieszcza przeciętnie ok. 200 tekstów miesięcznie. Są to starannie dobierane informacje, istotne dla biur podróży, hotelarzy, przedsiębiorców turystycznych i samorządowców, czyli szeroko rozumianej  branży turystycznej.  Często są to tzw. hot news, których nie znajdzie się w innych mediach, zdobyte przez Redakcję drogą nieoficjalną, dzięki dobremu umocowaniu w środowisku.

Tak było ostatnio z informacjami dot. kolejnych dymisji i konkursów na prezesa POT, zmian kadrowych w MSiT, czy też planowanych nowelizacjach ustaw turystycznych.

Dodalibyśmy jeszcze do tego zamieszczane przez Redakcję opinie i pomysły /np. fundusz turystyczny/ i niektóre wywiady.

Otóż ta grupa materiałów – rzadziej pozostałe – na ogół wywołuje ożywioną dyskusję i lawinę komentarzy.

Komentarze najczęściej są podpisywane imieniem, czasem określają środowisko /np. „hotelarz”/, zdarzają się również barwne lub zabawne pseudonimy typu „ubecka wdowa” czy „AntoniM”. Bardzo rzadko można spotkać pełne imię i nazwisko, czy też autora zarejestrowanego w systemie Disqus.

Wśród komentatorów króluje znany w środowisku i nam osobiście „Staszek” – nie zawsze podzielam Jego poglądy, ale musimy przyznać, że głosi je odważnie pod własnym imieniem, uzupełnionym o zdjęcie.

Komentarze w większości prezentują punkt widzenia w tematach poruszanych przez Waszą Turystykę, często są to opinie dotyczące działań podejmowanych przez MSiT czy POT.

Nie przypominamy sobie wpisów niecenzuralnych lub ewidentnie obraźliwych – być może są one usuwane przez Redakcję.

Tu jednak trzeba zrobić wyraźne zastrzeżenie: zwłaszcza w przypadku komentarzy natury personalnej, inaczej odbierają to obserwatorzy, a inaczej osoba, której komentarz dotyczy.

Różnice w opiniach często wynikają z różnych przesłanek, w tym różnorodnych źródeł informacji. Niestety, często więcej w nich plotek niż faktów, co w pierwszej kolejności prowadzi do szumu informacyjnego, a czasem dotyka bezpośrednio zainteresowanych. Czy daleko takim komentarzom do współcześnie panującego hejtu? Trudno powiedzieć.

Z pewnością tworzą one określoną rzeczywistość – przeświadczenie u odbiorców – zarówno tych pośrednio, jak i bezpośrednio zainteresowanych. Jednak zastanawiające jest, czy i jak wpływają one na rozwój turystyki w Polsce i na ile pozwalają one, by zmieniać konkretne rozwiązania w naszej branży na lepsze. Dotyczy to także zmian personalnych, które nieustannie mają miejsce. 

Warto jednak postarać się o rzeczowe punktowanie działalności osób, ich decyzji oraz sposobu wykonywania zadań, a zwłaszcza skutków i efektów ich działań. Dlaczego? Z konkretem się nie dyskutuje, a każdy fakt posuwa naszą rzeczywistość naprzód, bez zbędnych emocji, w szczególności tych negatywnych.

I dlatego kończymy apelem, aby zwłaszcza w sytuacjach dotyczących konkretnych osób, pisać komentarze tak, aby nie sprawiać im niezamierzonej przykrości.

Do rozważenia również pozostawiamy propozycję, aby podpisywać komentarze w taki sposób, żeby czytelnicy nie mieli kłopotów z identyfikacją osoby autora. Od pewnego czasu część komentatorów /my również/ rejestruje się w systemie Disqus, polecamy - to najwygodniejsza forma „dekonspiracji”.

Napisali: Czarek Molski, Jarek Szegidewicz