Omnichannel dla agentów
Wprowadzenie kolejnego kanału dystrybucji, czyli tzw. agentów omnichannel to projekt touroperatora Neckermann Polska.
Czytaj więcej...
R: większy zysk i nowy hotel
W pierwszym kwartale 2019 r. Rainbow sprzedał mniej, ale zarobił więcej. Wzrosły ceny imprez, sprawdziły się zabezpieczenia transakcji walutowych, sprzyjała niższa cena paliwa. Touroperator poczynił też nowe inwestycje – w lipcu otworzy nowy pięciogwiazdkowy hotel na Zakynthos.
Czytaj więcej...
Salwador poprawi bezpieczeństwo
Przy okazji oficjalnego przekazaniem nominacji na konsula honorowego Republiki Salwadoru w Polsce Markowi Kłoczko, wiceprezesowi KIG, w Warszawie gościła Ambasador Florencia E. Vilanova de von Oehsen. W rozmowie z Marzeną Markowską wyjaśnia, dlaczego jednym z obszarów zainteresowania Salwadoru w Polsce jest turystyka.
Czytaj więcej...
Młyn Gąsiorowo na VI Forum
Gastronomia jest obecnie jednym z filarów rozwoju turystyki – dobre, lokalne jedzenie ma ogromną moc przyciągania. Ale nie wystarczy, żeby było smacznie – potrzebna jest jeszcze umiejętna promocja. O tym, jak region może promować się kuchnią opowie podczas VI Forum Promocji Turystycznej Adriana Machnacz z Młynu Gąsiorowo.
Czytaj więcej...
Wyspa Brač rowerem
Wyprawa rowerem po Dalmacji nie może być pełna bez wjazdu na Vidovą Gorę, najlepszy punkt widokowy na wyspie Brač. Aby się tam dostać, trzeba wjechać 25 km pod górę dość stromym zboczem. Wyprawa brzmi ekstremalnie i taka byłaby bez „wspomagacza” w postaci roweru elektrycznego.
Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Omnichannel dla agentów
  • R: większy zysk i nowy hotel
  • Salwador poprawi bezpieczeństwo
  • Młyn Gąsiorowo na VI Forum
  • Wyspa Brač rowerem

Reklama

Reklama

Reklama

czwartek, 22 marzec 2018 10:46

Turystyka na aucie

Napisane przez

Zlikwidowanie funkcji podsekretarza stanu odpowiedzialnego za turystykę pokazuje, że w Polsce rząd nie przywiązuje żadnej wagi do tej dziedziny gospodarki.

Turystyka nigdy nie miała silnej pozycji w Ministerstwie Sportu i Turystyki, teraz jednak nie ma już żadnej. Znalazła się po prostu poza boiskiem. 

Po dymisji Dariusza Rogowskiego turystyka została powierzona bezpośrednio ministrowi Bańce. Doświadczenie pokazuje, że jego zainteresowanie turystyką jest niewielkie, w swoich działaniach koncentruje się on głównie na sporcie. Do tej pory nad wszystkimi sprawami związanymi z turystyką nadzór sprawowali podsekretarze stanu. Byli raz lepsi, raz gorsi – ale byli. Wiadomo było, z kim rozmawiać i negocjować, kto odpowiada za prawo turystyczne. Było jasne, kto podejmuje decyzje i kogo za nie rozliczać.

O tym, jak ważna dla gospodarki jest turystyka urzędnicy pięknie opowiadają, przy każdej okazji przytaczając dane świadczące o znaczeniu tego przemysłu dla polskiego PKB. Gdy przychodzi co do czego i trzeba zdecydować, kogo zdymisjonować – wiceministra od sportu, czy od turystyki – na aut wypada turystyka. No bo przecież sport jest w MSiT najważniejszy, a turystyka pałęta się gdzieś na uboczu.

Ciężko jest połapać się w logice procesów decyzyjnych, które stoją za tą dymisją. Odwołany przez premiera Morawieckiego Dariusz Rogowski zostanie w MSiT w innym charakterze i nadal będzie zajmował się sprawami legislacyjnymi związanymi z turystyką. Co więcej, jest chyba ceniony przez ministra Bańkę, skoro już w roku 2018 otrzymał nagrodę w wysokości 40 tys. zł. Tak więc – premier dymisjonuje, a minister nagradza i kontynuuje zatrudnienie. O co więc całe to zamieszanie? 

Dlaczego dopuszczono do tego, żeby stanowisko podsekretarza ds. turystyki zostało zlikwidowane, a jego kompetencje przesunięte nie wiadomo gdzie?

Na tym jednostkowym przykładzie widać, jak pozornym działaniem jest cała akcja „oszczędzania” na administracji publicznej przeprowadzana obecnie przez rząd. Zwalniany podsekretarz stanu będzie nadal zatrudniany w resorcie i będzie się zajmował w zasadzie tym samym. Być może będzie zarabiał mniej, ale wyrówna się to zapewne w nagrodach. Jedynym skutkiem tej akcji jest więc kolejne obniżenie rangi turystyki w naszym kraju – uznano, że nie „zasługuje” ona nawet na osobnego wiceministra. 

Przy okazji tej dymisji pojawiają się komentarze osób zdegustowanych dotychczasowymi dokonaniami rządu w zakresie zarządzania turystyką i tworzenia warunków działalności dla przedsiębiorców. Nie dziwię się tym głosom, nie ma jednak możliwości, żeby „zostawić branżę w spokoju”, zlikwidować wszystkie urzędy, pozwalniać wszystkich urzędników od turystyki i wypłynąć na szerokie wody gospodarczej wolności. Nie, proszę Państwa, tak się nie da. Jesteśmy (jak na razie) w UE i to głównie tam powstaje obecnie prawo gospodarcze, regulacje w zakresie turystyki są nam narzucane przez Brukselę. Potrzebujemy kompetentnych ludzi, którzy będą w stanie przenosić te regulacje na nasz grunt tak, aby nie szkodzić ani przedsiębiorcom ani ich klientom. 

Branża od dawna postuluje, żeby rząd spojrzał na rozwój turystyki całościowo i zaczął traktować ją poważnie, jako przyszłościową dziedzinę gospodarki. Chciałabym się mylić sądząc, że wczorajsza decyzja premiera świadczy o tym, iż ten postulat jeszcze do niego nie dotarł. 

Newsletter

Zapisz się na newsletter!

Wypełnij formularz - bądź na bieżąco

Codziennie aktualne informacje i fachowe wiadomości z branży turystycznej



Wypełnij formularz *Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych, podanych w niniejszym formularzu, w celu wysyłania mi newslettera. Zostałem poinformowany / zostałam poinformowana, że tak wyrażoną zgodę mogę wycofać w dowolnym momencie, a jej wycofanie jest równie łatwe, jak jej wyrażenie.

*Wyrażam zgodę na przetwarzanie mojego adresu e-mail w celu otrzymywania wiadomości marketingowych. Zostałem poinformowany / zostałam poinformowana, że tak wyrażoną zgodę mogę wycofać w dowolnym momencie, a jej wycofanie jest równie łatwe, jak jej wyrażenie.