Thomas Cook dokapitalizowany
Grupa Thomas Cook jest na końcowym etapie rozmów o dokapitalizowaniu firmy przez największego udziałowca, chińską firmę inwestycyjną Fosun. Zastrzyk finansowy ma wynieść 750 mln funtów i zapewnić touroperatorowi płynność gotówkową.
Czytaj więcej...
TUI Poland na prowadzeniu
Polska jest w grupie TUI czwartym największym rynkiem, a touroperator deklaruje, że w tym roku w naszym kraju wyjdzie na prowadzenie pod względem liczby klientów. Będzie rozwijał sprzedaż online i otworzy kolejne salony własne w mniejszych miastach.
Czytaj więcej...
Condor atrakcyjny dla grup
Linie lotnicze Condor oferują klientom na rynku polskim bardzo atrakcyjną procedurę grupową. Oferta dla grup, których podróż rozpoczyna się w Polsce dotyczy wszystkich tras dalekiego zasięgu Condora.
Czytaj więcej...
Żywe Muzeum Piernika miało rację
16 lipca na stronie Muzeum Okręgowego w Toruniu ukaże się oświadczenie, że placówka „docenia wkład Żywego Muzeum Piernika w budowę pozytywnego wizerunku miasta.”
Czytaj więcej...
Nowa prezes Ecco Holiday
Karolina Warzybok zastąpiła na funkcji prezesa zarządu w Ecco Holiday Sp. z o.o. Grzegorza Płókarza.
Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Thomas Cook dokapitalizowany
  • TUI Poland na prowadzeniu
  • Condor atrakcyjny dla grup
  • Żywe Muzeum Piernika miało rację
  • Nowa prezes Ecco Holiday

Reklama

Reklama

piątek, 29 sierpień 2014 10:56

Turystyka, głupcze!

Napisane przez Adam Gąsior
Adam Gąsior Adam Gąsior KK

Kolejny minister Sportu i TURYSTYKI zapomniał o drugim członie nazwy swojego resortu. Andrzej Biernat, mówiąc przez trzy minuty w Sejmie o programach, jakie ministerstwo chce zrealizować przez ostatnie kilkanaście miesięcy tej kadencji, nawet nie zająknął się o tak poważnej gałęzi gospodarki, jaką jest turystyka.

Minister sportu i TURYSTYKI nie chce albo nie potrafi poświęcić uwagi turystyce. Nie potrafi stosować nawet cynicznej zasady „panem et circenses". Chce dać ludziom jedynie igrzyska, zapominając o chlebie i uważając, że jedynie sport może być godzien jego uwagi. A więc rozwijana będzie lekkoatletyka i sporty zespołowe. Turystyka zaś, w mniemaniu ministra, powinna rozwijać się sama.

Tymczasem w turystyce - a przynajmniej w sferze prawnej, która leży w gestii rządu - nie dzieje się nic. Po co nagle zabierać się do roboty, skoro jest spokojnie, a dziennikarze mediów ogólnokrajowych nie napastują urzędników pytaniami o bankructwa biur podróży? Touroperatorzy sobie pracują i zarabiają, a hotele mają się dobrze, jest to jednak spokój pozorny. System zabezpieczeń klientów jest dziurawy jak rzeszoto, a i wiele innych kwestii regulowanych przez ustawę wymaga natychmiastowej atencji.

Może nadszedł czas, by odłączyć turystykę od sportu? Może - jeśli nie stać nas na stworzenie oddzielnego ministerstwa turystyki - dołączyć ją z powrotem do gospodarki? A może po prostu trzeba zabrać się do pracy i zagonić odpowiedzialnych urzędników do roboty, która wreszcie przyniesie efekty.
Jak pisaliśmy przez ostatnich kilka miesięcy, trudno zrozumieć, jak to się dzieje, że armia opłacanych z naszych podatków urzędników już od lat nie potrafi napisać ustawy o usługach turystycznych, która miałaby ręce i nogi.
Jak wyjaśnić, że ostatnia nowelizacja, która miała być tymczasowa i podyktowana doraźną potrzebą (i dlatego właśnie pominęła wszystkie aspekty turystyki niezwiązane z zabezpieczeniem działalności touroperatorów), nie spełniła nawet podstawowych swoich założeń?

Turystyka potrzebuje ministra lub wyższego rangą urzędnika, który będzie kompetentny i pracowity. Fakt, że nasz branża turystyczna nie potrafiła przez lata stworzyć silnego lobby proturystycznego, więc polityka rządu wobec turystyki jest taka jaka jest, czyli do niczego.

Jakaż to jest wiedza rządu o turystyce?
Premier plótł androny i pohukiwał dwa lata temu na konferencji: "Powiem brutalnie: ja się o wiele bardziej przejmuję losem turystów niż biur turystycznych. Biura turystyczne same w sobie to nie jest branża, od losu której zależy polska gospodarka czy losy polskiego podatnika..." Co zrobił rząd przez te dwa lata? Głównie zapowiadał: przed sezonem 2013, że sprawy uporządkuje i już za moment powstanie Turystyczny Fundusz Gwarancyjny. Projekt funduszu przedstawiono w sierpniu 2012 roku, jesienią zmieniono dwukrotnie jego koncepcję (chodziło o to, czy będzie miał osobowość prawną czy nie). W lutym 2013 MSiT zapowiedziało, że fundusz będzie już na wiosnę, w kwietniu zaś podniesiono wysokość gwarancji dla biur podróży. Fundusz oczywiście nie powstał, a projekt był ciągle konsultowany.
Kwiecień 2013: kolejny zwrot akcji i powrót do koncepcji funduszu z osobowością prawną. Ministerstwo przedstawiło nowy projekt jego założeń i na nowo rozpoczęto konsultacje. Po to tylko, by w roku 2014 koncepcja Funduszu został odrzucona. Jest to przyznanie się do porażki: w przeciągu dwóch lat rządząca obecnie ekipa nie potrafiła stworzyć jednego aktu prawnego, który nadawałby się do czegoś więcej niż na podpałkę.

Tymczasem branża wciąż czeka na nową ustawę o usługach turystycznych. Ale tą pewnie zajmie się nowy rząd z – miejmy nadzieję - nowymi ludźmi odpowiedzialnymi za turystykę. I oby nasza branża nie była już przyczepką do sportu.

Adam Gąsior

Newsletter

Zapisz się na newsletter!

Wypełnij formularz - bądź na bieżąco

Codziennie aktualne informacje i fachowe wiadomości z branży turystycznej



Wypełnij formularz *Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych, podanych w niniejszym formularzu, w celu wysyłania mi newslettera. Zostałem poinformowany / zostałam poinformowana, że tak wyrażoną zgodę mogę wycofać w dowolnym momencie, a jej wycofanie jest równie łatwe, jak jej wyrażenie.

*Wyrażam zgodę na przetwarzanie mojego adresu e-mail w celu otrzymywania wiadomości marketingowych. Zostałem poinformowany / zostałam poinformowana, że tak wyrażoną zgodę mogę wycofać w dowolnym momencie, a jej wycofanie jest równie łatwe, jak jej wyrażenie.