ETI: agenci przede wszystkim
MM Od trzech miesięcy dyrektorem ETI Polska jest doświadczony w turystyce menedżer, Grzegorz Karolewski. W rozmowie z portalem WaszaTurystyka.pl wyjaśnia, jaką politykę wobec agentów zamierza stosować touroperator i jakiej strategii sprzedażowej zamierza się trzymać.
Czytaj więcej...
Lato nad wodą we Wrocławiu
Wrocław to dobry wybór dla tych, którzy lubią odkrywać latem ciekawe, atrakcyjne miasto, ale w gorące dni nie chcą rezygnować z ochłody nad wodą.
Czytaj więcej...
POT zatrudniła youtubera ignoranta
Trabant, kuchnia bliskowschodnia, wędrówka po Tatrach w tenisówkach – według brytyjskiego influencera to charakteryzuje południową Polskę.
Czytaj więcej...
Opłata turystyczna nie do kasy POT
Opłata turystyczna to konieczność. Ale dochody z niej powinny zasilić w głównej mierze budżety LOT-ów i ROT-ów.
Czytaj więcej...
Enter Air: dywersyfikacja oferty
Będzie więcej biletów rejsowych, chcemy rozwijać naszą działalność poza sezonem wakacyjnym powiedział Andrzej Kobielski, dyrektor handlowy Enter Air.
Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • ETI: agenci przede wszystkim
  • Lato nad wodą we Wrocławiu
  • POT zatrudniła youtubera ignoranta
  • Opłata turystyczna nie do kasy POT
  • Enter Air: dywersyfikacja oferty

Reklama

Reklama

poniedziałek, 29 sierpień 2016 16:37

Choroba pilota to nie nadzwyczajna okoliczność odwołania lotu.

Napisane przez MG
Choroba pilota to nie nadzwyczajna okoliczność odwołania lotu. archiwum Lufthansa

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieście w Warszawie w sprawie o tzw. odszkodowanie ryczałtowe za duże opóźnienie rejsu od brytyjskich linii lotniczych British Airways, orzekł, że choroba pilota nie jest okolicznością uprawniającą linie lotnicze do odmowy wypłaty rekompensaty za opóźniony lub odwołany lot.

Spór pomiędzy polskim pasażerem a przewoźnikiem British Airways toczył się o tzw. odszkodowanie ryczałtowe w związku z 16-godzinnym opóźnieniem lotu w styczniu br. na trasie Warszawa-Londyn spowodowanym rzekomą chorobą pilota.

Marcin Maciejewski, ekspert marki Opoznionysamolot.pl, którego kancelaria prawna prowadziła sprawę, powiedział: „Linie lotnicze za powód odmowy wypłaty rekompensaty podały awarię samolotu. Natomiast jak wynika z dokumentacji jedyną przyczyną opóźnienia było nagłe pogorszenie stanu zdrowia kapitana załogi związane z dolegliwościami żołądkowymi. Sprowadzenie pilota na zastępstwo z Wielkiej Brytanii spowodowało duże opóźnienie lotu. Nie dość, że brytyjskie linie lotnicze nie podjęły racjonalnych środków, by zapobiec opóźnieniu, to na dodatek nie udowodniły nawet choroby pilota”.

Podobna sprawa toczyła się niedawno przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie. Polski przewoźnik – LOT – chcąc uniknąć wypłaty rekompensaty poszkodowanemu pasażerowi za duże opóźnienie lotu na trasie Toronto – Warszawa, posłużył się argumentem nagłej choroby pilota. Jednak sąd w wyroku z 10 sierpnia br. również uznał te wyjaśnienia za nieuprawniające do odmowy wypłaty należnych pasażerowi pieniędzy.

Marcin Maciejewski podkreślił: “Nagłe pogorszenie stanu zdrowia kapitana załogi nie można uznać za zjawisko nadzwyczajne. To okoliczność związana z normalną działalnością przewoźnika, z którą linie lotnicze muszą się liczyć, a tym samym ponieść za nią odpowiedzialność. Z tego względu pasażerom przysługuje rekompensata. Dla podróżnego nie ma znaczenia, czy pilot zachorował, czy była awaria samolotu. Ważny jest dla niego fakt, że rejs znacznie się opóźnił, więc podróżny stracił swój cenny czas.”

Przepisy unijne zabezpieczają podróżnych, zapewniając im prawa – z jednej strony do rekompensaty, z drugiej do opieki. Za 1 500 km lub mniej rekompensata wynosi 250 euro, za ponad 1 500 km – 400 euro, a za więcej niż 3 500 km aż 600 euro. Warto podkreślić, że obejmuje ona wszystkie rejsy przewoźników odbywających się w Unii Europejskiej. Oznacza to, że krajem wylotu lub przylotu jest państwo członkowskie. A co ważne, poszkodowany pasażer może dochodzić roszczenia przez 10 lat od zdarzenia.