Deser Augusta II w Dreźnie
August Mocny miał swój osobisty wkład w rozwój saksońskiej kuchni. Dziś specjał, którym przed laty zajadał się król Polski, to jeden ze znaków rozpoznawczych Drezna. Miasta nie tylko kultury i wina, ale również słynnych słodkości.
Czytaj więcej...
Wyjątkowa kolekcja w Paczkowie
Zmodernizowane Muzeum Gazownictwa w Paczkowie jest świetnym pomysłem na jeden punktów programu wyjazdu na Opolszczyznę. Ponad 3 tys. eksponatów wyeksponowane w ciekawy, angażujący sposób, obiekt dysponuje też salą multimedialną. Co jeszcze czeka na odwiedzających?
Czytaj więcej...
Kultowe filmy w Chorwacji
W latach 60. XX wieku aż do rozpadu Jugosławii, Jadranfilm, największe i najbardziej znane studio filmowe w Europie Środkowej, był współproducentem ponad 145 zagranicznych filmów i seriali.
Czytaj więcej...
Targ w Nadarzynie - plusy i minusy
Trzecie edycja Międzynarodowych Targów Turystycznych Word Travel Show w Nadarzynie pokazała, że impreza ta na dobre zagościła w czołówce najważniejszych polskich targów turystycznych.
Czytaj więcej...
Za tydzień Forum Promocji
Już za 7 dni, 24 października w Hotelu Polonia Palace w Warszawie odbędzie IV Forum Promocji Turystycznej. Swoimi doświadczeniami podzieli się 22 ekspertów od promocji turystycznej.
Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Deser Augusta II w Dreźnie
  • Wyjątkowa kolekcja w Paczkowie
  • Kultowe filmy w Chorwacji
  • Targ w Nadarzynie - plusy i minusy
  • Za tydzień Forum Promocji

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

piątek, 01 kwiecień 2016 23:22

Hak holowniczy – demontować na wakacje czy nie?

Napisane przez MG
Hak holowniczy – demontować na wakacje czy nie? archiwum Brink

Chociaż polskie przepisy na chwilę obecną nie przewidują wymogu demontowania lub chowania wystającej kuli zaczepu, sytuacja może wyglądać inaczej poza granicami naszego kraju.

Regulacje prawne obowiązujące na polskich drogach nie narzucają wymogu demontowania lub chowania wystającej części haka holowniczego. Przepisy zabraniają jedynie poruszania się po drogach z kulą zaczepu, która ogranicza widoczność tablicy rejestracyjnej lub świateł przeciwmgielnych. Oprócz aspektów czysto prawnych warto wziąć pod uwagę wpływ zainstalowanego urządzenia na bezpieczeństwo pozostałych uczestników ruchu. Nawet niegroźna kolizja z pojazdem z rozłożonym hakiem holowniczym może mieć groźne skutki, zarówno dla sprawcy kolizji, gdzie hak może głęboko wbić się w pojazd, jaki i poszkodowanego, gdzie hak przymocowany trwale do ramy pojazdu może przy kolizji wpłynąć na statykę pojazdu po uderzeniu. Mając to na uwadze producenci haków holowniczych prześcigają się w dostarczaniu na rynek coraz to nowszych rozwiązań. Najnowocześniejsze modele haków samochodowych łączą funkcjonalność, bezpieczeństwo oraz łatwość ich użytkowania.

Robert Lichocki, dyrektor sprzedaży Brink Group w Polsce, powiedział: „Na rynku haków samochodowych dostępnych jest wiele nowoczesnych rozwiązań, które umożliwiają szybkie i proste wypięcie kuli zaczepu, kiedy nie jest ona używana. Do najchętniej wybieranych produktów należą haki demontowane poziomo oraz pionowo. W zależności od tego na czym najbardziej nam zależy, możemy dobrać hak, którego uchwyt jest niezauważalny bez zamontowanej kuli lub taki, który jest niezwykle łatwy w użytkowaniu.”

Z hakiem przez Europę
Dojeżdżając do zachodniej granicy wielu kierowców pojazdów wyposażonych w system holowniczy, zastanawia się, co należy zrobić z wystającą kulą. Niektórzy demontują ją przed przejazdem przez granicę. Inni, kierując się wcześniejszym doświadczeniem, pozostawiają kulę zamontowaną, nakładając jedynie tzw. „czerwony kapturek” – element ochronny zwiększający widoczność wystającej części haka. Obydwa rozwiązania są zgodne z prawem. Polscy kierowcy w przypadku kontroli drogowej w państwach, w których zabronione jest poruszanie się z nieużywaną kulą mogą powołać się na dodatkowe regulacje chroniące ich prawa, jako użytkowników dróg niezameldowanych w danym kraju. Mianowicie na Konwencję Wiedeńską o ruchu drogowym.

Paulina Chmielińska, specjalistka ds. turystyki i informacji PZM INFO, skomentowała: „Konwencja Wiedeńska gwarantuje kierowcom poruszanie się po terenie państw sygnatariuszy z wyposażeniem pojazdu, które obowiązuje na terytorium kraju zarejestrowania pojazdu. Stąd właśnie wynika możliwość poruszania się z hakiem holowniczym nie ciągnącym przyczepy jedynie z ochronnym „czerwonym kapturkiem”. W praktyce wskazane jest jednak stosowanie się do przepisów obowiązujących w danym kraju.”

