Bez smartfona nie ma podróży
Turyści są coraz bardziej uzależnieni od urządzeń mobilnych i oczekują, że usługodawcy będą komunikowali się z nimi tym kanałem – wynika z badań firmy Travelport.
Czytaj więcej...
Nie piszmy ustawy o POT?
Systemu promocji turystyki w Polsce nigdy nie było - trzeba go stworzyć od nowa. Potrzeba o wiele więcej niż jedynie nowelizacji ustawy o POT.
Czytaj więcej...
Promocja turystyki - co poszło źle
Trudno dziś uwierzyć w to, że na początku wieku na naszych rozwiązaniach w zarządzaniu promocją turystyczną wzorowały się inne kraje. Co poszło nie tak - dowiemy się na III Forum Promocji Turystycznej
Czytaj więcej...
Warszawa czarterem z Radomia
Prezes PPL powiedział, że Lotnisko w Radomiu rekomendowane jako komplementarne dla Lotniska Chopina – podała PAP.
Czytaj więcej...
Co ma piernik do turystyki?
Jednym z gości III Forum Promocji Turystycznej będzie Andrzej Olszewski, twórca Żywego Muzeum Piernika. Opowie o tym, jak stworzyć produkt, który sam w sobie stanowi promocję dla miasta.
Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Bez smartfona nie ma podróży
  • Nie piszmy ustawy o POT?
  • Promocja turystyki - co poszło źle
  • Warszawa czarterem z Radomia
  • Co ma piernik do turystyki?

Reklama

Reklama

wtorek, 09 sierpień 2016 11:36

Kolejna edycja etno-festiwalu Pannonica w Barcicach

Napisane przez AG
Kolejna edycja etno-festiwalu Pannonica w Barcicach materiały prasowe

11 koncertów, wielkie gwiazdy - warto wybrać się do Barcic na Sądecczyźnie na czwarty Pannonica Folk Festival - najbardziej ognisty festiwal na północ od Dunaju.

W tym roku, w dniach 25-27 sierpnia, do Barcic przyjadą zespoły z siedmiu krajów, w tym takie, które są ikonami gatunku, a nawet popkultury i na co dzień koncertują w prestiżowych arenach koncertowych i na najważniejszych festiwalach.

Wojciech Knapik szef festiwalu, powiedział: “Tacy artyści jak Dejan Petrović Big Band, Cambo Agusevi czy Mahala Rai Banda na południu Europy mają kultowy status gwiazd nie dający się porównać z tym jaki mają u nas rodzime gwiazdy popkultury. Ich pozycję można by porównać do tej jaką ma Edyta Górniak, Justyna Steczkowska i Michał Szpak ... ale razem wzięci.”

Oprócz jedenastu energetycznych koncertów na uczestników czeka w wiosce festiwalowej wiele atrakcji. Począwszy od taniego i smacznego jedzenia, przygotowanego tak z myślą o mięsożercach jak i weganach, na zabawach tanecznych do białego rana w stodole skończywszy. Będzie także wydzielona strefa dla dzieci mieszcząca się w oryginalnej jurcie, a w niej fascynujące zabawy i animacje dla najmłodszych, w tym również teatrzyki lalkowe. Jak co roku będą cieszące się dużą popularnością warsztaty dla dorosłych m.in. taneczne, śpiewacze, bębniarskie, rękodzielnicze, plastyczne, a nawet warsztaty śmiechu. W ramach festiwalu przewidziane są także prelekcje i spotkania autorskie, degustacje wina i herbaty oraz tematyczne wędrówki terenowe, wspólnie z Popradzkim Parkiem Krajobrazowym. Po koncertach, dla kinomaniaków i "nocnych marków" - nocne kino pod gwiazdami. Razem tych dodatkowych, niekoncertowych atrakcji będzie blisko trzydzieści. Położenie wioski festiwalowej w górach i tuż nad Popradem sprzyja różnym formom aktywności. W wiosce festiwalowej działa przez cały rok stadnina koni.
Festiwal Pannonica z każdym rokiem się rozrasta przeradzając się w spore wyzwanie logistyczne. Dla wygody gości zaplanowano większe, bardziej dostępne parkingi. Powiększone zostało też pole namiotowe i wydzielono specjalne sektory dla przyczep i camperów oraz dwa sektory tzw. „cichego pola namiotowego”, w tym jedno dla rodziców z małymi dziećmi. Dzieci na Pannonice od zawsze mają specjalne przywileje, a najważniejszy jest taki, że nie płacą za bilety (dot. dzieci do 140 cm wzrostu).

Wojciech Knapik dodał: “To celowa strategia. Małe dzieci w wiosce festiwalowej tworzą szczególną, familijna atmosferę, wywołują uśmiech i łagodzą obyczaje. Uczestnicy festiwalu Pannonica czują się dobrze w Barcicach i lubią tutaj przyjeżdżać. Festiwal mimo, że się rozrasta, ciągle jest „kompaktowy”. Dwa i pół tysiąca osób na festiwalu to grupa wciąż do opanowania, zwłaszcza, że te same twarze spotykamy co chwilę na śniadaniu, na polu namiotowym, w kolejce do pryszniców, czy pod sceną. To jeszcze jeden powód, że na festiwalu jest bezpiecznie. W wiosce festiwalowej nad Popradem nikt nie jest zupełnie anonimowy.”