Bez smartfona nie ma podróży
Turyści są coraz bardziej uzależnieni od urządzeń mobilnych i oczekują, że usługodawcy będą komunikowali się z nimi tym kanałem – wynika z badań firmy Travelport.
Czytaj więcej...
Nie piszmy ustawy o POT?
Systemu promocji turystyki w Polsce nigdy nie było - trzeba go stworzyć od nowa. Potrzeba o wiele więcej niż jedynie nowelizacji ustawy o POT.
Czytaj więcej...
Promocja turystyki - co poszło źle
Trudno dziś uwierzyć w to, że na początku wieku na naszych rozwiązaniach w zarządzaniu promocją turystyczną wzorowały się inne kraje. Co poszło nie tak - dowiemy się na III Forum Promocji Turystycznej
Czytaj więcej...
Warszawa czarterem z Radomia
Prezes PPL powiedział, że Lotnisko w Radomiu rekomendowane jako komplementarne dla Lotniska Chopina – podała PAP.
Czytaj więcej...
Co ma piernik do turystyki?
Jednym z gości III Forum Promocji Turystycznej będzie Andrzej Olszewski, twórca Żywego Muzeum Piernika. Opowie o tym, jak stworzyć produkt, który sam w sobie stanowi promocję dla miasta.
Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Bez smartfona nie ma podróży
  • Nie piszmy ustawy o POT?
  • Promocja turystyki - co poszło źle
  • Warszawa czarterem z Radomia
  • Co ma piernik do turystyki?

Reklama

Reklama

czwartek, 29 styczeń 2015 14:38

Ustawa o POT do zmiany natychmiast

Napisane przez Adam Gąsior
Sylwester Pawłowski, prezes zarządu Regionalnej Organizacji Turystycznej województwa łódzkiego Sylwester Pawłowski, prezes zarządu Regionalnej Organizacji Turystycznej województwa łódzkiego archiwum ROT woj łódzkiego

Aby usprawnić system promocji Polski nie należy czekać, lecz natychmiast rozpocząć prace nad nowelizacją ustawy o POT. O tym, jaka powinna być rola ROT-ów i branży turystycznej w promocji Polski rozmawiamy z Sylwestrem Pawłowskim, prezesem Zarządu Regionalnej Organizacji Turystycznej Województwa Łódzkiego

Podczas debaty redakcyjnej WaszejTurystyki.pl (patrz:Debata "WT": pomysł na promocję Polski potrzebny od zaraz) wszyscy uczestnicy podkreślali złą komunikację między POT, ROT-ami i branżą turystyczną. Jak Pańskim zdaniem można ją poprawić?
Poprawa współpracy jest możliwa, czy nawet konieczna, na trzech płaszczyznach.
Po pierwsze, należy zmienić ustawę o POT i sprecyzować zadania, które stoją przed POT, ROT i LOT.
Po drugie, POT powinien grać rolę koordynatora działań podejmowanych przez ROT-y, z udziałem samorządów wojewódzkich. Obecnie, przedsiębiorcy turystyczni mają niewielki wpływ na decyzje podejmowane względem np. inwestycji w infrastrukturę turystyczną, czy promocji turystycznej regionu, a także na decyzje dotyczące strategii rozwoju. Decyzje podejmowane są kadencyjnie, a nie długofalowo. Oczywiście, są od tego wyjątki, ale one tylko potwierdzają regułę
Po trzecie, konieczna jest współpraca branży turystycznej w regionach. I nie dotyczy to tylko różnych izb i stowarzyszeń turystycznych, ale przede wszystkim przedsiębiorców turystycznych, pozostających poza izbami. A pamiętajmy, że tych jest zdecydowana większość. Muszą się oni porozumieć na przykład co do wspólnych celów promocyjnych.
Dobrym przykładem jest współpraca ROT województwa łódzkiego z przedstawicielami branży hotelarskiej. Muszę podkreślić, że wzajemne wspieranie się w zdobywaniu klienta dominuje nad konkurencyjnością. Oczywiście, każdy chce zarobić i każdy chce przyciągnąć klientów do siebie, ale jednocześnie przedsiębiorcy rozumieją, ze wspólna promocja służy im wszystkim.

Jakie widzi Pan bariery, które hamują współpracę między POT, ROT, LOT a samorządami?

Nie ma w zasadzie żadnych widocznych barier, na przykład prawnych. Problemem jest to, na ile podejmowane decyzje, wymyślone plany i programy, stanowią inspirację do podejmowania z kolei kluczowych decyzji przez samorządy. Są w kraju oczywiście przykłady dobre i złe. Wspomniałem o już o tym: czasami wystarczy zmian władzy na szczeblu gminy lub powiatu i ta nowa władza odwraca się od turystyki, bo coś innego jest dla niej priorytetem. Bywa też na odwrót.

Kto powinien decydować o tym, który region Polski będzie promowany przez POT?
Nie rozumiem części zarzutów stawianych przez niektóre regiony. Przecież jeśli, na przykład, co pięć lat odbywa się w naszym kraju Konkurs Chopinowski, to wiadomo, że będziemy promowali te miejsca, które związane są z Chopinem. Ale jednocześnie promujemy całą Polskę. Podobnie, gdy organizowaliśmy Mistrzostwa Świata w Siatkówce, najsilniej promowaliśmy miasta -organizatorów, ale jednocześnie też cały kraj. Kiedy Wrocław będzie Europejską Stolicą Kultury, gros działań promocyjnych będzie dotyczyło tego miasta i Dolnego Śląska, ale to przecież będzie także promocja Polski.
Zadaniem POT jest promocja całego kraju. W 2016 roku, Wrocław będzie ESK, więc wyzwanie stoi raczej przed ROT-em dolnośląskim: jak skutecznie wypromować stolicę województwa, a przy okazji sam region i jak to może zaowocować nie tylko na ten konkretny rok, ale i na przyszłość. Trzeba zmobilizować jak najszerszą reprezentację branży turystycznej, a nie tylko czekać, co zrobi POT i jak będzie ona promowała Wrocław.