W sytuacji kontroli oraz otrzymania mandatu kierowca może powołać się na zapisy ze wspominanej Konwencji Wiedeńskiej. Praktyka jednak pokazuje, że nie zawsze powołanie się na przepisy skutkuje automatycznym anulowaniem mandatu i zakończeniem kontroli. Może się okazać, że kierowca zobligowany będzie do przyjęcia mandatu i opłacenia kary finansowej. Dopiero po przyjęciu mandatu można się od niego odwołać, powołując się na Konwencję. Jest to jednak żmudna i długotrwała procedura.
Problemy mogą pojawić się także w innej sytuacji - kiedy poruszając się z wystającą kulą zaczepu, zostaniemy uderzeni przez jadący za nami samochód. Jeśli takie zdarzenie będzie miało miejsce np. w Niemczech, firma ubezpieczeniowa może wnioskować o pokrycie przez nas części kosztów naprawy szkód w samochodzie sprawcy. Chociaż to nie my doprowadziliśmy do tego wydarzenia, to zamontowany w naszym samochodzie zaczep spowodował rozleglejsze uszkodzenia, niż gdyby pojazd poruszał się bez niego.
W większości nowych samochodów systemy holownicze montowane są fabrycznie. Najwięksi producenci na rynku haków samochodowych podejmują współpracę z projektantami samochodów na długo przed wypuszczeniem nowego modelu na rynek.

Robert Lichocki podkreślił: „Już w fazie projektowej przedstawiciele firmy Brink nawiązują kontakt z producentami samochodów w celu stworzenia zaczepu jak najlepiej dopasowanego do ich nowego modelu. Rezultatem tej współpracy jest hak dedykowany konkretnemu modelowi zaprojektowany już na dwa lata przed pojawieniem się samochodu na rynku.”

Jeśli nasz samochód nie jest fabrycznie wyposażony w zaczep holowniczy, nic nie stoi na przeszkodzie, aby zamontować hak we własnym zakresie. Na stronach internetowych producentów oraz na stronach autoryzowanych punktów sprzedaży i montażu systemów holowniczych znajdują się wyszukiwarki dostępnych produktów. Po wybraniu modelu samochodu, typu (np. SUV lub kombi) oraz daty produkcji zostaną nam przedstawione haki dopasowane do naszego pojazdu. Teraz decyzja, który zaczep wybierzemy, zależy tylko od indywidualnych potrzeb. Wybór haka warto skonsultować z ekspertem, a montaż pozostawić wykwalifikowanemu mechanikowi, który zamontuje zaczep w odpowiednio wyposażonym warsztacie. Profesjonalnie zamontowany hak da nam pewność, że wyjeżdżając z przyczepą na drogę nie spowodujemy zagrożenia dla siebie i innych użytkowników ruchu.

Poruszając się po drogach z przyczepą musimy także pamiętać o obowiązku uiszczania opłat za przejazd wybranymi odcinkami płatnych dróg krajowych. Od 2011 roku obowiązek płacenia został nałożony także na kierowców zespołów pojazdów składających się z samochodu osobowego oraz przyczepy, których dopuszczalna masa całkowita przekracza 3,5 t (DMC >3,5t).
Jak sprawdzić czy obowiązek opłat nas dotyczy? Wystarczy zsumować DMC samochodu oraz DMC przyczepy, które znajdziemy w ich dowodach rejestracyjnych, a dokładnie w rubryce F2. Jeśli uzyskana wartość przekracza 3,5 tony musimy podjąć dodatkowe działania, aby nasz wyjazd nie zakończył się niechcianymi karami.
Przede wszystkim musimy zdobyć dodatkowe uprawnienia, dzięki którym będziemy mogli kierować tego typu zespołem pojazdów (kategoria B+E lub dodatkowy Kod 96). Następnym krokiem jest rejestracja w systemie viaTOLL, który służy do poboru opłat. W trakcie rejestracji otrzymamy specjalne urządzenie viaBOX. Odpowiednie zamontowanie urządzenia w naszym samochodzie jest bardzo istotne, ponieważ to dzięki niemu do systemu trafiają opłaty za pokonywane przez nas płatne odcinki dróg krajowych. Jeśli opłata nie zostanie pobrana ze względu na źle funkcjonujące urządzenie lub brak środków na naszym koncie, nałożone zostaną na nas kary finansowe. Mogą one wynosić od 250 do 500 zł. Ostateczna wartość kary zależy od tego, czy byliśmy w stanie opłacić chociaż część kwoty za przejechany odcinek (250 zł), czy opłata w ogóle nie została pobrana (500 zł).
Decydując się na montaż systemu holowniczego pamiętajmy o jego odpowiednim użytkowaniu oraz przestrzeganiu dodatkowych przepisów, aby nieprzewidziane opłaty czy stresujące kontrole drogowe nie przyćmiły licznych korzyści związanych z posiadaniem w naszym samochodzie zaczepu holowniczego.

Newsletter
Zapisz się na newsletter!

Wypełnij formularz - bądź na bieżąco

Codziennie aktualne informacje i fachowe wiadomości z branży turystycznej



Wypełnij formularz *Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych, podanych w niniejszym formularzu, w celu wysyłania mi newslettera. Zostałem poinformowany / zostałam poinformowana, że tak wyrażoną zgodę mogę wycofać w dowolnym momencie, a jej wycofanie jest równie łatwe, jak jej wyrażenie.

*Wyrażam zgodę na przetwarzanie mojego adresu e-mail w celu otrzymywania wiadomości marketingowych. Zostałem poinformowany / zostałam poinformowana, że tak wyrażoną zgodę mogę wycofać w dowolnym momencie, a jej wycofanie jest równie łatwe, jak jej wyrażenie.