LOT nie chce być PUN PUT-em
Ustawa o imprezach turystycznych jest na tyle uciążliwa, że wielu przedsiębiorców rozważa wprowadzenie korekt w swojej działalności biznesowej, tak aby nie podlegać nowemu prawu.
Czytaj więcej...
O co chodzi w akcji "za pół ceny"
Zbliżają się dziesiąta rocznica pierwszej akcji „Poznań za pół ceny”. O tym, jak się rozwinęła, co dała miastu i jak jest kopiowana przez innych rozmawiamy z jej twórcą, Janem Mazurczakiem.
Czytaj więcej...
Smaki Europy we Wrocławiu
archiwum UM Wrocław Słoneczna pogoda, wakacje na horyzoncie i wiosna w pełni – to najlepszy czas na imprezy plenerowe. A mało która może konkurować z „Europą na widelcu” – festiwalem, który rozpocznie się wkrótce we Wrocławiu.
Czytaj więcej...
Sri Lanka liczy na Polaków
MM Polska jest dla Sri Lanki dość szybko rosnącym rynkiem turystyki przyjazdowej. W Warszawie po raz drugi zagościł roadshow zorganizowany przez Organizację Turystyczną Sri Lanki.
Czytaj więcej...
"Tezy Fedyka" o promocji turystyki
Większa elastyczność, wyeliminowanie dublowania działań i wyraźne określenie wskaźników oraz odpowiedzialności za prowadzone działania – to niektóre z potrzeb naprawy polskiego systemu zarządzania promocją turystyczną.
Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • LOT nie chce być PUN PUT-em
  • O co chodzi w akcji "za pół ceny"
  • Smaki Europy we Wrocławiu
  • Sri Lanka liczy na Polaków
  • "Tezy Fedyka" o promocji turystyki

Reklama

Reklama

piątek, 13 październik 2017 01:05

Prawnicy MSiT na bakier z gramatyką

Napisane przez AG

Przez brak znajomości gramatyki języka polskiego, prawnicy MSiT puścili zapis działający na szkodę klientów biur podróży.

Podczas ostatniego posiedzenia Podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych nie udało się przekonać strony rządowej, że błędnie zredagowany został art. 50 ust. 6. W projekcie ustawy brzmi on: „W przypadkach innych, niż określone w ust. 5, w umowie o udział w imprezie turystycznej organizator turystyki może ograniczyć wysokość wypłacanego odszkodowania, chyba że dotyczy ono szkody na osobie lub szkody spowodowanej umyślnie lub w wyniku niedbalstwa i wynosi nie mniej niż trzykrotność całkowitej ceny imprezy turystycznej."

Przez błędne gramatycznie użycie zaimków „chyba że”, zapis oznacza, że organizator będzie mógł ograniczyć wysokość odszkodowania, gdy suma ograniczenia wyniesie mniej niż trzykrotność całkowitej ceny imprezy turystycznej. A więc może to być nawet mniej niż całkowita suma imprezy. Nie mówiąc o tym, że zapis ten jest na bakier z logiką.

PIT wskazywała, że ve błęden została tu zastosowana zbitka zaimków "chyba że" i tłumaczenie dyrektywy lepiej oddaje sens angielskiej wersji.

"W innych przypadkach umowa o udział w imprezei turystycznej może ograniczyć rekompensatę, jaka ma zostać wypłacona przez organizatora, o ile ogranicznie to nie dotyczy szkody na osobie lub szkody spowodowanej umyślnie lub w wyniku niedbalstwa i wynosi nie mniej niż trzykrotność ceny całkowietj imprezy turystycznej.


Poprawka nie została zaakceptowana przez przedstawicieli MSiT.

Jak łatwo zauważyć, wersja przedstawiona przez przedsiębiorców turystycznych jest dużo bardziej korzystna dla klientów biur podróży i zgodna z intencjami twórców dyrektywy. Niestety, prawnicy MSiT po raz kolejny dowiedli swojej niestaranności, a co gorsza braku znajomości gramatyki polskiej oraz braku wyobraźni. Nietrudno bowiem sobie wyobrazić, jakie kłopoty sprawi interpretacja tego przepisu firmom, klientom i sądom rozpatrującym sprawy o odszkodowanie.