Sun&Snow patronem konkursu
Nocleg w jednym z apartamentów Sun & Snow to jedna z nagród w konkursie na film promocyjny. Firma dołączyła do grona patronów „Kadrów z Polski”, których rozstrzygnięcie nastąpi podczas IV Forum Promocji Turystycznej. Nadal można zgłaszać swoje produkcje!
Czytaj więcej...
Norymberga na tłusto
Norymberga, drugie co do wielkości miasto Bawarii kusi zabytkami, Durerem, Witem Stwoszem i… kuchnią stworzoną dla lubiących zjeść dużo i tłusto.
Czytaj więcej...
Prezes Polonusa na IV Forum
Jak największy polski przewoźnik autokarowy wdrożył nową strategię komunikowania marki? O tym, jak nowoczesne formy promocji wpływają na wzrost przychodów firmy opowie podczas IV Forum Promocji Turystycznej prezes zarządu Polonusa Maciej Acedański.
Czytaj więcej...
Wrocław - wkrótce kongres wodny
Światowej sławy eksperci porozmawiają o tym, jak bezpiecznie i ekologicznie korzystać z zasobów wodnych, podczas międzynarodowego kongresu, który odbędzie się wkrótce we Wrocławiu.
Czytaj więcej...
Mistrzostwa lotnicze dzięki Enter Air
Największy czarterowy przewoźnik w Polsce został głównym sponsorem Samolotowych Nawigacyjnych Mistrzostw Polski, które odbywały się przez cały ubiegły tydzień. W zawodach sukcesy odnieśli zawodnicy z drużyny z Chełmna, wspieranej przez Enter Air.
Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Sun&Snow patronem konkursu
  • Norymberga na tłusto
  • Prezes Polonusa na IV Forum
  • Wrocław - wkrótce kongres wodny
  • Mistrzostwa lotnicze dzięki Enter Air

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

czwartek, 05 listopad 2015 20:17

Tunezja - turyści wrócą

Napisane przez Adam Gąsior
Tunezja - turyści wrócą AG

Tunezja jest tak samo piękna i pociągająca, jak przed zamachami. Atrakcyjności tego kraju nikt nie zabierze.

Bezsensowny terroryzm uderzył szczególnie mocno w tym roku w turystykę tunezyjską. A przecież rok zaczął się bardzo dobrze - do zamachu w Muzeum Bardo, liczba turystów była większa niż w pierwszych tygodniach roku 2014.
Potem rozpoczęła się mocna kampania "#TunezjaJadeTam", którą przerwał brutalnie drugi zamach. Żaden turystyczny kraj nie przeżyłby czegoś takiego bez strat.
Wszyscy Tunezyjczycy, nie tylko pracujący w branży turystycznej mocno odczuli zamachy i ich skutki. Nie tylko finansowo. Bo przecież zamachy uderzyły w całą Tunezję. Żadnemu Tunezyjczykowi się to nie spodobało, nikt tego zamachu nie poparł. Stawka była i jest bardzo wysoka - model demokratyczny wprowadzany w Tunezji nie wszystkim się podoba i niektórzy fundamentaliści próbują w niego uderzyć. Tunezja zapłaciła za otwartość, gościnność, brak ortodoksyjnego podejścia do religii i obyczajów.

Rząd tunezyjski od samego początku rozpoczął działania mające, przywrócić i zapewnić bezpieczeństwo turystom. Powstała wspólna komisja składająca się z przedstawicieli ministerstwa turystyki, ministerstwa kultury i ministerstwa spraw wewnętrznych oraz regionów turystycznych. Od hotelarzy wymagane jest zabezpieczenie swoich obiektów, w newralgicznych punktach zainstalowane zostały dodatkowe zabezpieczenia umożliwiające ochronie sprawdzenie, czy wchodzący na terem ośrodków nie wnoszą przedmiotów niebezpiecznych. Hotele są monitorowane i dyskretnie pilnowane przez służby. Hotelarze otrzymali dokładną instrukcję dotyczącą m.in. pilnowania parkingów, zamontowania kamer i innych urządzeń. Wszystkie wycieczki objazdowe muszą uzyskać zgodę ministerstwa turystyki.
Na ponad 150 kilometrowym odcinku granicy z Libią zbudowano fosę uniemożliwiającą nielegalne przekraczanie "zielonej granicy". W miejscach turystycznych i hotelach wprowadzono wzmożoną ochronę i kontrolę - podobnie jak na lotniskach i na autostradach. W popularnych miejscach turystycznych, parkach archeologicznych widoczni są ludzie w mundurach. Nie odstrasza to turystów, wręcz przeciwnie – uspokaja.

