Free Time Festiwal - wzorcowy
Tłumy gości, fantastyczna atmosfera, zadowoleni wystawcy, zlot food trucków, festiwal grillowania, bike festiwal, debata o Przekopie Mierzei, konferencja o turystyce wiejskiej, prelekcje podróżników, wielka strefa dla dzieci – Free Time Festiwal wyznacza trend, jak powinny wyglądać imprezy turystyczne skierowane do konsumenta.
Czytaj więcej...
Turystyka ważna dla samorządów
Nie można zapominać o tym, że turystyka to nie tylko biznes, ale też sposób na przekazywanie wartości i budowanie społeczeństwa obywatelskiego. O tym, jaka jest przyszłość i rola turystyki oraz jej pozycja w samorządach dyskutowali przedstawiciele branży i świata nauki podczas IX Gremium Ekspertów Turystyki.
Czytaj więcej...
MerlinX w nowej odsłonie
Najbardziej popularny polski system rezerwacyjny dla agentów i touroperatorów przeszedł ostatnio poważną przebudowę. Czego mogą się spodziewać użytkownicy po nowej odsłonie MerlinX? O nowych możliwościach narzędzia opowie jego twórca, Tomasz Berdowski, 10 kwietnia na V Forum Promocji Turystycznej.
Czytaj więcej...
Grecos - optymizm po first minute
„Jednocyfrowy” wzrost sprzedaży i optymalizacja produktu poprzez zmniejszenie wolumenu o ok. 12 proc. to sytuacja w Grecosie po zakończeniu etapu sprzedaży Lata 2019 w ramach first minute.
Czytaj więcej...
Condor - siatka połączeń long-haul
Linie lotnicze Condor charakteryzuje duża sezonowość oferty – siatka połączeń przewoźnika w okresie letnim i zimowym znacząco się od siebie różni. Linie doskonale wykorzystują sezonowe wahania popytu i dostosowują swoje oferowanie do realnego zapotrzebowania rynku.
Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Free Time Festiwal - wzorcowy
  • Turystyka ważna dla samorządów
  • MerlinX w nowej odsłonie
  • Grecos - optymizm po first minute
  • Condor - siatka połączeń long-haul

Reklama

Reklama

Reklama

wtorek, 27 wrzesień 2016 11:17

Strefy polskie - cóż to za grzech?

Napisane przez Adam Gąsior
Strefy polskie - cóż to za grzech? archiwum Rainbow

Prawie cała Polska oszalała z wściekłości na “polskie strefy”, których organizację w kilku miejscowościach w Chorwacji i Grecji planuje w przyszłym sezonie wakacyjnym biuro Rainbow. Kompletnie niezrozumiały “hejt” poparty jest bełkotem pseudo-globtroterów, światowców gardzących “polskim motłochem”.

Przypomnijmy, że touroperator zapowiedział organizację “polskich stref” (nie - gett, wydzielonych stref czy ogrodzonych obozowisk) w 6 (SZEŚCIU) hotelach (czytaj TUTAJ). W sześciu spośród setek proponowanych. Prezes Rainbow Grzegorz Baszczyński podkreślał, że jest to propozycja dla tych, którzy boją się bariery językowej, źle czują się otoczeni angielsko-, niemiecko- czy rosyjsko-języcznymi tłumami.
Nie ma tej ofercie nic zdrożnego. Nie ma przymusu wybierania tej akurat oferty. Nie ma mowy o odgradzaniu strefy płotami, stawianiu parawanów, nie wpuszczaniu turystów z innych krajów. Tymczasem fala nienawiści i złośliwości, jaką codziennie wylewa się na ten pomysł w masowych mediach przerasta wszelkie wyobrażenia. Jak zwykle znalazło się wielu “fachowców” i autorytetów, którzy stanowczo wypowiadają się przeciw “polskim strefom”.
Wśród setek wypowiedzi w różnych mediach wynotowałem m.in.:
· Polaków charakteryzuje rasizm, ksenofobia, ciemnota
· Polacy chcą się zamknąć w ogródku z grillem i piwem;
· Polacy boją się i nie chcą poznawać świata
· Polacy są nieukami, nie znają języków obcych
· Zaściankowi Polacy nie chcą poznawać kultury i kuchni kraju, który zwiedzają
· Jestem przeciwny, po to jeździmy za granicę, aby poznać kulturę danego kraju, kuchnię, i zwyczaje
· Polak za granicą to tylko wstyd - jak najdalej od naszych rodaków
· Bardzo dobry sposób na oddzielenie "buraków" od normalnych turystów
· Dla mnie wyjazd zagraniczny może być z gronem znajomych, ale nie z tłumem tej samej narodowości
· Przynajmniej buraki będą się kisić we własnym sosie - i nie przynosić wstydu innym
· A co my jakieś bydło jesteśmy aby segregować?

