LOT nie chce być PUN PUT-em
Ustawa o imprezach turystycznych jest na tyle uciążliwa, że wielu przedsiębiorców rozważa wprowadzenie korekt w swojej działalności biznesowej, tak aby nie podlegać nowemu prawu.
Czytaj więcej...
O co chodzi w akcji "za pół ceny"
Zbliżają się dziesiąta rocznica pierwszej akcji „Poznań za pół ceny”. O tym, jak się rozwinęła, co dała miastu i jak jest kopiowana przez innych rozmawiamy z jej twórcą, Janem Mazurczakiem.
Czytaj więcej...
Smaki Europy we Wrocławiu
archiwum UM Wrocław Słoneczna pogoda, wakacje na horyzoncie i wiosna w pełni – to najlepszy czas na imprezy plenerowe. A mało która może konkurować z „Europą na widelcu” – festiwalem, który rozpocznie się wkrótce we Wrocławiu.
Czytaj więcej...
Sri Lanka liczy na Polaków
MM Polska jest dla Sri Lanki dość szybko rosnącym rynkiem turystyki przyjazdowej. W Warszawie po raz drugi zagościł roadshow zorganizowany przez Organizację Turystyczną Sri Lanki.
Czytaj więcej...
"Tezy Fedyka" o promocji turystyki
Większa elastyczność, wyeliminowanie dublowania działań i wyraźne określenie wskaźników oraz odpowiedzialności za prowadzone działania – to niektóre z potrzeb naprawy polskiego systemu zarządzania promocją turystyczną.
Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • LOT nie chce być PUN PUT-em
  • O co chodzi w akcji "za pół ceny"
  • Smaki Europy we Wrocławiu
  • Sri Lanka liczy na Polaków
  • "Tezy Fedyka" o promocji turystyki

Reklama

Reklama

piątek, 15 maj 2015 09:37

Pomorska Osada Średniowieczna otwarta

Napisane przez MG
Pomorska Osada Średniowieczna otwarta archiwum Pomorskiej Osady Średniowiecznej

Północne Kaszuby u progu sezonu letniego wzbogaciły się o kolejną atrakcje turystyczną – osadę składająca się z 8 drewnianych chat tematycznych, w których można zobaczyć jak żyli pierwsi Słowianie na ziemiach pomorskich.

Marcin Selonke, pomysłodawca Osady Średniowiecznej w Sławutowie, powiedział: „Chciałbym, żeby była to osada żywa. Żeby nie było to typowe muzeum, gdzie wchodzimy, ubieramy kapcie i oglądamy jedynie przedmioty. Chciałbym, żeby każdy kto przyjdzie mógł dotknąć gliny, uszyć kawałek materiału, porozmawiać z zielarzem. Moim marzeniem jest by to wszystko żyło."

Zwiedzający mogą zwiedzać dom piekarza, rymarza i bursztynnika, w chatach znajdują się sprzęty używane na przełomie IX i X wieku.
W skład osady wchodzą także trzy wieże, stanowiska łucznicze, ścieżka edukacyjna i drewniana palisada. Inwestycja kosztowała ponad milion złotych. Udało się ją zrealizować dzięki dotacji z Północnokaszubskiej Lokalnej Grupy Rybackiej.