Oczywiście ten rok dla turystyki tunezyjskiej jest stracony. Co prawda zwiększyła się liczba turystów z Algierii oraz liczba turystów krajowych (zorganizowano akcję promocyjną, zachęcającą Tunezyjczyków do odpoczynku na własnych plażach) , ale nie mogło to zniwelować strat spowodowanych odpływem turystów z Europy. Z Polski, która jest jednym z ważniejszych rynków, w tym roku odnotowano o 75 proc. mniej gości. To duży cios także dla polskich touroperatorów.
Prawdopodobnie na przełomie roku rozpocznie się akcja promocyjna . Przeznaczono na nią 40 mln euro. Tunezyjczycy deklarują także daleko idącą pomoc dla touroperatorów, m.in. polskich. Ci z kolei murem stoją za Tunezją, nigdy nie rezygnowali z wysyłania turystów do Tunezji i mają nadzieję na odrodzenie turystyki tunezyjskiej w przyszłym sezonie.

Ważne, że Tunezyjczycy pracują również nad przedłużeniem sezonu. Zdają sobie sprawę, że długo byli postrzegani, jak kraj, w którym turyści głównie plażują. Trudno się dziwić - w Tunezji, 80 proc. rynku skupia się na terenach nadmorskich. W najbliższych latach Tunezyjczycy chcą zdywersyfikować rynek turystyczny. Będą stawiać m.in. na rozwój turystyki golfowej, turystyki aktywnej oraz agroturystyki. Już teraz mają programy zawierająca pakiety thelasoterapii, programy saharyjskie oraz kulturalno - historyczne. Konieczne jest też podnoszenie jakości usług w istniejących już segmentach branży.

Jak wygląda sytuacja w Tunezji miałem okazję przekonać się uczestnicząc w Polsko-Tunezyjskim Forum Agentów i Touroperatorów PIT w Tunezji.
Co zobaczyłem? Tunezja jest tak samo piękna i pociągająca, jak przed zamachami. Atrakcyjności tego kraju nikt nie zabierze. Obok miejsc, które już znałem, miałem okazję zwiedzić winnicę (degustowałem też niebanalnego smaku wina), farmę ekologiczną, a więc miejsca, które Tunezyjczycy wprowadzają do swojej oferty. Hotele były pustawe, ale to koniec klasycznego sezonu - było sporo gości z Algierii, trochę z Polski, Czech, Węgier, Holandii i Niemiec. Widać, że wygrywają te hotele, których właściciele zdecydowali się na remont. Architektura i położenie tych obiektów, które teraz widziałem jest bardzo dobra, ale nieodnawiane hotele, ze starym wystrojem odbiegają od standardów, do jakich przyzwyczaiły nas inne kraje basenu Morza Śródziemnego.
Kuchnię tunezyjską zawsze lubiłem i tu się nic zmieniło, doszło poznanie tutejszych zacnych win.
Ludzie jak zwykle gościnni, uśmiechnięci i życzliwi dla turystów, na sukach mniej nachalni niż w innych krajach arabskich.
Plaże czyste, piaszczyste, w górze palące słońce (mimo, że był to koniec października), woda w morzu o idealnej do kąpieli temperaturze.

Owszem, plaża hotelowa z dwóch stron byłą pilnowana przez uzbrojonych strażników, podobnie jak wjazd i wejście do hotelu. Dyskoteki pilnował ochroniarz, uzbrojonych ludzi widać także było w Muzeum Bardo i przy najważniejszych zabytkach i atrakcjach turystycznych. Policjanci pilnują wjazdów na autostradę i ważniejszych skrzyżowaniach oraz oczywiście lotnisk. Ale nie przeszkadzało mi to w odpoczynku, wręcz przeciwnie - spokojny byłem, że ktoś nade mną czuwa.
Dopóki istniał będzie terroryzm, nikt nie będzie w stu procentach bezpieczny w żadnym miejscu na świecie.

W zeszłym roku Tunezję odwiedziło prawie 150 tysięcy Polaków. Spędzili swoje wymarzone wakacje. I następni też pewnie spędzą. Jestem pewny, że przyszły sezon będzie rokiem odrodzenia tunezyjskiej turystyki. Warci są tego Tunezyjczycy i ich piękny kraj. Warci są tego polscy turyści. Wierzę, że wszyscy będziemy się cieszyć w przyszły roku udanym sezonem. Ja przynajmniej deklaruję #TunezjaJadęTam.

Newsletter
Zapisz się na newsletter!

Wypełnij formularz - bądź na bieżąco

Codziennie aktualne informacje i fachowe wiadomości z branży turystycznej



Wypełnij formularz *Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych, podanych w niniejszym formularzu, w celu wysyłania mi newslettera. Zostałem poinformowany / zostałam poinformowana, że tak wyrażoną zgodę mogę wycofać w dowolnym momencie, a jej wycofanie jest równie łatwe, jak jej wyrażenie.

*Wyrażam zgodę na przetwarzanie mojego adresu e-mail w celu otrzymywania wiadomości marketingowych. Zostałem poinformowany / zostałam poinformowana, że tak wyrażoną zgodę mogę wycofać w dowolnym momencie, a jej wycofanie jest równie łatwe, jak jej wyrażenie.