Cricova, podziemny raj winiarzy

To mały raj dla winiarzy. W mołdawskiej Cricovej, obok Kiszyniowa, przechowywanych jest ponad milion butelek wina.
Jesienna pogoda potrafi być kapryśna nawet na południu Europy. Dlaczego więc nie pojechać tam, gdzie warunki pogodowe nie przeszkadzają nawet w połowie listopada. Ba! Mikroklimat jest tu idealny do dojrzewania i przechowywania najlepszych winnych kolekcji. Warto odwiedzić słynne winne piwnice Cricova pod Kiszyniowem, stolicą Mołdawii. To od coraz popularniejszy kierunek turystyczny. Tylko w pierwszej połowie tego roku kraj odwiedziło ponad 200 tys. osób, co na kraj o liczbie mieszkańców nieco większej niż 2 mln jest dość dobrym wynikiem. Co trzeci turysta odwiedził największą atrakcję okolic Kiszyniowa. Piwnice Cricova rocznie odwiedza 140 tys. osób. Coraz więcej jest też naszych rodaków, co słychać na ulicach, w restauracjach i oczywiście w samej Cricovej.
120 km podziemnych korytarzy
Odwiedziłem wiele winnych składów i piwnic. Ale nadal byłem w szoku po pierwszych minutach wycieczki w Cricovej. Te korytarze zostały nie zostały wydrążone do celów składowania wina. To pozostałości dawnej kopalni wapienia. W latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku ktoś wpadł na pomysł, że wykorzystując idealne warunki termiczne i stałą wilgotność, można tu przechowywać wina. Mołdawia słynie z ich produkcji, szczególnie w Europie Wschodniej. Niestety podobnie jak z innymi winnicami naszego rejonu, nie znajdują one uznania na zachodzie. Zupełnie niesłusznie. Możemy się o tym przekonać podczas degustacji. Zanim jednak tam dotrzemy czeka nas przejażdżka korytarzami Cricovej.

Jest ich tu ponad 120 km! I nawet jeśli dostępnych jest 85 km, to robią wrażenie. To prawdziwe podziemne miasto. Jedziemy meleksami po ulicach o adekwatnych nazwach jak ulica Szampańska czy Chardonnay. Są ulice jednokierunkowe, światła, znaki drogowe! Kierowcy jeżdżą szybko. Aż dziw, że nie ma stłuczek. Przyznam, że po kilku zmianach kierunku jazdy zupełnie mi się zakręciło w głowie. Nie wiem czy trafiłbym do wyjścia. Ale skoro nawet Jurij Gagarin – i to też jeszcze przed degustacją – też miał z problemy z orientacją w podziemnym mieście, to uznałem, że to zupełnie naturalne.
Wino jak w banku
Oczywiście sama jazda podziemnymi korytarzami byłaby nudna. Ale co chwila zatrzymywaliśmy się przy kolejnych atrakcjach. Olbrzymie beczki z winem, minimuzeum z historią wina, krótki seans filmowy i oczywiście największa atrakcja: przejście przez skład butelek. Duża część z nich to prywatna własność. Jeżeli więc ktoś przypadkiem został obdarowany winem, które chce przechować dłużej, może to zlecić Cricovej. Trzeba mieć tylko ok. 200 butelek trunku. I to raczej nie najtańszego, bo roczny abonament wynosi przynajmniej 1000 euro. Cricova jest niczym bank szwajcarski. Nie patrzy na pochodzenie właścicieli, więc mamy tu składy win oligarchów, polityków czy dyktatorów. W sumie jest tu ponad jeden mln butelek.

Gwoździem programu jest oczywiście degustacja, dla pełnoletnich. W zależności od wykupionego pakietu, możemy mieć niemal prywatną sesję z sommelierem albo salę w bizantyjskim stylu jak przystało na ten rejon świata. I zaczynamy od wina musującego, które od 1953 produkowane jest tutaj metodą tradycyjną. Nie można go nazwać z powodów prawnych szampanem, więc mówi się o crisecco. Zresztą Mołdawianie nawet swoją – całkiem niezłą brandy – nazywają divinem. Na zdrowie!
Konieczna rezerwacja
I jeszcze kilka uwag praktycznych. Do Cricovej dojedziemy bez problemu komunikacją miejską (autobus nr 2) z centrum Kiszyniowa. Ważne, jeśli chcemy uczestniczyć w degustacji. Od przystanku autobusowego do piwnic trzeba jeszcze przejść ok 1 km. Bilet kupujemy w autobusie u konduktora. Ze względu na dużą popularność wycieczki, koniecznie trzeba ją zarezerwować z wyprzedzeniem. Najtańszy pakiet z degustacją to koszt 650 lei mołdawskich (ok. 140 zł). Po 15.00 oraz w niedziele i święta trzeba dodać jeszcze 100 MLD (ok 21 zł)

POWIĄZANE WPISY
24 stycznia 2026
Kurort pod dwiema wieżami
Krynica-Zdrój to uzdrowisko nie tylko dla kuracjuszy czy rodzin z dziećmi, ale i dla…
0 Komentarzy5 Minuty
23 stycznia 2026
Monumentalna perła w Lubiążu i zapomniane rezydencje. Dolny Śląsk dla MICE
O atrakcjach turystycznych Dolnego Śląska można opowiadać w nieskończoność. Dla sektora…
0 Komentarzy19 Minuty
21 stycznia 2026
Muzyczne miasto i zielona odskocznia. Wiosenny city break w rytmie Opola
Za oknami wciąż jeszcze zima, ale myślami coraz częściej uciekamy w stronę wiosny i…
0 Komentarzy4 Minuty
14 stycznia 2026
Nauders – rodzinna stacja ze sportowym profilem
Na Przełęczy Reschen, na styku Austrii, Włoch i Szwajcarii, wzdłuż antycznego szlaku Via…
0 Komentarzy7 Minuty
29 grudnia 2025
Tabarka to coś więcej niż wakacyjny kurort. Odkryj kulturę, kuchnię i przyrodę regionu
Choć Tunezja bywa postrzegana głównie przez pryzmat nadmorskich kurortów i oferty all…
0 Komentarzy6 Minuty
22 grudnia 2025
Zanurz się w Bydgoszczy – przewodnik po atrakcjach, kulturze i kuchni miasta
Zanurz się w Bydgoszczy – mieście, które coraz wyraźniej zaznacza się na turystycznej…
0 Komentarzy11 Minuty
15 grudnia 2025
Na szczyt ośmioosobowym Porsche. Strbskie Pleso otwiera sezon narciarski
Zima w Tatrach Wysokich zaczęła się od mocnego akcentu – ośrodek Strbskie Pleso…
0 Komentarzy3 Minuty
15 grudnia 2025
Region, który zaskakuje. Świętokrzyskie pełne natury, kultury i autentyczności
Region świętokrzyski, od lat ceniony za swoje unikalne krajobrazy, bogatą historię i…
0 Komentarzy11 Minuty
26 listopada 2025
Region możliwości: kompleksowa oferta Dolnego Śląska dla konferencji i wyjazdów integracyjnych
Dolny Śląsk jest jednym z najchętniej odwiedzanych regionów w Polsce pod względem ogólnej…
0 Komentarzy19 Minuty










