Bez smartfona nie ma podróży
Turyści są coraz bardziej uzależnieni od urządzeń mobilnych i oczekują, że usługodawcy będą komunikowali się z nimi tym kanałem – wynika z badań firmy Travelport.
Czytaj więcej...
Nie piszmy ustawy o POT?
Systemu promocji turystyki w Polsce nigdy nie było - trzeba go stworzyć od nowa. Potrzeba o wiele więcej niż jedynie nowelizacji ustawy o POT.
Czytaj więcej...
Promocja turystyki - co poszło źle
Trudno dziś uwierzyć w to, że na początku wieku na naszych rozwiązaniach w zarządzaniu promocją turystyczną wzorowały się inne kraje. Co poszło nie tak - dowiemy się na III Forum Promocji Turystycznej
Czytaj więcej...
Warszawa czarterem z Radomia
Prezes PPL powiedział, że Lotnisko w Radomiu rekomendowane jako komplementarne dla Lotniska Chopina – podała PAP.
Czytaj więcej...
Co ma piernik do turystyki?
Jednym z gości III Forum Promocji Turystycznej będzie Andrzej Olszewski, twórca Żywego Muzeum Piernika. Opowie o tym, jak stworzyć produkt, który sam w sobie stanowi promocję dla miasta.
Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Bez smartfona nie ma podróży
  • Nie piszmy ustawy o POT?
  • Promocja turystyki - co poszło źle
  • Warszawa czarterem z Radomia
  • Co ma piernik do turystyki?

Reklama

Reklama

poniedziałek, 24 kwiecień 2017 15:00

60 twarzy Neckermanna

Napisane przez AG
Zdjęcie z cyklu: zgadnij kto to? Zdjęcie z cyklu: zgadnij kto to? AG

Ponad 60 osób (większość w maskach) bawiło się na balu maskowym zorganizowanym przez biuro Neckermann Podróże dla swoich najlepszych partnerów w hotelu Jabłoń Lake.

Po dniu warsztatów i sportu przyszedł czas na gwóźdź programu wyjazdu szkoleniowo - integracyjnego. Na sali zjawili się przebierańcy. Większość przybrała maski znane z filmu 50 twarzy Greya, kilka osób wykazało się większą inwencją - był m.in. anonymous, dresiara z lat 80, tancerka fado i kilka nieodgadnionych. Najważniejsza jednak była zabawa. A tak - jak to na imprezach Neckermanna - była przednia i trwała do białego rana. W tym samym budynku (piętro niżej) odbywało się wesele, ale w porównaniu z balem Neckermanna przypominało stypę. Po raz kolejny okazało się, że partnerzy touroperatora, którzy zjechali z całej Polski potrafią nie tylko pracować, dzielnie wysłuchiwać wykładów szkoleniowych,, ale i świetnie się bawić. Co potwierdza tezę “Jasia Wędrowniczka”: “dobrze się bawią = dobrze pracują w turystyce”. A sądząc po tym, jak się bawili - warto zaufać ludziom z Neckermanna również w pracy (nie tylko przy stole i na parkiecie).