Koniec dublowania składki na TFG
MM Sprzedaż imprez turystycznych drugiemu touroperatorowi w celu dalszej odsprzedaży nie będzie podlegała przepisom nowej ustawy. Według interpretacji PIT, składkę na TFG będzie musiał płacić tylko ten organizator, który podpisze umowę z klientem.
Czytaj więcej...
LOT nie chce być PUN PUT-em
Ustawa o imprezach turystycznych jest na tyle uciążliwa, że wielu przedsiębiorców rozważa wprowadzenie korekt w swojej działalności biznesowej, tak aby nie podlegać nowemu prawu.
Czytaj więcej...
O co chodzi w akcji "za pół ceny"
Zbliżają się dziesiąta rocznica pierwszej akcji „Poznań za pół ceny”. O tym, jak się rozwinęła, co dała miastu i jak jest kopiowana przez innych rozmawiamy z jej twórcą, Janem Mazurczakiem.
Czytaj więcej...
Smaki Europy we Wrocławiu
archiwum UM Wrocław Słoneczna pogoda, wakacje na horyzoncie i wiosna w pełni – to najlepszy czas na imprezy plenerowe. A mało która może konkurować z „Europą na widelcu” – festiwalem, który rozpocznie się wkrótce we Wrocławiu.
Czytaj więcej...
Sri Lanka liczy na Polaków
MM Polska jest dla Sri Lanki dość szybko rosnącym rynkiem turystyki przyjazdowej. W Warszawie po raz drugi zagościł roadshow zorganizowany przez Organizację Turystyczną Sri Lanki.
Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Koniec dublowania składki na TFG
  • LOT nie chce być PUN PUT-em
  • O co chodzi w akcji "za pół ceny"
  • Smaki Europy we Wrocławiu
  • Sri Lanka liczy na Polaków

Reklama

Reklama

czwartek, 24 październik 2013 15:00

Klauzule niedozwolone prawie w każdej umowie

Napisane przez Anna Jabłońska / mobilnyprawnik.pl
Anna Jabłońska Anna Jabłońska

 

Myślisz, że kupując ofertę „lastminute” musisz godzić się na wszystkie warunki? Nic bardziej mylnego. Kupując tak zwane „wakacje promocyjne” masz takie same prawa co klienci, którzy zapłacili pełną cenę za wyjazd. Każdy turysta niezadowolony z usługi ma prawo do wniesienia reklamacji.

 

