Sun&Snow patronem konkursu
Nocleg w jednym z apartamentów Sun & Snow to jedna z nagród w konkursie na film promocyjny. Firma dołączyła do grona patronów „Kadrów z Polski”, których rozstrzygnięcie nastąpi podczas IV Forum Promocji Turystycznej. Nadal można zgłaszać swoje produkcje!
Czytaj więcej...
Norymberga na tłusto
Norymberga, drugie co do wielkości miasto Bawarii kusi zabytkami, Durerem, Witem Stwoszem i… kuchnią stworzoną dla lubiących zjeść dużo i tłusto.
Czytaj więcej...
Prezes Polonusa na IV Forum
Jak największy polski przewoźnik autokarowy wdrożył nową strategię komunikowania marki? O tym, jak nowoczesne formy promocji wpływają na wzrost przychodów firmy opowie podczas IV Forum Promocji Turystycznej prezes zarządu Polonusa Maciej Acedański.
Czytaj więcej...
Wrocław - wkrótce kongres wodny
Światowej sławy eksperci porozmawiają o tym, jak bezpiecznie i ekologicznie korzystać z zasobów wodnych, podczas międzynarodowego kongresu, który odbędzie się wkrótce we Wrocławiu.
Czytaj więcej...
Mistrzostwa lotnicze dzięki Enter Air
Największy czarterowy przewoźnik w Polsce został głównym sponsorem Samolotowych Nawigacyjnych Mistrzostw Polski, które odbywały się przez cały ubiegły tydzień. W zawodach sukcesy odnieśli zawodnicy z drużyny z Chełmna, wspieranej przez Enter Air.
Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Sun&Snow patronem konkursu
  • Norymberga na tłusto
  • Prezes Polonusa na IV Forum
  • Wrocław - wkrótce kongres wodny
  • Mistrzostwa lotnicze dzięki Enter Air

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

piątek, 15 listopad 2013 11:14

Nowoczesność i chamstwo

Napisane przez Krzysztof Koprowski "Gazeta Transportowa"

Rząd transport traktuje po macoszemu (tylko jako dostarczyciela pieniędzy do dziurawej kasy państwa, vide: myto na drogach), choć przynosi 10proc PKB, a ministerstwo jest zbiorem urzędników-nieudaczników

