Będzie polski workshop w Portugalii
Pierwsze spotkanie B2B dla polskich biur turystyki przyjazdowej z kontrahentami z Portugalii odbędzie się 11 października w Lizbonie – zapowiadali przedstawiciele POT podczas konferencji w Senacie.
Czytaj więcej...
Traktujmy turystykę poważnie
Rozwój turystyki potrzebuje wsparcia za pomocą spójnego systemu zarządzania i adekwatnych narzędzi organizacyjno-finansowych. O tym, jakie są oczekiwania branży i ekspertów rozmawialiśmy podczas III Forum Promocji Turystycznej.
Czytaj więcej...
Priorytety nowego prezesa ECTAA
Zmiany w statucie ECTAA umożliwiły wyłonienie prezesa i zarządu w wyborach bezpośrednich. Pierwszy wywiad z nowo wybranym prezesem ECTAA, Pawłem Niewiadomskim.
Czytaj więcej...
Rekordowe wyniki Enter Air
Przychody Enter Air w 2017 roku wzrosły o 17,8 proc. do 954,9 mln zł z 810,4 mln zł w 2016 roku.Zysk operacyjny wzrósł o 3,5 proc. do 63,6 mln zł.
Czytaj więcej...
Zakochaj się w Zadarze
Zadar to zdecydowanie wyjątkowe miejsce – pełne dalmatyńskiego ducha oraz zabytków, które opowiadają o długiej i barwnej historii miasta.
Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Będzie polski workshop w Portugalii
  • Traktujmy turystykę poważnie
  • Priorytety nowego prezesa ECTAA
  • Rekordowe wyniki Enter Air
  • Zakochaj się w Zadarze

Reklama

Reklama

piątek, 29 maj 2015 18:30

„Królowa polskich seriali” ekspertem turystycznym

Napisane przez Adam Gąsior

Ilona Łepkowska od pewnego czasu nie pisuje już scenariuszy do seriali. Ostatnio odkryła jednak kolejny talent i stwierdziła, że zna się na turystyce. Niestety, nie poprzestała na odkryciu – popełniła również tekst. Niestety, nie dotyczył on fikcji serialowej lecz życia, więc był po prostu nieprawdziwy, szkodliwy, napisany z sufitu.

Tematem wypocin, opublikowanych w jednym z tygodników telewizyjnych, jest akcja #TUNEZJAJADETAM. Akcja solidarności z Tunezją rozpoczęta po zamachu w Muzeum Bardo. Włączyły się w nią BEZINTERESOWNIE osoby znane, m.in. Joanna Jabłczyńska i Robert Makłowicz, które z nazwisk zaatakowała Łepkowska. Zasugerowała, że biorą oni za udział w akcji pieniądze od Tunezji, przytoczyła przysłowie pecunia no olet. Prawdopodobnie nie przyszło jej do głowy, by ktoś mógł coś robić za darmo. No, cóż realia serialowe nijak się nie mają do rzeczywistości.

Co więcej, poza atakiem na uczestników, Łepkowska zaatakowała samą akcję. Powtarza ona bzdury, które pojawiły się w niektórych masowych mediach tuż po ataku. Że przecież w Tunezji był zamach, że MSZ ostrzega przed wyjazdami, ze ona zajrzała na stronę MSZ i ostrzeżenie przed Tunezją wisi. Nic to, ze ostrzeżenie przed Tunezją wisi od kwietnia 2014 roku, że na tej samej stronie wiszą ostrzeżenia przed wyjazdami do kilkudziesięciu krajów, w tym do tych, gdzie nic się od dawna nie dzieje.

Pisaliśmy już w felietonie tuż po zamachu „Jakoś nie widać też ostrzeżeń przed lotami do Paryża, Londynu, Nowego Jorku czy innych miast, w których miały miejsce zamachy terrorystyczne. Celem tego zamachu nie byli turyści. Ich śmierć, mimo że tragiczna, była przypadkowa, tak jak to się dzieje podczas większości zamachów terrorystycznych, które mogą zdarzyć się w każdym miejscu na Ziemi, również w Europie. A jednak nie przestajemy jeździć do Londynu (zamachy na autobusy), Madrytu (zamach w metrze), Paryża."

Jakoś nie pamiętam, by Ilona Łepkowska podnosiła krzyk, gdy wybuchały bomby w tych miastach, by nazywała te kraje niebezpiecznymi.
Na koniec autorka weszła w pseudofilozoficzny ton pisząc „Wiem, że wiarygodność nie jest obecnie w cenie, ale uważam, że osoby publiczne powinny być szczególnie wiarygodne, gdy do czegoś namawiają."  Jakimś cudem, udało się autorce napisać prawdziwe zdanie. Może odpowiadając na jej wiarygodność internauci powinni stworzyć hashtag #NieOgladamSerialiLepkowskiej.