A więc, jak zwykle - większość ma kłopoty, by prostą w sumie wiadomość przeczytać ze zrozumieniem. Do tego dochodzi powszechne poczucie wyższości nad rodakami. To zawsze “inni” są turystami. My jesteśmy podróżnikami, globtroterami, odkrywcami kultur świata. To inni upijają się tanim winem i piwem, my popijamy drinki z palemkami i dyskutujemy (w kilku językach) na temat wpływu sztuki sumeryjskiej na kulturę świata. To inni boją się wychylić poza parawan, poza hotel, poza swoją “wiochę” - my odkrywamy inne cywilizacje, próbujemy smakołyków obcych kuchni, zagłębiamy się w zakamarki tubylczych domostw…

Zdecydowana większość turystów (nie tylko polskich) jeździ do hoteli. Duża część z nich (również Polaków) wybiera opcję all inclusive. Założę się, że spośród nich właśnie rekrutuje się większość “hejterów” “stref polskich”. Dobrze się czują w zamkniętych strefach hotelowych, wyjeżdżają poza nie dwa, trzy razy na zorganizowane wycieczki i na pobliski bazar. Poza kilkoma daniami jedzą zunifikowane, takie same we wszystkich hotelach dania kuchni “europejskiej”. Kulturę miejscową poznają na wieczorze folklorystycznym i w muzeum. Upijają się darmowymi drinkami w kosmopolitycznym towarzystwie z innych krajów europejskich. Z obsługą hotelową, sklepikarzami rozmawiają nie w języku tubylców, ale po angielsku. Gdzie tu “odkrywanie świata”, “poznawanie kultury i kuchni świata”?
Kto chce posmakować regionalnej kuchni musi wyjść poza hotel - tego nie zabronią mu polskie strefy. Kto chce i stać go na samodzielne podróżowanie, indywidualne poznawanie innych krajów - niech tak robi. Jednak samodzielnie podróżujących (z różnych względów) jest zdecydowanie mniej. Samodzielność nie czyni ich lepszymi i nie upoważnia do lekceważenia podróżujących w grupie. A zresztą, większość “hejtujących” jeździ prawdopodobnie do hoteli na wyjazdy organizowane przez biura podróży.

Nie widzę nic złego w polskich strefach. Nie krzywdzą nikogo. Przeciwnie - strefa ma pomóc w spędzeniu wolnego czasu, zapewnić animatora z językiem polskim (jakoś nie czytałem oburzenia na animatorów mówiących po angielsku, niemiecku czy rosyjsku), a informacja w języku polskim może właśnie namówi do ruszenia się poza hotel, do poznania kraju, w którym jesteśmy. “Światowcy-hejterzy” - więcej wakacyjnego luzu!

Newsletter

Zapisz się na newsletter!

Wypełnij formularz - bądź na bieżąco

Codziennie aktualne informacje i fachowe wiadomości z branży turystycznej



Wypełnij formularz *Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych, podanych w niniejszym formularzu, w celu wysyłania mi newslettera. Zostałem poinformowany / zostałam poinformowana, że tak wyrażoną zgodę mogę wycofać w dowolnym momencie, a jej wycofanie jest równie łatwe, jak jej wyrażenie.

*Wyrażam zgodę na przetwarzanie mojego adresu e-mail w celu otrzymywania wiadomości marketingowych. Zostałem poinformowany / zostałam poinformowana, że tak wyrażoną zgodę mogę wycofać w dowolnym momencie, a jej wycofanie jest równie łatwe, jak jej wyrażenie.