Co ma piernik do turystyki?
Jednym z gości III Forum Promocji Turystycznej będzie Andrzej Olszewski, twórca Żywego Muzeum Piernika. Opowie o tym, jak stworzyć produkt, który sam w sobie stanowi promocję dla miasta.
Czytaj więcej...
Promocja turystyki - co poszło źle
Trudno dziś uwierzyć w to, że na początku wieku na naszych rozwiązaniach w zarządzaniu promocją turystyczną wzorowały się inne kraje. Co poszło nie tak - dowiemy się na III Forum Promocji Turystycznej
Czytaj więcej...
Wiceprezydent Wrocławia na Forum
Magdalena Piasecka, wiceprezydent Wrocławia będzie gościem III Forum Promocji Turystycznej, które odbędzie 19 kwietnia we Wrocławiu.
Czytaj więcej...
Warszawa czarterem z Radomia
Prezes PPL powiedział, że Lotnisko w Radomiu rekomendowane jako komplementarne dla Lotniska Chopina – podała PAP.
Czytaj więcej...
Naprawa zarządzania promocją
archiwum prywatne Ile wiemy o tym, na czym polega system zarządzania promocją turystyczną? Jakich reform oczekuje środowisko? I jak wyglądają propozycje zmian, opracowane przez Wojciecha Fedyka?
Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Co ma piernik do turystyki?
  • Promocja turystyki - co poszło źle
  • Wiceprezydent Wrocławia na Forum
  • Warszawa czarterem z Radomia
  • Naprawa zarządzania promocją

Reklama

Reklama

piątek, 29 maj 2015 18:30

„Królowa polskich seriali” ekspertem turystycznym

Napisane przez Adam Gąsior

Ilona Łepkowska od pewnego czasu nie pisuje już scenariuszy do seriali. Ostatnio odkryła jednak kolejny talent i stwierdziła, że zna się na turystyce. Niestety, nie poprzestała na odkryciu – popełniła również tekst. Niestety, nie dotyczył on fikcji serialowej lecz życia, więc był po prostu nieprawdziwy, szkodliwy, napisany z sufitu.

Tematem wypocin, opublikowanych w jednym z tygodników telewizyjnych, jest akcja #TUNEZJAJADETAM. Akcja solidarności z Tunezją rozpoczęta po zamachu w Muzeum Bardo. Włączyły się w nią BEZINTERESOWNIE osoby znane, m.in. Joanna Jabłczyńska i Robert Makłowicz, które z nazwisk zaatakowała Łepkowska. Zasugerowała, że biorą oni za udział w akcji pieniądze od Tunezji, przytoczyła przysłowie pecunia no olet. Prawdopodobnie nie przyszło jej do głowy, by ktoś mógł coś robić za darmo. No, cóż realia serialowe nijak się nie mają do rzeczywistości.

Co więcej, poza atakiem na uczestników, Łepkowska zaatakowała samą akcję. Powtarza ona bzdury, które pojawiły się w niektórych masowych mediach tuż po ataku. Że przecież w Tunezji był zamach, że MSZ ostrzega przed wyjazdami, ze ona zajrzała na stronę MSZ i ostrzeżenie przed Tunezją wisi. Nic to, ze ostrzeżenie przed Tunezją wisi od kwietnia 2014 roku, że na tej samej stronie wiszą ostrzeżenia przed wyjazdami do kilkudziesięciu krajów, w tym do tych, gdzie nic się od dawna nie dzieje.

Pisaliśmy już w felietonie tuż po zamachu „Jakoś nie widać też ostrzeżeń przed lotami do Paryża, Londynu, Nowego Jorku czy innych miast, w których miały miejsce zamachy terrorystyczne. Celem tego zamachu nie byli turyści. Ich śmierć, mimo że tragiczna, była przypadkowa, tak jak to się dzieje podczas większości zamachów terrorystycznych, które mogą zdarzyć się w każdym miejscu na Ziemi, również w Europie. A jednak nie przestajemy jeździć do Londynu (zamachy na autobusy), Madrytu (zamach w metrze), Paryża."

Jakoś nie pamiętam, by Ilona Łepkowska podnosiła krzyk, gdy wybuchały bomby w tych miastach, by nazywała te kraje niebezpiecznymi.
Na koniec autorka weszła w pseudofilozoficzny ton pisząc „Wiem, że wiarygodność nie jest obecnie w cenie, ale uważam, że osoby publiczne powinny być szczególnie wiarygodne, gdy do czegoś namawiają."  Jakimś cudem, udało się autorce napisać prawdziwe zdanie. Może odpowiadając na jej wiarygodność internauci powinni stworzyć hashtag #NieOgladamSerialiLepkowskiej.