W jaki sposób w ROT typowane są produkty, które będą promowane?
Mogę odpowiedzieć na przykładzie ROT-u łódzkiego, gdzie stworzyliśmy katalog produktów województwa łódzkiego. W rozmowach z członkami ROT, ale i też z innymi przedstawicielami branży i samorządów, określamy podstawowe kryteria, jakie powinien spełniać produkt lokalny. Muszę podkreślić, że połowa pomysłów to efekt konsultacji z samorządami, branżą turystyczną i lokalnymi społecznościami.
Kolejna część to pomysły na 2-3 dniowe spędzenie wczasów regionie, zaproponowane przez internautów. O tym, które produkty znajdą się w katalogu, decydowały głosy internatów oraz powołana przez nas kapituła.
Byliśmy w Polsce pionierem takiego sposobu katalogowania produktów turystycznych. Do tej pory rola samorządów w kreowaniu produktów turystycznych byłą często ograniczona. Gdy powstawał produkt turystyczny, traktowano go jako dziecko niepotrafiące żyć własnym życiem. Tymczasem produktowi trzeba pomóc się rozwinąć i wypromować go. Dopiero potem każdy produkt turystyczny powinien potrafić na siebie zarobić.
Jak długo produkt będzie się utrzymywał, tak długo będzie istniał. Weryfikacja przez turystów jest najważniejsza, ale muszą oni o produkcie się skądś dowiedzieć.
Są dwa rodzaje produktów. Te duże, takie jak np. Szlak konny, wymagały kilku lat pracy nad przygotowaniem i teraz wymagają dużo pracy nad wypromowaniem. ROT będzie monitorowała produkt i nie wynika to tylko z wymagań Unii Europejskiej, która dała na niego fundusze, ale przede wszystkim z pragmatyzmu – duże nakłady nie mogą być zostawione same sobie. Musimy wiedzieć, jak działa promocja i jakie kierunki należy dla niej obrać.

Czy zmiana ustawy o POT to perspektywa kilku lat, czy jest konieczne przyspieszenie tej nowelizacji?
Nie ma co mówić o kilkuletniej perspektywie. Ustawa O POT powstała kilkanaście lat temu, gdy sytuacja turystyki i jej pojmowanie były zupełnie inne. Turystyka była postrzegana jako forma zapewnienia miłego spędzania czasu, a nie jako ważna gałąź gospodarki. Nikt wtedy nie spodziewał się, jak wielki procent może przynosić turystyka do PKB i jak wielu ludziom może zapewniać pracę. Nie było wtedy mowy o ROT-ach, LOT-ach.
Dotychczasowa nowelizacja ustawy o POT dotyczyła samej POT i spraw organizacyjnych, takie jak sposób wyboru prezesa. Przez te kilkanaście lat powstały ROT-y we wszystkich województwach, powstało kilkaset LOT-ów, powstały wreszcie produkty turystyczne. Te ostatnie potwierdziły, że turystyka to potężna gałąź gospodarki.
Nowa ustawa musi nakreślić nie tylko nowe cele POT, ale i ustalić formy, zasady współdziałania i finansowania POT-ów, ROT-ów, LOT-ów. Musi wziąć pod uwagę struktury samorządowe i ich rolę w promocji. Musimy skorzystać z dobrych i złych doświadczeń z ostatnich lat. Ale też powinniśmy uważnie przyjrzeć się, jak funkcjonują tego typu instytucje w krajach, które żyją z turystyki: w Austrii, czy Chorwacji.

Dlaczego w Sejmie i rządzie wciąż brakuje silnego lobby turystycznego, które na przykład wymagałoby od ministra sportu i turystyki, by pamiętał o drugim członie nazwy swego resortu?
Na sporcie jest łatwiej wypłynąć, łatwiej się wykreować. Zwłaszcza, że w Polsce mamy szczęście do dużych i udanych imprez sportowych, a nasi sportowcy odnoszą liczne sukcesy w najróżniejszych dyscyplinach. W ostatnich latach intensywnie inwestowaliśmy w rozwój infrastruktury sportowej, choćby przed Euro 2012, czy wspomnianymi mistrzostwami w siatkówce. Jestem zdania, że teraz, przez kilka lat, powinniśmy inwestować w strukturę turystyczną. I do tego będę wszystkich ważnych namawiał. Oczywiście, dla części polityków, turystyka stanowi ważny element rozwoju regionu i kraju, a dla niektórych – niestety nie. Trzeba tych drugich należy przekonywać szczególnie mocno. Mamy duże pole do popisu, zwłaszcza w sferze prawnej, by umożliwić rozwój infrastruktury turystycznej oraz ułatwić prywatnemu sektorowi udział w tej rozbudowie. Musimy uświadamiać, że rozwój turystyki to rozwój gospodarczy regionu i Polski.

Rozmawiał: Adam Gąsior