LOT nie chce być PUN PUT-em
Ustawa o imprezach turystycznych jest na tyle uciążliwa, że wielu przedsiębiorców rozważa wprowadzenie korekt w swojej działalności biznesowej, tak aby nie podlegać nowemu prawu.
Czytaj więcej...
O co chodzi w akcji "za pół ceny"
Zbliżają się dziesiąta rocznica pierwszej akcji „Poznań za pół ceny”. O tym, jak się rozwinęła, co dała miastu i jak jest kopiowana przez innych rozmawiamy z jej twórcą, Janem Mazurczakiem.
Czytaj więcej...
Smaki Europy we Wrocławiu
archiwum UM Wrocław Słoneczna pogoda, wakacje na horyzoncie i wiosna w pełni – to najlepszy czas na imprezy plenerowe. A mało która może konkurować z „Europą na widelcu” – festiwalem, który rozpocznie się wkrótce we Wrocławiu.
Czytaj więcej...
Sri Lanka liczy na Polaków
MM Polska jest dla Sri Lanki dość szybko rosnącym rynkiem turystyki przyjazdowej. W Warszawie po raz drugi zagościł roadshow zorganizowany przez Organizację Turystyczną Sri Lanki.
Czytaj więcej...
"Tezy Fedyka" o promocji turystyki
Większa elastyczność, wyeliminowanie dublowania działań i wyraźne określenie wskaźników oraz odpowiedzialności za prowadzone działania – to niektóre z potrzeb naprawy polskiego systemu zarządzania promocją turystyczną.
Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • LOT nie chce być PUN PUT-em
  • O co chodzi w akcji "za pół ceny"
  • Smaki Europy we Wrocławiu
  • Sri Lanka liczy na Polaków
  • "Tezy Fedyka" o promocji turystyki

Reklama

Reklama

środa, 25 luty 2015 10:45

POT ma umowę z booking.com, PIT protestuje

Napisane przez AG

Polska Organizacja Turystyczna podpisała umowę z booking.com, dzięki której na Narodowym Portalu Turystycznym znajduje się przekierowanie do tej największej na świecie wyszukiwarki promującej noclegi w różnych krajach świata. Według działaczy Polskiej Izby Turystyki, zawarcie tej umowa było błędem.

Według przedstawicieli Polskiej Izby Turystyki, umieszczenie booking.com na Narodowym Portalu Turystycznym spłyca ofertę turystyczną do usługi hotelowej. POT nie konsultował swojej decyzji z branżą turystyczną. Dariusz Wojtal, wiceprezes PIT, pyta : „Dlaczego POT promuje Booking.com, który przecież promuje rezerwacje nie tylko w Polsce, ale na całym świecie?"

Jak twierdzi Andrzej Kindler, wiceprezes PIT, działania POT wynikają raczej z niewiedzy, a nie ze złej woli. Docenia fakt, że organizacja jest aktywna i że szuka sposobów przyciągnięcia do Polski turystów.

„Jednak z drugiej strony, narodowy portal turystyczny jest utrzymywany za pieniądze publiczne. Tymczasem umowa z Booking.com narusza zasadę konkurencyjności, ponieważ jedna prywatna firma jest promowana na portalu państwowym. Ponadto, ogranicza obsługę do usługi hotelarskiej. Promowanie Booking.com nie zwiększy popytu, przesunie kanał dystrybucji, spłyci poziom dochodów hotelarzy, bo zmniejszą się ich prowizje." – mówi Kindler.

Działacze PIT podkreślają także, że Booking.com stosuje remarketing, który może odciągać turystów od Polski. Twierdzą, że każdy kto wejdzie choć raz na booking.com, będzie potem bombardowany propozycjami hotelowymi z innych krajów Europy Środkowej.
Remarketing są to działania reklamowe prowadzone w ramach kampanii Google AdWords. Polegają na wyświetlaniu reklamy nawiązującej do treści, które użytkownik już wyświetlał w sieci. Reklamy takie często są powtórzeniem czy też przypomnieniem dokładnie tego samego produktu, który użytkownik zamierzał kupić, ale zrezygnował. W związku z tym to zastrzeżenie ze strony Polskiej Izby Turystyki może nie mieć podstaw. Użytkownikom, którzy trafią na Booking.com ze strony POT najprawdopodobniej Google wyświetli bowiem reklamę hotelu, który już oglądał. Jak wynika z licznych badań, taka właśnie forma reklamy internetowej jest najbardziej skuteczna.

Andrzej Kindler podkreśla jednak, że umowa z booking.com, sprawi, iż Polska będzie konkurowała jedynie na poziomie cen rezerwacji miejsc noclegowych.

„Hotele mają wszyscy, powinniśmy promować się atrakcjami i produktami a nie hotelami. Tymczasem narzędzie w postaci Booking.com omija produkty. A właśnie pakiety turystyczne starają się od kilku lat wypromować klastry, ROT-y, LOT-y i sam POT." – mówi Kindler.

Według Dariusza Wojtala, hotelarze z jednej strony doceniają siłę marki Booking.com, a z drugiej skarżą się na warunki współpracy z tą firmą. Jednocześnie zadają pytanie, dlaczego POT nie dopuszcza na swój portal polskich wyszukiwarek, które w swojej bazie mają więcej obiektów krajowych.

PIT zwróci się w najbliższym dniach z pismem do POT, z prośbą o wyjaśnienie, na jakich zasadach została podpisana umowa z booking.com, czemu została ona podpisana bez ogłoszonego przetargu, konsultacji z branżą hotelarską i biurami turystyki przyjazdowej.
Katarzyna Draba, rzecznik prasowy POT wyjaśniła WaszejTurystyce.pl , że umowa z booking.com została zawarta w ramach prowadzonej przez POT działalności gospodarczej. Podstawą do jej prowadzenia jest art. 20 ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o Polskiej Organizacji Turystycznej, Dz.U.2008.227.1505.

„Jeśli chodzi o procedurę przetargową, w przypadku tej umowy nie było to konieczne, ze względu na to, że to POT występował w roli usługodawcy." – wyjaśnia Draba.

„System rezerwacyjny booking.com został zamieszczony na stronie Narodowego Portalu Turystycznego po przeprowadzeniu otwartego konkursu ofert zamieszczonego na stronie POT, do którego mogła zgłosić się każda firma spełniająca wymagania postawione w ogłoszeniu o konkursie. W postępowaniu tym została wybrana najkorzystniejsza oferta wybrana na podstawie kryteriów z ogłoszenia o konkursie, którą to złożyła firma booking.com. Przeprowadzając postępowanie Polska Organizacja Turystyczna zachowała zasady uczciwej konkurencji, do których stosowania zobowiązuje ustawa o swobodzie działalności gospodarczej." – dodaje.

Umowa z booking.com została zawarta na czas nieokreślony z jednomiesięcznym terminem wypowiedzenia. Przedstawienie danych dotyczących dochodów POT na podstawie zawartej umowy, będzie możliwe najwcześniej po sześciu miesiącach od podpisania umowy, które jeszcze nie upłynęły.