Co ma piernik do turystyki?
Jednym z gości III Forum Promocji Turystycznej będzie Andrzej Olszewski, twórca Żywego Muzeum Piernika. Opowie o tym, jak stworzyć produkt, który sam w sobie stanowi promocję dla miasta.
Czytaj więcej...
Promocja turystyki - co poszło źle
Trudno dziś uwierzyć w to, że na początku wieku na naszych rozwiązaniach w zarządzaniu promocją turystyczną wzorowały się inne kraje. Co poszło nie tak - dowiemy się na III Forum Promocji Turystycznej
Czytaj więcej...
Wiceprezydent Wrocławia na Forum
Magdalena Piasecka, wiceprezydent Wrocławia będzie gościem III Forum Promocji Turystycznej, które odbędzie 19 kwietnia we Wrocławiu.
Czytaj więcej...
Warszawa czarterem z Radomia
Prezes PPL powiedział, że Lotnisko w Radomiu rekomendowane jako komplementarne dla Lotniska Chopina – podała PAP.
Czytaj więcej...
Naprawa zarządzania promocją
archiwum prywatne Ile wiemy o tym, na czym polega system zarządzania promocją turystyczną? Jakich reform oczekuje środowisko? I jak wyglądają propozycje zmian, opracowane przez Wojciecha Fedyka?
Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Co ma piernik do turystyki?
  • Promocja turystyki - co poszło źle
  • Wiceprezydent Wrocławia na Forum
  • Warszawa czarterem z Radomia
  • Naprawa zarządzania promocją

Reklama

Reklama

poniedziałek, 05 styczeń 2015 20:17

Rekord lodowy pobity przez morsa z Podlasia

Napisane przez AG
Zbigniew Falkowski Zbigniew Falkowski AG

Podczas III Światowego Zlotu Morsów w Kołobrzegu, Zbigniew Falkowski z Podlasia spędził dwie godziny i dwie minuty w akwarium wypełnionym lodem.

Mors z Podlasia, zwany Kruszyną pobił o dwie minuty i 13 sekund rekord świata, należący do tej pory do Holendra Wima Hofa (ustanowiony również w Kołobrzegu, rok temu). Rekord naszego morsa trafi do Księgi Rekordów Guinnessa. Dokonał tego Zbigniew Falkowski z Podlaskiego Klubu Morsów, przez cały czas próby przebywał w specjalnie przygotowanym akwarium, wypełnionym płatkami lodu. Cały czas był po dopieką medyczną, co kwadrans sprawdzana byłą temperatura jego ciała. Co ciekawe, gdy rozpoczynał próbę, wynosiła ona 34, 4 stopnia Celsjusza, po dwóch godzinach spadłą zaledwie o 5 kresek! Zbigniew Falkowski po próbie spędził oczywiście sporo czasu w bani z gorącą wodą, ale już wieczorem uczestniczył w balu morsów, na którym został odznaczony pamiątkową plakietką za popularyzowanie morsowania.