LOT nie chce być PUN PUT-em
Ustawa o imprezach turystycznych jest na tyle uciążliwa, że wielu przedsiębiorców rozważa wprowadzenie korekt w swojej działalności biznesowej, tak aby nie podlegać nowemu prawu.
Czytaj więcej...
O co chodzi w akcji "za pół ceny"
Zbliżają się dziesiąta rocznica pierwszej akcji „Poznań za pół ceny”. O tym, jak się rozwinęła, co dała miastu i jak jest kopiowana przez innych rozmawiamy z jej twórcą, Janem Mazurczakiem.
Czytaj więcej...
Smaki Europy we Wrocławiu
archiwum UM Wrocław Słoneczna pogoda, wakacje na horyzoncie i wiosna w pełni – to najlepszy czas na imprezy plenerowe. A mało która może konkurować z „Europą na widelcu” – festiwalem, który rozpocznie się wkrótce we Wrocławiu.
Czytaj więcej...
Sri Lanka liczy na Polaków
MM Polska jest dla Sri Lanki dość szybko rosnącym rynkiem turystyki przyjazdowej. W Warszawie po raz drugi zagościł roadshow zorganizowany przez Organizację Turystyczną Sri Lanki.
Czytaj więcej...
"Tezy Fedyka" o promocji turystyki
Większa elastyczność, wyeliminowanie dublowania działań i wyraźne określenie wskaźników oraz odpowiedzialności za prowadzone działania – to niektóre z potrzeb naprawy polskiego systemu zarządzania promocją turystyczną.
Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • LOT nie chce być PUN PUT-em
  • O co chodzi w akcji "za pół ceny"
  • Smaki Europy we Wrocławiu
  • Sri Lanka liczy na Polaków
  • "Tezy Fedyka" o promocji turystyki

Reklama

Reklama

sobota, 27 luty 2016 17:18

100 dni MSiT - gdzie turystyka?

Napisane przez Adam Gąsior
Minister Witold Bańka Minister Witold Bańka AG

Nie ma podsekretarza stanu odpowiedzialnego za turystykę, nie ma dyrektora i wicedyrektora departamentu turystki, biuro prasowe nie udziela żadnych informacji w sprawach turystycznych, nie ma prezesa Polskiej Organizacji Turystycznej, nie wiadomo, jaki jest stan prac nad Turystycznym Funduszem Gwarancyjnym - tak wygląda bilans 100 dni MSiT, jeśli chodzi o turystykę.

W piątek Witold Bańka podsumował 100 dni pracy w Ministerstwie Sportu i TURYSTYKI. Niestety, wzorem swoich ostatnich poprzedników, minister zapomniał o drugim członie nazwy swego resortu. Pochwalił się niewątpliwymi osiągnięciami na polu rozwoju sportu, jednak nie zająknął się o tym, co jego ministerstwo zrobiło w ciągu wspomnianych 100 dni. Może dlatego, że te 100 dni przypominają 100 dni napoleońskie. Nie skończyły się co prawda na Waterloo, ale prawie...

A początek był obiecujący. Nieco ponad dwa tygodnie po zaprzysiężeniu Rady Ministrów Witold Bańka powołał na stanowisko podsekretarza stanu odpowiedzialnego za turystykę Dorotę Dulińską. Ta z kolei zaczęła energiczne zmiany zarówno w Departamencie Turystyki MSiT, jaki w POT. Pracę straciła jedna z wiceprezesów POT, czworo doradców prezesa POT, potem zaś zwolniony został prezes POT, Rafał Szmytke oraz dyrektor i wicedyrektor Departamentu Turystyki. Po zmianach personalnych miała nastąpić "dobra zmiana" pracy w MSiT i POT.

W wywiadzie udzielonym WaszejTurystyce.pl (czytaj: Koniec z marazmem w Departamencie Turystyki i w POT), Dorota Dulińska tak mówiła o potrzebie zmian:
"Nie ukrywam, że chciałabym mieć w Departamencie Turystyki zgrany i dynamiczny zespół. To powinno być podstawą do naszych dalszych działań, zważywszy choćby obszar, na jakim się poruszamy. Zakładam, że w departamencie są osoby, które wywiązują się dobrze ze swoich obowiązków. Chcę zobaczyć, kto kryje się za konkretnym działaniem, jakie są efekty jego pracy, czy to jest wysiłek intelektualny, czy tylko markowanie pracy. Jeszcze nie skończyłam przyglądać się i oceniać wszystkich pracowników. [...]
„Jeżeli chodzi o POT, to bacznie się jej przyglądam. Budżet, którym dysponujemy nie jest ogromny, natomiast POT ma w tym budżecie udział zasadniczy. Jej rolą jest promocja Polski, natomiast ta promocja nie jest do końca efektywna, a sprawdzenie efektywności działania POT to rzecz najważniejsza." [...]
„Jeśli ktoś spełnia się na danym stanowisku i pracę mu powierzoną wykonuje rzetelnie, to nie ma się czego obawiać."

Z kolei o planach MSiT na najbliższe miesiące mówiła: "Mamy już projekt TFG, doprecyzowujemy szczegóły, spotkaliśmy się również z Ubezpieczeniowym Funduszem Gwarancyjnym. Idziemy szybko do przodu, odbyły się już trzy spotkania. Wymieniamy już między sobą ostateczne uwagi." [...]
„W wypadku połączenia instytucji lub zlikwidowania POT, cała konstrukcja promocji turystyki nam się sypie." [...]

Naiedoświadczona na "salonach" politycznych minister Dulińska popełniła błąd, którego konsekwencją była jej niespodziewana rezygnacja. Minister Bańka rezygnację przyjął chyba bez zastanowienia, bo "krajobraz po Dulińskiej" wygląda nieciekawie.

Od trzech tygodni departament turystyki w MSiT nie ma ani dyrektora ani wicedyrektora (obowiązki te pełni była wicedyrektor Elżbieta Wyrwicz). Biuro prasowe nie potrafi odpowiedzieć, czy od początku marca rozpocznie pracę nowy dyrektor (WaszaTurystykai.pl podała, że będzie nią od 1 marca Joanna Jędrzejewska Debortoli).
Biuro prasowe MSiT to oddzielny temat: na najprostsze pytania odpowiada, ze zgodnie z prawem prasowym ma na odpowiedź dwa tygodnie.

Nie wiadomo jaki jest stan rozmów między MSiT a Ministerstwem Finansów i Ubezpieczeniowym Funduszem Gwarancyjnym, o których wspominała minister Dulińska. A przypomnijmy, że jednym z priorytetów resortu było (jest?) wprowadzenie Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego przed sezonem letnim.

Nie wiadomo, kto zajmuje (zajmie?) się realizacją dwóch programów zapowiedzianych przez minister Bańkę: Polska za pół ceny i Wypoczywaj w kraju.

Od miesiąca w Polskiej Organizacji Turystycznej obowiązki prezesa pełni były wiceprezes Bartłomiej Walas. Były prezes przestał juz przychodzić do biura i nie wróci do pracy w POT. Konkurs na prezesa został rozpisany 9 lutego, termin składania kandydatur minął 19 lutego. Nikt w MSiT nie potrafi (nie chce) odpowiedzieć, jaki jest skład zespołu oceniającego kandydatury, czy zaczął on prace ani kiedy minister Bańka przedstawi radzie POT wybranego przez siebie kandydata (najbliższa Rada zbiera się 1 marca).