Jadąc na wymarzoną wycieczkę rzadko zakładamy, że spotka nas jakaś niemiła niespodzianka. Czasami jednak standard przedstawiony w pięknym, kolorowym katalogu różni się od tego, który zastajemy na miejscu. Zastanawiamy się czy w takim przypadku, ktoś poniesie konsekwencje tego, że nasz urlop już nie jest „jak z bajki”. Oczywistym jest, że odpowiedzialność organizatora takiego wyjazdu wynika z samej istoty umowy, która zakłada należyte jej wykonanie w myśl zasady pacta suntservanda. Organizator próbuje niekiedy ograniczyć odpowiedzialność i związane z nią koszty stosując tzw. klauzule niedozwolone, które są sprzeczne z dyrektywami wynikającymi z obowiązujących przepisów. Postanowienia takie, z uwagi na zakres ich uregulowań, w zależności od materii, której dotyczą, mogą być uznawane albo za sprzeczne z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych (t.j.: Dz.U. 2004.223.2268 ze zm.), albo mogą stanowić niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu przepisów art. 385 (1) i 385 (3) ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz.U.1964.16.93 z późn. zm.). Przepis art. 19 ustawy o usługach turystycznych stanowi, że nieważne są postanowienia umów zawieranych przez organizatorów turystyki z klientami mniej korzystne dla klientów niż przepisy ustawy (w miejsce postanowień umowy mniej korzystnych dla klienta obowiązują przepisy ustawy). W przypadku zaistnienia przesłanek z art. 385(1) § 1 k.c. mamy do czynienia z częściową bezskutecznością, polegająca na tym, że postanowienie umowne uznane za niedozwolone staje się bezskuteczne (nie wiąże), natomiast w pozostałym zakresie umowa jest wiążąca. Rejestr klauzul niedozwolonych to zbór klauzul, które zostały uznane prawomocnym wyrokiem Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów za niedozwolone wpisywane są do jawnego rejestru prowadzonego przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Pełna (stale powiększająca się) lista niedozwolonych klauzul dostępna jest na stronie internetowej www.uokik.gov.pl. Wpis postanowienia do rejestru oznacza, że nie może go stosować żaden przedsiębiorca bez względu na branżę w której działa. Prawie 1000 postanowień wpisanych do rejestru dotyczy tylko i wyłącznie turystyki. To największa grupa klauzul z jednej branży. Ustawa o usługach turystycznych nie różnicuje ofert ze względu na cenę, czy też termin zakupu imprezy, czego konsekwencją jest, że można wnieść reklamację jeżeli warunki imprezy nie będą zgodne z tymi na które decydowaliśmy się przy zawieraniu umowy i nie ma tu znaczenia cena jaką zapłaciliśmy ani termin zakupu wycieczki. Biura podróży nie mogą rozszerzać zbioru okoliczności skutkujących ograniczeniem czy wyłączeniem ich odpowiedzialności bądź możliwości złożenia reklamacji przez turystów, w stosunku do wycieczki lastminute.  W tym miejscu, warto przytoczyć postanowienia umowne, które zostały uznane przez Urząd Konkurencji i Konsumentów za niedozwolone, a których powinni wystrzegać się przedsiębiorcy zajmujący się usługami turystycznymi: „W przypadku zakupu imprez po cenach promocyjnych „lastminute” – specjalnych nie ma możliwości reklamacji”. Innym przykładem, sprzecznych z prawem, klauzul stosowanych przez biura podróży, są zapisy o jednostronnej możliwości zmiany umowy. Dotyczy to sytuacji, kiedy biuro podróży w umowie przyznaje sobie prawo do zmiany daty przylotu, wylotu, położenia hotelu czy też programu imprezy. Przykładowo w rejestrze klauzul niedozwolonych można znaleźć klauzulę: "Biuro podróży nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne opóźnienia wynikające ze zmian trwania i rozkładu lotu, wprowadzonych przez linię lotniczą lub kapitana statku powietrznego, w szczególności podyktowane względami technicznymi lub względami bezpieczeństwa". Nie każdy turysta ma świadomość, że za brak klimatyzacji lub awarii prądu można uzyskać od biura podróży od  10 do 20% wartości wycieczki, za hałas w nocy do 40%, a za robaki w pokoju nawet do 50%. Wysokość odszkodowania z powodu niezgodności z umową reguluje tak zwana tabela frankfurcka. Organizator wycieczki nie może wyłączyć swojej odpowiedzialności, a niekiedy klienci spotykają się z taką praktyką. Występowanie robaków w pokoju tłumaczone jest jako część krajobrazu kraju w którym się znaleźliśmy. Znana sprawa turystów, którzy pojechali na wakacje z biurem podróży, znalazła swoje zakończenie w sądzie. Zdaniem uczestników imprezy po przylocie do Kenii okazało się, że mają być zakwaterowani w innym hotelu niż gwarantowano im to w katalogu i podczas rezerwacji. W pozwie argumentowano, że przypisane hotelowi cztery gwiazdki „nie mają pokrycia w standardzie oraz w jakości serwowanych tam usług”. Turyści opowiadali także o basenie, który był tak brudny, że kąpały się w nim tylko małpy. Grupa 14 turystów, które pozwało biuro podróży ma otrzymać zwrot kosztów wycieczki Jest to sprawa precedensowa, mimo że wydany wyrok jest nieprawomocny.

Pamiętając, że nawet renomowane biura podróży stosują niedozwolone klauzule, należy uważnie przyglądać się wzorowi umowy, który mamy podpisać. Jeżeli zdążyliśmy już podpisać umowę, która zawiera klauzule niedozwolone, miejmy na uwadze fakt, iż takie postanowienia nie wiążą nas z mocy prawa.