LOT nie chce być PUN PUT-em
Ustawa o imprezach turystycznych jest na tyle uciążliwa, że wielu przedsiębiorców rozważa wprowadzenie korekt w swojej działalności biznesowej, tak aby nie podlegać nowemu prawu.
Czytaj więcej...
O co chodzi w akcji "za pół ceny"
Zbliżają się dziesiąta rocznica pierwszej akcji „Poznań za pół ceny”. O tym, jak się rozwinęła, co dała miastu i jak jest kopiowana przez innych rozmawiamy z jej twórcą, Janem Mazurczakiem.
Czytaj więcej...
Smaki Europy we Wrocławiu
archiwum UM Wrocław Słoneczna pogoda, wakacje na horyzoncie i wiosna w pełni – to najlepszy czas na imprezy plenerowe. A mało która może konkurować z „Europą na widelcu” – festiwalem, który rozpocznie się wkrótce we Wrocławiu.
Czytaj więcej...
Sri Lanka liczy na Polaków
MM Polska jest dla Sri Lanki dość szybko rosnącym rynkiem turystyki przyjazdowej. W Warszawie po raz drugi zagościł roadshow zorganizowany przez Organizację Turystyczną Sri Lanki.
Czytaj więcej...
"Tezy Fedyka" o promocji turystyki
Większa elastyczność, wyeliminowanie dublowania działań i wyraźne określenie wskaźników oraz odpowiedzialności za prowadzone działania – to niektóre z potrzeb naprawy polskiego systemu zarządzania promocją turystyczną.
Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • LOT nie chce być PUN PUT-em
  • O co chodzi w akcji "za pół ceny"
  • Smaki Europy we Wrocławiu
  • Sri Lanka liczy na Polaków
  • "Tezy Fedyka" o promocji turystyki

Reklama

Reklama

poniedziałek, 28 listopad 2016 18:25

Prawa pasażerów linii lotniczych

Napisane przez MG
Mecenas Marcin Maciejewski Mecenas Marcin Maciejewski materiały prasowe

Zdaniem ekspertów z Passenger Rights, większość z nas nadal nie jest świadoma tego czy i w jaki sposób ma prawo ubiegać się o rekompensatę, która jednorazowo może sięgnąć kwoty nawet 600 euro.

Lot może zostać opóźniony, a nawet odwołany z wielu powodów. Mgła czy klęska żywiołowa, zamknięcie przestrzeni powietrznej spowodowane np. konfliktem na danym terenie czy strajk personelu lotniskowego to czynniki, na które linie lotnicze nie mają wpływu.
Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy rejs nie zostaje zrealizowany o czasie z przyczyny leżącej po stronie przewoźnika. W takiej sytuacji – zgodnie z prawem unijnym – pasażerom przysługuje rekompensata. Kwestia ta dotyczyć może co najmniej kilkudziesięciu tysięcy polskich pasażerów rocznie.

Mecenas Marcin Maciejewski z kancelarii Passenger Rights (opoznionysamolot.pl), powiedział: “Dokładne statystyki opóźnień samolotów są trudno dostępne. Z oczywistych powodów takich informacji nie podają linie lotnicze. W ich interesie nie leży to, aby pasażerowie dobrze znali swoje prawa. Dlaczego? Bo dla przewoźników może to być bardzo kosztowne. Przykładowo, gdyby komplet pasażerów opóźnionego Dreamlinera lecącego z Polski do USA zwrócił się o rekompensatę, to przewoźnik musiałby wypłacić im w sumie 150 000 euro.”

Jak zatem wygląda kwestia rekompensat za opóźnione i odwołane loty?
Problem ten został szczegółowo uregulowany w Rozporządzeniu (WE) nr 261/ 2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z 11.02.2004.
Według przepisów, podróżujący ma prawo do rekompensaty jeżeli rejs:
został odwołany na mniej niż 14 dni przed wylotem,
jest opóźniony o ponad 3 godziny z winy leżącej po stronie przewoźnika,
podróżujący w wyniku opóźnienia utracił kolejne połączenie lub odmówiono mu wejścia na pokład.
Wysokość rekompensaty zależy od długości przelotu
i wynosi kolejno:
250 euro (ok. 1 110 złotych) w przypadku rejsów do 1500 km
400 euro (ok. 1 780 złotych) w przypadku podróży pomiędzy 1500 km a 3500 km
600 euro (ok. 2 670 złotych) dla pozostałych rejsów (ponad 3500 km).
Oznacza to, że kwota wypłaconej rekompensaty może częściowo, a nawet całkowicie pokryć koszt kolejnych wakacji. Czteroosobowa rodzina, domagając się należnego im zwrotu z tytułu opóźnionego lub odwołanego lotu, może otrzymać nawet ponad 10 tys. złotych.

Maciejewski skomentował: “Chociaż kwoty rekompensat są stosunkowo wysokie, zwłaszcza jeśli podróżujemy w większym gronie, pasażerowie często rezygnują z ubiegania się o nie. Swoją decyzję uzasadniają kosztami postępowania, długotrwałością procedury, brakiem znajomości przepisów czy mnogością formalności związanych ze zgłoszeniem takiego roszczenia. Dlatego też działają firmy takie jak Passenger Rights (www.opóźnionysamolot.pl), które wyręczają pasażerów w ubieganiu się o rekompensatę. Klient przekazuje nam skany dokumentów, podpisuje umowę i czeka na przelew. Całość sprawy jest prowadzona przez wyspecjalizowaną firmę, która nie pobiera z góry żadnych opłat.”

Warto pamiętać, że unijne prawo dotyczące rekompensat dotyczy wszystkich linii lotniczych: zarówno tradycyjnych (np. LOT), budżetowych (np. Wizzair), jak i czarterowych (np. Enter Air). Na każdym przewoźniku spoczywa także obowiązek poinformowania pasażerów o ich prawach, oraz – niezależnie od przyczyny opóźnienia – zapewnienia napojów, posiłków czy hotelu w stopniu adekwatnym do długości oczekiwania.