Jechałem ostatnio nowiuteńkim pociągiem metra Inspiro, ponoć cudem techniki (tego cudu jakoś nie zauważyłem). Na każdej stacji słyszałem komunikat: „Wysiadamy na lewo" (nie możnaby normalnie?). Naprzeciwko mnie siedziała młoda dziewczyna i łyżeczką jadła serek wiejski, a obok niej, bez żadnego skrępowania, młodzian pił piwo. Kiedy indziej do autobusu wsiadła kobieta z lodami i bardzo się zdziwiła, gdy starsza pani zwróciła jej uwagę, że w środkach komunikacji miejskiej nie jemy lodów. Tak? – zdziwiła się z pytającym wyrazem twarzy – a gdzie jest zakaz? Nie wiedziała, że zakazów chamstwa i braku kultury po prostu nie umieszcza się. Przecież nie ma zakazu załatwiania się w autobusach i tramwajach.
Piszę o tym nie bez powodu. Otóż w ostatnich miesiącach (i latach) sporo pozytywnego wydarzyło się w transporcie szynowym (metro, kolej). Wszystko to ma na celu zwiększenie wygody podróży pasażerom i zmianę wizerunku tej gałęzi transportu. Do eksploatacji wchodzą nowe wagony w metrze (przeznaczone w zasadzie dla II linii), pojawiło się Pendolino, które przemknęło (w ramach reklamy) niemal przez całą Polskę, coraz więcej jest nowych lub zmodernizowanych wagonów (w 2015 roku PKP Intercity będzie mieć, oprócz Pendolino, 70 proc. nowego lub zmodernizowanego taboru), mamy nowy Wars, coraz lepsze torowiska (pięta achillesowa polskiej kolei), o pięknych dworcach nie wspominając (Wrocław, Poznań, Gdynia, Przemyśl i dziesiątki innych). Powstają też tzw. Lokalne Centra Sterowania – skomputeryzowane nastawnie, pozwalające na kontrolowanie ruchu pociągów dzięki danym z czujników, rozmieszczonych wzdłuż trasy. Także – wiadukty i przejścia podziemne, bezpieczne szlabany itp. itd.
Ktoś może powiedzieć, że to bajki, bo na wielu trasach (odcinkach) kolej jeździ wolniej niż... przed wojną! I, niestety, będzie miał rację. Ale to nie zmienia postaci rzeczy. Na kolei, nie tak jak w telekomunikacji, nie da się pominąć etapów pośrednich i nie można przejść od parowej ciuchci do kolei dużych prędkości (od prymitywnego telefonu stacjonarnego do nowoczesnego smartfonu). Właściwie to może i by się dało, tyle, że należałoby wybudować całkiem nową (nowoczesną) trakcję, poprowadzić ją bezkolizyjnie i puścić na niej supernowoczesne TGV, ICE czy inne Shinkanseny. Tu powstaje jednak drobne pytanie o koszty. No i wtedy wracamy na ziemię.
Skoro tak, to róbmy więc to, co jest realne. Ale jeśli tak, to zacznijmy od... edukacji społeczeństwa. A z tym jest gorzej niż źle. Przyjmujemy postawę roszczeniową wobec rządu, ministerstwa transportu, przewoźników (zwłaszcza PKP i PKS), a jakoś nigdy nie zająkniemy się na swój temat – kultury (szeroko pojętej). Rzadko mówimy o kosztownych zniszczeniach, jakie powodują pasażerowie, o kradzieżach elementów infrastruktury nie wspominając. A jest to zjawisko bardzo groźne! Nie pomogą żadne ECTS-y, ani najdoskonalsze rozjazdy i programy komputerowe.
Znowu ktoś powie: a gdzie mamy rząd i ministerstwo transportu?! Niestety, i tym razem będzie miał rację, bo rząd transport traktuje po macoszemu (tylko jako dostarczyciela pieniędzy do dziurawej kasy państwa, vide: myto na drogach), choć przynosi 10proc PKB, a ministerstwo jest zbiorem urzędników-nieudaczników. Proszę sprawdzić, jacy wielcy fachowcy pracują w „resorcie". Pełna tragedia, łącznie z samym głównym „naczelnikiem" czyli ministrem. Od czasu prof. Bogusława Liberadzkiego, któremu można różne rzeczy zarzucić, ale nie to, że nie zna się na transporcie, nie było ani jednego ministra transportu z prawdziwego zdarzenia – głównie to „politycy" właściwej partii (tak z lewa, jak i z prawa). A kandydaci na to stanowisko, którzy mieli na temat transportu wiedzę – np. prof. Włodzimierz Rydzkowski z Uniwersytetu Gdańskiego czy Adrian Furgalski z RBF (TOR) – przepadali w przedbiegach. Czy więc jest się czemu dziwić? Mimo wszystko, proponuję jednak popracować nad kulturą społeczeństwa. Może jak się poprawi, to i na ministrów spłynie...

Newsletter
Zapisz się na newsletter!

Wypełnij formularz - bądź na bieżąco

Codziennie aktualne informacje i fachowe wiadomości z branży turystycznej



Wypełnij formularz *Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych, podanych w niniejszym formularzu, w celu wysyłania mi newslettera. Zostałem poinformowany / zostałam poinformowana, że tak wyrażoną zgodę mogę wycofać w dowolnym momencie, a jej wycofanie jest równie łatwe, jak jej wyrażenie.

*Wyrażam zgodę na przetwarzanie mojego adresu e-mail w celu otrzymywania wiadomości marketingowych. Zostałem poinformowany / zostałam poinformowana, że tak wyrażoną zgodę mogę wycofać w dowolnym momencie, a jej wycofanie jest równie łatwe, jak jej wyrażenie.